7-my Dzień Navaratri, Kundalini i Kalki Shakti

Mumbai (India)


Feedback
Share

7-my Dzień Navaratri: „Kundalini i Kalki Shakti”, 28.09.1979, Bombaj, Maharastra, Indie.

Na wasze życzenie będę mówiła dzisiaj po angielsku. Jutro być może, będziemy również posługiwać się tym językiem.
Dzisiejszy temat poświęcony jest powiązaniom pomiędzy Kundalini i Kalki.

Słowo Kalki – jest w rzeczywistości skrótem od słowa Nishkalank, Nishkalank oznacza to samo co moje imię Nirmala, czyli „nieskazitelnie czysta”, coś, co jest nieskazitelnie czyste, jest Nishkalank, nie ma żadnych skaz. Ta inkarnacja została opisana w wielu Puranach, że przybędzie na Ziemię na białym koniu, do wioski Sambhaalpur, oni nazywają to Sambhaalpur. To bardzo interesujące, że ludzie wszystko rozumieją tak dosłownie. W słowie Sambhaal „bhal” oznacza czoło. A „sambhaal” znaczy na danym etapie ewolucji. Znaczy to, że Kalki znajduje się na waszym „bhaala”. Bhaal to jest czoło. I właśnie tu On się narodzi. Oto jakie jest rzeczywiste znaczenie Sambhaalpur.

Pomiędzy Jezusem Chrystusem i Jego niszczycielską inkarnacją Mahavishnu, zwaną Kalki, to jest czas, dany ludziom, aby się poprawili, przygotowali do wejścia do Królestwa Bożego. W Biblii ten czas nazywany jest Sądem Ostatecznym. Będziecie sądzeni, wy wszyscy zostaniecie osądzeni na tej Ziemi. W tej chwili mamy największe zaludnienie na świecie.

Mówi się, że wszyscy ci, którzy mają silne pragnienie wejścia do Królestwa Bożego albo już się narodzili albo narodzą się wkrótce. Jest to najważniejszy czas, ponieważ Sahaja Yoga jest Sądem Ostatecznym. Brzmi to jak fantastyka, ale faktem jest, że to prawda.

Chociaż możecie zrozumieć, że miłość Matki znacznie ułatwia wam otrzymanie Realizacji, a cała ta sprawa z Sądem Ostatecznym wyglądająca jak przerażające doświadczenie, przedstawia się bardzo pięknie, łagodnie, delikatnie i nie niepokoi was. Jednakże mówię wam, że to jest Sąd Ostateczny. Wszyscy będziecie sądzeni przez Sahaja Yogę, niezależnie od tego, czy możecie wejść do Królestwa Bożego czy nie. Teraz do Sahaja Yogi przychodzą ludzie o różnych rodzajach uwagi.

Mogą to być ludzie, którzy mają za dużo ‚tamasi krutya’ nazywamy to apatią lub opieszałością, albo powolnym usposobieniem. Kiedy te cechy się pogłębiają, ludzie zażywają używki lub piją alkohol albo coś w tym rodzaju, co odciąga was od Rzeczywistości i czyni wewnętrznie otępiałym. Lub też, wiecie, są ludzie prawostronni o nadmiernych ambicjach. Oni są skrajnie ambitni, chcą zawładnąć całym światem, chcą stać się niezależni, samodzielni – złośliwi i rakotwórczy. Nie chcą oni podtrzymywać łączności ze Wszechświatem.

Widzicie, jak w epoce Kali Yugi ludzie wpadają w skrajności. Niektórzy z nich ciągle sobie pobłażają. Jedni mocno nadużywają alkoholu lub uciekają od własnej świadomości, od samych siebie, od prawdy i piękna. Inni wszystkiemu zaprzeczają, zaprzeczają wszystkiemu, co piękne. To są egocentryczni ludzie. Mamy też takich, którzy są zorientowani na superego, mocno obciążeni uwarunkowaniami, letargiczni, leniwi i całkowicie prymitywni.

Z drugiej strony mamy ludzi skrajnie ambitnych, dominujących i niszczących każdego w imię swoich ambicji i współzawodnictwa. Te dwa typy ludzi o skrajnych osobowościach dość trudno wchodzą w Sahaja Yogę. Ci zaś, którzy są w centrum, łatwo przyswajają Sahaja Yogę. Ponadto ludzie mniej skomplikowani, prostoduszni, tacy jak mieszkańcy wsi, bez trudu przyjmują Sahaja Yogę i łatwo ją przyswajają.

Widzicie, że obecnie w mieście efektem mojej wytężonej pracy jest najwyżej 200 – 300 osób. Ale jeśli pojadę na wieś, to przychodzi cała wioska, od 5000 do 6000 osób i wszyscy oni bez jakiegokolwiek wysiłku otrzymują Realizację. Dzieje się tak, ponieważ tutaj ludzie sądzą, że są bardzo zajęci. Oni mają bardzo dużo innych zajęć. Uważają, że inne sprawy są o wiele ważniejsze od poszukiwania Boga i tracenia czasu na takie zajęcia jak szukanie Boga.

Właśnie w takich warunkach Sahaja Yoga bardzo łagodnie zapuszcza swoje korzenie do serc wszystkich poszukiwaczy. Działa ona bardzo spontanicznie. Otrzymujecie swoją Realizację bez żadnych trudności, bez żadnego wysiłku, nic za nią nie płacąc, bez praktykowania jakichkolwiek forsownych ćwiczeń. Mówiąc o Kalki, powinniśmy pamiętać, że w okresie pomiędzy otrzymaniem Realizacji a wchodzeniem do Królestwa Bożego, możemy mocno się potykać. O takich ludziach mówi się: „Yoga bhrashta sthiti”. Przyjmują oni yogę, wchodzą w nią, a mimo to, tak jak wcześniej znajdują się w niewoli swoich pravrutis [skłonności].

Na przykład, człowiek zorientowany na ego lub pieniądze, chcący dominować, może tworzy ugrupowania i przygniatać ludzi swoimi pomysłami, może zmierzać ku upadkowi a inni stoczą się za nim. I to w samej Sahaja Yodze. Zdarzało się to bardzo, bardzo często w Bombaju. Jest to bardzo, bardzo rozpowszechnione zjawisko, znane jako ‚Yogabhrashtata’. Człowiek upada w swojej yodze.

Dzieje się tak dlatego, że Sahaja Yoga pozostawia wam wszystkim całkowitą wolność; albo upadać albo wspinać się do góry. Ale jeśli chodzicie do jakiegoś innego guru, zajmujecie się inną yogą, w której istnieją obrzędy oczyszczania i w której ludzi tresuje się i dyscyplinuje już od dzieciństwa, w tych yogach, guru w ten czy inny sposób spowoduje, że będziecie okaleczeni lub zranieni tak dalece, że nie będziecie mieli połączenia z nikim – jak po operacji. Oni pozbywają się takiej osoby, wyrzucają ją.

Ale tutaj pozostawia się wam wolność zrozumienia, że powinniście podtrzymywać więź ze źródłem, powinniście trzymać się grupy, powinniście trzymać się całości, a nie tu czy tam jakiejś jednej osoby, która próbuje zapanować nad innymi. W Sahaja Yodze każdy, kto próbuje się nazbyt wywyższać, zostaje poniżony. Ponieważ w przyrodzie, jak zauważyliście, nic nie wykracza poza naturalne granice. Na przykład, ludzie mają określony wzrost, drzewa osiągają określoną wysokość – wszystko jest pod kontrolą. Nie możecie być w Sahaja Yodze pozerami, ani nie możecie próbować tworzyć jakichś specjalnych grup.

Widziałam w Sahaja Yodze ludzi, którzy podchodzą do kogoś i proszą go, aby dotknął ich stóp. Jest to tym bardziej zdumiewające, ponieważ wiadomo, że tacy ludzie są natychmiast demaskowani i nie mają żadnych szans. Dzieje się tak, bo mają zablokowane czakry, mają duże blokady, choć mogą przez pewien czas tego nie czuć. Wibracje mogą mieć, ale one spadają coraz bardziej, aż nastąpi kres. „Yoga bhrashta sthiti” – to jest najgorsze, co może się przydarzyć. Przede wszystkim nie otrzymujecie swojej yogi, a jeżeli nawet otrzymujecie, to jednym skokiem trafiacie w taki stan, który Shri Krishna określił jako rakshasa yoni.

Przychodząc do Sahaja Yogi, musicie wiedzieć, że koniecznie musicie trzymać się jednej rzeczy w odpowiedni sposób, bo inaczej co wam przyjdzie z yoni, jeśli umrzecie bez yogi. Możliwe, że znowu narodzicie się, ale obecne życie będzie stracone. Ale jeśli po przyjściu do Sahaja Yogi próbujecie swoich sztuczek, żeby wywrzeć na innych wrażenie, że jesteście wielką Zrealizowaną Duszą i że osiągnęliście to czy tamto – takie głupoty jakie robiliście przed otrzymaniem Realizacji – to jest to bardzo poważna obraza i jesteście za to karani. To moc Kalki sekretnie działa za kulisami Sahaja Yogi.

Była na przykład pewna kobieta, która chciała spotkać się ze Mną, chcąc coś o Mnie opublikować. Wynajął ją straszny człowiek. I ona napisała o czymś bezsensownym, czego Ja nigdy nie zrobiłam. Wszyscy byli bardzo rozdrażnieni i rozgniewani, powiedzieli: „Matko, musisz ją ukarać. trzeba ja podać do sądu, musi być proces o zniesławienie”. Odpowiedziałam: „Nie zamierzam iść do sądu, lepiej porzućcie takie pomysły”. Ale widzicie, nikt nie chciał tego słuchać? I tak się stało, że ta gazeta została zamknięta na trzy i pół miesiąca, i to bardzo im zaszkodziło. Oczywiście nie Ja to zrobiłam, to znaczy to nie było działanie Mataji Nirmala Devi, ale zostało to zrobione przez Kalki.

Kalki – oznacza, jedenaście mocy, strzegących piękna Sahaja Yogi. Każdego, kto próbuje pogrywać z Sahaja Yogą, spotyka wielka krzywda.

Dziś jest dzień ostrzeżenia dla was o niebezpieczeństwach igrania z Boskością. Jak dotąd, ludzie brali ich za oczywistość. Oni torturowali ludzi takich jak Chrystus, torturowali wielkich świętych, cały czas torturowali ludzi. Praktycznie w każdym wykładzie ostrzegałam ich, aby obecnie nie próbowali swoich sztuczek, bo Kalki już działa. Nie próbujcie dręczyć nikogo, kto jest świątobliwą i prawą osobą. Bądźcie w tym ostrożni, ponieważ Kalki działa. Kiedy ta moc was dopadnie, nie będziecie wiedzieli, jak się przed nią skryć. Dzisiaj uprzedzam nie tylko Sahaja yoginów, ale i cały świat: „Bądźcie ostrożni”. Nie próbujcie szkodzić innym, nie próbujcie wykorzystywać innych, nie próbujcie popisywać się swoimi mocami. Ponieważ, gdy już w waszym życiu rozpocznie się ta destrukcja, nie będziecie wiedzieli, jak to powstrzymać.

Myślę, że już przedtem wam o tym mówiłam, że pojechałam kiedyś do Andhra Pradesh i powiedziałam tam ludziom, aby więcej nie uprawiali tytoniu. Zezłościli się na Mnie, bo uważali tytoń za środek utrzymania. Zbijali fortuny i folgowali sobie w przeróżny sposób robiąc zbyt duże pieniądze i popełniając różne ‚paapas’ [grzechy]. Powiedziałam: „Nie po to przyszliście na ten świat, aby więcej grzeszyć i brać sobie na głowę większą karmę, ale po to, aby oczyścić się z grzechów, z ‚papaksh talana’.

Nie przyszliście tu po to, aby dodawać do swoich grzechów, ale żeby je oczyścić. To jest czas oczyszczenia, i dlatego tu jestem jako Nirmala, żeby to oczyścić, podczas gdy wy robicie wszystko, żeby dodać do waszych paapas, co chcecie zyskać przez uprawianie tego okropnego tytoniu?” Ale oni Mnie nie słuchali; i wtedy, w trzech moich wykładach – to jest na taśmie, mówiono Mi, że to powiedziałam: „Uważajcie, Kalki w morzu skieruje na was swój gniew. To na was spadnie!” Wiecie już, co się stało w Andhrze.

Tak samo stało się z Morvi. W zeszłym roku spotkali się ze Mną pewni wysoko postawieni ludzie z Morvi. Wierzyli oni w okropnego „świętego”, który był strasznym typem i niszczył jedną rodzinę po drugiej. Zapytałam ich: „Dlaczego wierzycie temu człowiekowi, jeśli on kieruje waszą uwagę na sprawy materialne? Dlaczego w niego wierzycie?” W Morvi w każdym domu wisi portret tego strasznego „świętego”. Kiedy im to powiedziałam, nie posłuchali moich ostrzeżeń, myśleli, że ich ostrzegam, bo byłam zazdrosna o niego. Wiecie, co stało się w Morvi. To jest fakt. Wszystko to zostało powiedziane w obecności innych osób, więc oni to zanotowali, co się zdarzyło, w jakim miejscu i jak Shri Mataji to powiedziała. Przedtem, kiedyś w Delhi, również spotkałam tych ludzi z Vrindavan, którzy mówili mi, o pandas i innych sprawach. Powiedziałam: „Porzućcie wszyscy swoje zawody, bo jesteście strasznymi ludźmi! Jak możecie robić pieniądze w imieniu Boga?”

Tak samo było również z pandits i pandas, wszyscy ci ludzie są potwornymi pasożytami w społeczeństwie. Ostrzegałam ich: „Porzućcie to zajęcie, w przeciwnym razie Ganges, z której żyliście, pewnego dnia całkowicie was zniszczy”. Kiedy na rzece Yamunie i Gangesie nadeszła powódź, byłam w Londynie i zobaczyłam w telewizji, jak wszyscy ci pandas uciekają ze swoim dobytkiem.

Oczywiście, jeśli jesteście połączeni z tymi potwornymi ludźmi, kiedy z nimi żyjecie, to również cierpicie. Niewinni cierpią. Dlaczego jesteście pod wrażeniem takich ludzi? I wtedy musicie za to zapłacić! Kiedy jesteście pod ich wrażeniem, idziecie na kompromis. Mówicie: „W końcu to nie ma znaczenia, idziemy tam więc musimy też coś dać temu facetowi, on jest panda, on pochodzi od naszych przodków – on tam siedzi żebrząc o pieniądze, siedząc nad rzeką Ganges”. Wyobraźcie sobie: Tam płynie rzeka miłości, rzeka radości, a ci ludzie siedzą, odwróceni plecami do tej rzeki i żebrzą o wasze pieniądze. Co za głupi, bezużyteczni, nikczemni ludzie! A wy dajecie im pieniądze sądząc, że spełniacie wielką punyę obdarowując ich.

Oto, jak kompromitujące życie prowadzimy, nie rozumiejąc, co jest prawdą, a co nie jest. Taka w pełni ślepa wiara we wszystkie te rzeczy, pokutuje nie tylko w Indiach, lecz w całym świecie. Ale dla tego kraju jest ona szczególnie typowa. Jesteśmy prostymi, niewinnymi ludźmi, mającymi w sobie dużo ‚bhavikty’. To prawda, ale nie znaczy to, że powinniśmy być głupcami i durniami.

Na przykład ostatnio, na spotkaniu w Awadgaonie, powiedziałam, że ludzie w mandirze [świątyni] Vithali, nazywani bhadaweii, powinni być porządnie ukarani za złe traktowanie pielgrzymów, oni są na nogach przez wiele dni łącznie, i koniecznie trzeba z nimi coś zrobić. Kiedy to powiedziałam, wszyscy byli trochę niezadowoleni z tego, ponieważ dla tych biednych ludzi – ci bhadawas, którzy są inkarnacjami rakshasów – są czymś wielkim. Oni rozbijają głowy ludziom, którzy przeszli piechotą tysiące mil, rozbijają im głowy, jak orzechy kokosowe i wszystkich ich boli głowa. Oto jak okrutnie obchodzą się oni z tymi prostymi, niewinnymi ludźmi. Czy uważacie, że Ja, powinnam ich popierać kiedy Ja stoję po stronie prawdy, religii, współczucia? Kiedy to powiedziałam, niektórzy ludzie, którzy mają jakiś żywotny interes, i muszą być spowinowaceni z tymi bhadawas, kimkolwiek oni są, zezłościli się na Mnie. Dzięki Bogu, po trzech miesiącach wziął się za to rząd.

To jest dla nas typowe, że gołym okiem widzimy to, co się dzieje. A pomimo to, my dalej robimy to w świątyni. Nawet w imię Boga popełniamy jeden grzech za drugim! Dodajemy grzechy do grzechów, zamiast oczyszczenia się z nich i zrozumienia tego swoim rozwiniętym umysłem. My po prostu gromadzimy [grzechy]. Ludzi, którzy nie wykorzystują swojego mózgu, nazywam tamasi. Są oni mulabuddhis. Podążają za kimś, kto ma pewien hipnotyczny wpływ lub za jakimś charyzmatycznym ruchem, jaki powstał na Zachodzie, i widzicie, że ci charyzmatyczni ludzie wyciągają od nich tysiące rupii! Tysiące rupii! Dając im w zamian epilepsję, gangrenę, a jeżeli nie to, to obłęd, szaleństwo i wszystkie tego typu rzeczy. Lecz ludzie uganiają się za tymi ruchami jak szaleni i pogłębiają swoją destrukcję dodając do stosu popełnionych grzechów, zamiast spędzić trochę czasu na oczyszczenie swoich grzechów.

Czas, w którym żyjemy, jest najcenniejszy, i należy zachować w stosunku do siebie największą czujność i ostrożność. Nikomu nie wolno być uzależnionym od pomocy innej osoby w tej materii. Konieczne jest całkowite zjednoczenie całej swojej istoty z Królestwem Bożym i zajęcia jak najwyższego miejsca w sercu Boga Wszechmogącego.

Ponieważ, kiedy Kalki nadejdzie, wybije On bez litości wszystkich tych ludzi. On jest pozbawiony jakiegokolwiek współczucia. Ma On w sobie jedenaście Rudr, to jest, jedenaście niszczycielskich mocy bardzo mocno w Nim osadzonych. Kiedy widzę to wszystko, ponieważ mam zdolność widzenia, rośnie we Mnie pragnienie ostrzeżenia was, i mówię wam: „Strzeżcie się go, nie grajcie się z Nim w durnia. Nie lekceważcie tego i nie idźcie na kompromis z tymi niedorzecznymi ludźmi. Trzymajcie się prawdy. W przeciwnym razie bardzo bliski jest dzień zjawienia się Kalki.

Jest jeszcze jeden typ ludzi, którzy cenią sobie bardzo własną inteligencję. Odrzucają Boga mówiąc: „Gdzie jest Bóg? Boga nie ma. Nie wierzymy w Boga. Wszystko to bzdury. Nauka jest wszystkim”.
A czego dokonała dotychczas nauka? Przyjrzyjmy się temu. Czego nauka dla nas dokonała? Nauka niczego nie dokonała jak dotąd. Wykonała tylko martwą pracę uczyniła was jedynie egocentrycznymi. Cały Zachód jest ukierunkowany na ego, wynajdą wszystkie sposoby na popełnianie grzechów. Jak popełniać najgorsze grzechy, wynajdą na to sposoby. A w Indiach są pewni guru, którzy dostarczają im informacji o tym, jak popełnić nawet grzechy coraz gorsze i gorsze. Więc oni mogą łatwo, zaledwie dwoma susami trafić do piekła.

Jeśli coś jest złe, to jest złe, czy to dziś, czy jutro, wczoraj czy tysiąc lat temu, to co jest złe dla waszej Dharmy lub waszego istnienia – jest złe! Teraz nastała nowa moda: „A cóż jest w tym złego? A co jest złego w tamtym?” Na to pytanie odpowie tylko Kalki. Ja zaś tylko mówię wam po prostu, że to jest złe, skrajnie złe. To przeszkadza waszemu rozwojowi, skierowane jest przeciwko waszej istocie. Potem zupełnie nie będziecie mieli czasu, aby się pokajać, aby zadać pytanie: „Co w tym złego?” On was odrąbie.

Oto, czym jest inkarnacja Kalki. Mówią, że zjawi się On na białym koniu. Ogromne zadanie zostanie wypracowane. Każda istota ludzka będzie przesortowana, i nikt nie będzie mógł złożyć reklamacji.

Widzicie? Wszystko jest ogłaszane. Wszystko jest publikowane. Nawet ten oto [mikrofon], stworzony przez naukę, możemy wykorzystać do rozpowszechniania Sahaja Yogi. Jeśli skieruję go na moje czakry wy otrzymujecie wibracje, otrzymujecie Realizację. Cała nauka służy Sahaja Yodze. Na przykład, pewnego dnia przyszli do Mnie ludzie z telewizji i powiedzieli, że chcą, abym poprowadziła audycję. Odpowiedziałam: „Przemyślcie to jeszcze zanim zaczniecie. Ja nie chcę żadnej reklamy. Jednakże, jeśli coś robicie, róbcie to właściwie”.

Możemy rozpowszechniać Sahaja Yogę za pośrednictwem telewizji, Ja mogę z ekranu prosić ludzi, aby wyciągnęli ręce i wtedy Realizację mogą otrzymać tysiące ludzi. To jest fakt, że to jest emitowane ode Mnie, to jest oczywisty fakt. Dlaczego ktoś miałby złościć się z tego powodu? Dlaczego nie przyjdziecie i tego nie przetestujecie? Dlaczego czujecie się urażeni, dlaczego wasze ego ma was ranić, jeśli Ja taka jestem? Kiedy wy jesteście inni, Ja nie czuję się urażona! Jeśli znacie jedną pracę powiedzmy, organizując to czy tamto, nie czuję się źle. Dlaczego mielibyście czuć się źle z tego powodu, że ktoś jest Boską Osobowością? Dlaczego było wam źle z tego powodu, że Chrystus był Boską Osobowością? Dlaczego Go zamordowaliście? Dlaczego Go zabiliście? Dlaczego torturowaliście wszystkich świętych ludzi? Byliście bardzo mądrzy i mili – czyż nie tak? Byliście dobrymi i porządnymi ludźmi, uganiając się za tymi fałszywymi, bezużytecznymi, okłamującymi was typami.

Teraz jest tak wielu, którzy pojawili się, aby wprowadzić was w błąd. Biorą od was pieniądze za to, że wprowadzają w błąd! Biorą od was pieniądze za to, że wciągają was w grzech. Pięknie zamawiają wam bilet do piekła. Oni sami mają ten bilet już załatwiony. Kiedy mówię o nich, ludzie czują się urażeni i pytają: „Dlaczego Mataji mówi przeciwko tym guru? Oni nie są guru. Oni są rakshasami!

Pewnego razu Chrystus wstał i powiedział, że te diabły i dzieci tych diabłów trafią do piekła. Wtedy ludzie go atakowali, pytali: „Dlaczego wystąpiłeś przeciwko nim? Przecież oni nie występują przeciwko sobie? Chrystus odpowiedział na to: „Szatan nie będzie występował przeciwko własnemu gniazdu”. Oni są bardzo koleżeńscy w stosunku do siebie, nie ma żadnych problemów pomiędzy nimi. Są bardzo uprzejmi wobec siebie, dzielą się teraz uczniami: „Ty weź tę grupę, ja wezmę tę i wszyscy pójdziemy prosto do piekła”. To jest porządnie zorganizowane, najpierw odjedzie jeden pociąg, potem drugi pociąg odjedzie, następnie trzeci odjedzie.

Drugą stroną tego rodzaju ambicji i nastawienia na ego, jest jeszcze ukierunkowanie na pieniądze. Jesteśmy stale zajęci pieniędzmi. Nazywam to ‘bhrama’, nazywam to halucynacjami. To jest wielka halucynacja, wasza ludzka pogoń za pieniędzmi. Inną waszą halucynacją jest pogoń za bucami, martwymi ciałami. To są te dwa miraże, za którymi pędzicie. Czego oczekujecie od tych pieniędzy? Po prostu pójdźcie i popatrzcie na tego, który jest bardzo, bardzo bogaty. Zobaczmy, czy on jest szczęśliwy? Co wykazuje analiza jego życia? Tak zwani ludzie sukcesu! Po prostu pójdźcie i przyjrzyjcie się im. Na czym polega ich sukces? Kto ich szanuje? Kiedy oni się odwracają, ludzie mówią za ich plecami: „O Boże, co za twarz zobaczyłem, pójdę wypłukać usta”.

Czy jesteście pomyślni? Jeśli ktoś cię widzi, czy emanuje z ciebie dobro? Czy shubha [pomyślność] przytrafia się takiej osobie? Czy jesteście kalanmayą [pełni życzliwości]? Czy jesteście mangalmayą [pełni pomyślności]? Jaką osobowością jesteście? Po prostu osądźcie sami siebie. Taki rodzaj sądu będzie miał miejsce tu w Sahaja Yodze. Mieliśmy pacjenta, który przyszedł do Sahaja Yogi. Powiedział Mi: „Matko, jestem młodym człowiekiem, ale nie wiem, co się ze mną stało, że stałem się niepomyślny?” Zapytałam: „Dlaczego tak myślisz?” Odpowiedział: „Gdziekolwiek pójdę, wybucha kłótnia, pomiędzy mężem i żoną, z dziećmi dzieje się coś złego, zaczynają płakać lub przenikliwie wrzeszczeć. Teraz wszyscy mnie nienawidzą i mówią, że ze mną jest coś nie w porządku”. Ustaliłam, na czym polegał jego problem. Został on wyleczony. Teraz płyną od niego cudowne wibracje.

Możecie emitować bardzo negatywne wibracje. Możecie grzeszyć, nie uświadamiając sobie tego, a przy tym mówić: „Matko, ja otrzymuję wszystkie wibracje, jestem bardzo dobry”. Tacy ludzie zawsze oceniają siebie i innych, są w tym dobrzy. „Och, wszystko jest ze mną w porządku, jestem w świetnym stanie, moje wibracje są najlepsze” i „świetnie mi się wiedzie”. Ale kto was oceni? To wasze czyny! Co dobrego uczyniliście dla innych? Niedawno mieliśmy nieprzyjemne zdarzenie. Ustaliłam, że wszyscy ludzie, którzy byli pod wpływem tego pana, mieli mocno zablokowany lewy Swadisthan. Bardzo zły! Kiedy powiedziałam im, że niedobrze jest czynić tego człowieka takim ważnym, wszyscy oni rzucili się na Mnie.

Kiedyś przyszedł do Mnie pewien lekarz, który był Sahaja yoginem, ze swoim ośmioletnim synem, dobrym chłopcem, który otrzymał Realizację, ale miał bardzo zły Swadisthan. Zapytałam go: „Czy przychodzi do jego domu ten człowiek?” Odpowiedział: „Tak Matko, przychodzi bardzo często”. Pomimo moich przestróg przyjmowano go w domu i ten pan był ich gościem. Zamiast powiedzieć mu: „Idź do Matki, żeby się oczyścić”. Oni są zamroczeni i zahipnotyzowani przez tego człowieka. Zapytałam: „Czy przyjmujecie tego człowieka w domu?” Odpowiedział, że tak. Powiedziałam: „W porządku. To idźcie i wyszubitujcie go, tak jak to robimy w Sahaja Yodze”. Chłopiec został wyleczony.

Czy chcecie zniszczyć waszą rodzinę, wasze dzieci, wszystkich, bo jesteście przywiązani do jakiegoś hipnotycznego typa? Pomyślcie chociażby o nich. Takich jest bardzo wielu. Sahaja Yogę jest bardzo łatwo porzucić. Nawet w Londynie wiem, kto dokąd chodzi i czym się zajmuje. Piszę do nich listy tłumaczę im: „Nie róbcie tego! Po prostu tego nie róbcie, nie miejcie z nimi nic wspólnego!” Od razu powinniście byli zrozumieć: „Wasza Matka o tym wie”. Ona wie, i jeśli Ona nam to powiedziała, należy to zrobić, nie ma dyskusji! Czy otrzymujecie wibracje dyskutując? Tym niemniej, w Sahaja Yodze potykacie się i to jest najgorsze, co można zrobić, bo yogabhrashtas są najbardziej potępieni. Gdzie oni trafią?

Muszę ostrzec wszystkich znajdujących się tu Sahaja yoginów, ponieważ Sahaja Yoga jest Sądem Ostatecznym. Będziecie nie tylko sądzeni, nie tylko wstępujecie do Królestwa Bożego, ale stajecie się również obywatelami Boga – to prawda. Możecie być w Królestwie Boga pod warunkiem, że macie całkowite oddanie i zrozumienie Boskiego Prawa. Nawet, jeżeli będąc obywatelem, na przykład, Indii, ale jeśli popełniacie błędy i przestępstwa kryminalne – będziecie ukarani. Nawet wtedy! Tak samo będąc obywatelem Boga, musicie być bardzo, ale to bardzo ostrożni.

Po drugie, chciałabym jeszcze opowiedzieć wam o niszczących mocach Kalki. Dzisiejszy wykład będzie dla was bardzo ostry, ponieważ inkarnacja, o której prosiliście, abym opowiedziała, jest bardzo surowa, najsurowsza ze wszystkich. Mieliśmy inkarnację Krishny, np. miał On Shakti Hanana [moc zabijania]. Zabił Kamsę, zabił tak wielu rakshasów, wiecie, że będąc dzieckiem zabił Putanę i tak wielu ludzi. Lecz miał On również leelę. Miał miłość i był wyrozumiały dla ludzi, On również wybaczał ludziom.

Lecz Chrystus jest uosobieniem przebaczenia. Wybaczenie Chrystusa nie jest niczym innym, jak Jego wewnętrzną siłą wsparcia w Nim. Jeśli On wybucha; Hanana [sanskr. zabójstwo, zniszczenie] – to Jego wybaczenie spada na nas jako wielkie nieszczęście, jeśli nie potraficie zrozumieć wartości Jego przebaczenia. Powiedział On bardzo wyraźnie: „Jeśli ktoś powie słowo przeciwko mnie – będzie mu wybaczone; ale jeśli powie coś przeciwko Duchowi Świętemu – nie będzie mu wybaczone”. Powiedział to wyraźnie! Teraz powinniście zrozumieć, że Duch Święty – jest to Adi Shakti.

Konieczne jest zrozumienie, że taka inkarnacja jest nieunikniona a moce Shri Krishny, które są tylko Hanana Shakti – są Mu dane. Moce Brahmadevy, będące tylko Hanana Shakti – są Mu dane. Moce Shivy – [w tym] również Hanana Shakti, to znaczy część jego Tandavy [taniec zniszczenia] – są Mu dane. Następnie Shakti Bhairavy, która też jest, wiecie jaki symbol zabijania miał Bhairava, to wielka broń podobna do miecza, i również Parusha Shri Ganeshy. Wszystkie Navasidhis Shri Hanumany, które będą niszczyły – również są Mu dane.
Całe wybaczenie Buddy i Ahimsa Mahaviry staną się swoim [własnym] przeciwieństwem. Wszystkie te jedenaście mocy, spadnie na nas, kiedy skończymy z Sahaja Yogą, kiedy będziemy w pełni wysortowani – ostateczne uśmiercenie zostanie dokonane przez Niego [właśnie].

Chciałabym, aby było to tylko uśmiercenie. To nie będzie zwykła Hanana, której dokonywała Devi. Devi zabijała wszystkie rakshasy tysiące lat temu, ale one wróciły z powrotem i zajęły swoje miejsca, wszystkie te rakshasy.

Obecnie problem jest zupełnie inny. W chwili obecnej musicie postarać się to zrozumieć. Krishna w swoim czasie mówił o tym, że będą unicestwieni źli ludzie, „Yada yada hi dharmasya, glanir bhawati bharata. Vinashaya cha dushkruthaam panitra na echa saguna”. Musicie zrozumieć te dwa słowa. Zniszczyć Dushkruthaam oznacza zniszczenie okrutnych ludzi lub negatywnych sił i zbawienie świętych. „Sambhavami yuge yuge”, „Ja będę przychodziła wciąż i wciąż”,

Ale problem Kali Yugi polega na tym, że w czasie jej trwania nie ma czystego, zwykłego człowieka jako sadhu albo rakshasa. W Wasze mózgi wniknęło bardzo wiele rakshasów. Trzymacie z tą wielką liczbą złych ludzi, którzy popełniają występki, robią wszelkie możliwe głupie rzeczy w imię polityki, w imię religii, w imię postępu, nauki i innych. Jak tylko zaczynacie podzielać ich zdanie – one trafiają do waszych mózgów, one są w was. A kiedy one są w was, jak zniszczyć te dushkruthaams?
One są w was!

Możecie być dobrym człowiekiem, jednakże możecie zostać unicestwieni, ponieważ w waszych głowach są rakshasy. Nie istnieją wyraźne kryteria określające, kto jest rzeczywiście złym człowiekiem, a kto rzeczywiście pozytywnym.

Tylko Sahaja Yoga was oczyści, uczyni absolutnie pozytywnymi, bezwarunkowo dobrymi, wierzącymi ludźmi. Jest to jedyna droga. Kiedy wasza Ankura [kiełkowanie] zaczyna dawać wam Realizację, czujecie swoją własną istotę. Dzięki tej swojej własnej istocie wiecie, że wy – to jesteście wy, a nie ten miraż. Zaczynacie lubować się tą istotą. Kiedy zaczniecie się nią lubować, porzucicie wszystko, co was kompromituje, czyni was okropnie zagubionym, zbłąkanym człowiekiem. Cały ten zamęt was opuści.

Jest to więc bardzo ważne, abyście traktowali Sahaja Yogę z najwyższym oddaniem i porzucili wszystkie swoje złe działania oraz znanych nam fałszywych ludzi. Jest to jedyne, co możemy ofiarować swoim przyjaciołom, swoim krewnym, całemu otaczającemu światu.

Jedni drugich zapraszają na obiad, popijają drinki i tym podobne. A co im dajecie? Nic! Będą dawać prezenty na urodziny, które będą obchodzić, i dawać girlandy, wymieniać się życzeniami. W Londynie w czasie Bożego Narodzenia gromadzi się taka góra kartek, do tego stopnia, że na 10 dni przed Bożym Narodzeniem nie można wysłać listu. A gdzie jest Chrystus? W dniu urodzin Chrystusa ludzie biegną po szampana. Tacy głupcy! Jeśli ktoś umiera – biegną po szampana. Teraz szampan – to ich religia, a whisky – Kundalinii. Oni nie są zdolni pojąć Boga. Ale jakże [Go] mają zrozumieć, jeśli dopasowali Boga do swoich własnych fałszywych pojęć.

Jako Matka, muszę was ostrzec. Bądźcie ostrożni! Nie igrajcie ze swoją Istotą! Nie spadajcie w dół, lecz wznoście się do góry, do góry i do góry. Jestem tu po to, aby wam pomóc. Jestem tu po to, aby pracować dla was w dzień i w nocy. Wy wiecie, że Ja dla was bardzo dużo pracuję. Nie szczędzę sił, aby wam pomóc, robię wszystko, co tylko możliwe, abyście się unormowali, abyście przeszli przez ten egzamin Sądu Ostatecznego. Ale wy musicie ze Mną współpracować, musicie zanurzyć się bez reszty, poświęcić większość czasu Sahaja Yodze i przyswajaniu wszystkiego, co wielkie i szlachetne.

Kalki – jest to bardzo rozległy temat. Jeśli popatrzeć na „Kalki Puranę”, to jest bardzo wielka księga. oczywiście jest tam też wiele bzdur. „Kiedy nastąpi ten czas”, jeśli ludzie zapytają, powiemy, że to jest żywy proces. Kiedy będzie zakończona praca, kiedy zobaczycie, że nie można już osiągnąć przyjścia większej liczby ludzi, wtedy zjawi się Kalki. Spróbujmy, popatrzeć ile ludzi przychodzi! Dla ich liczby również istnieje granica. Dlatego proszę was, wyjeżdżacie do ludzi, wołajcie swoich przyjaciół, krewnych, swoich sąsiadów – wszystkich. Jutro jest ostatni dzień mojego programu, poświęconego Navaratri i my chcemy urządzić niewielkie oddawanie czci Matce. Dla Mnie największym świętem będzie zobaczenie w Bombaju jak największej liczby zrealizowanych ludzi, poważnie traktujących Sahaja Yogę.

Po przyjściu do Sahaja Yogi nie trzeba; obgadywać za plecami, złościć się na siebie nawzajem, postępować małostkowo – lecz być rozsądnym i mądrym. Najbardziej zadziwiające jest to, że ci, którzy powinni być śmietanką narodu, na najwyższym poziomie, są bardzo małostkowi i bezużyteczni.
Muszę wam mówić takie rzeczy z powodu natychmiastowego stanu zagrożenia, które nadchodzi przede Mną i modlę się tylko, żeby to nie zaczęło się w Bombaju. Bombaj jest na skraju, pamiętacie być może dzień, kiedy zadzwonił do Mnie Rajesh Shah i powiedział: „Matko, co z deszczem, co z deszczem, co z deszczem?” Nie chciałam odpowiadać, aż on powiedział: „Ja wiem Matko, że jesteś zła na mieszkańców Bombaju, a jednak przebacz im raz jeszcze”. Od następnej nocy zaczął u was lać deszcz.

Kolejna katastrofa, strzeżcie się. Muszę uprzedzić wszystkich mieszkańców Bombaju. Za każdym razem, kiedy tu powracam, spostrzegam niedorzeczne zachowanie Sahaja yoginów. Idących za jakimś jednym człowiekiem, zatracających się. Oprócz tego Bombajczycy, nadal są nieświadomi, co może na nich spaść. Większość z nich nie uświadamia sobie, jak od stadium ameby doszli oni do obecnego etapu, co zrobił dla nich Bóg, i co oni powinni zrobić dla Boga. To jest bardzo, bardzo smutna okoliczność dla całego tego kraju, bo ludzie próbują brać przykład z Bombaju. Wielu ludzi chciałoby podążać za aktorami i aktorkami zamiast za Bogiem. To jest nieszczęście naszej powierzchowności.

Muszę wam powiedzieć o tym, że jutro będziemy mieli bardzo dobry program oraz o ukazaniu się książki „Adwent” [przyjście], napisanej przez G.de Kalbermattena, Szwajcara, syna barona.

Kiedy on przyszedł do Mnie, zobaczyłam jasno, że jest poszukiwaczem.

chociaż był prawie stracony, jakby miał schizofrenię. Był absolutnie zagubiony, ale zobaczyłam, że ma w sobie wielkiego poszukiwacza. Przez rok musiałam nad nim ciężko pracować, aby przywrócić go do zdrowych zmysłów. Jeżeli nie ma w was nawet poszukiwania, i schodzicie na manowce, to nie wiem co z wami będzie? Dlatego bądźcie ostrożni. Bądźcie bardzo, bardzo ostrożni!

Dzisiaj jest dzień ostrzeżenia, ponieważ poprosiliście Mnie, abym opowiedziała o Kalki.
Umiejscowiony jest On na naszym czole. Kiedy Kalki jest zablokowany, czakra Kalki jest zablokowana – przestaje działać cała znajdująca się na ciemieniu murdha [umysł]. Przy obudzeniu Kundalini zauważamy, że jeśli murdha nie jest w porządku, to Kundalini się nie unosi. Cała głowa staje się zablokowana. Tacy ludzie nie dają Kundalini możliwości uniesienia się powyżej czakry Hamsa. Najwięcej, co mogą osiągnąć, to unieść ją do poziomu Agnyi, po czym ona opada.

Jeden z powodów, o którym już mówiłam, jeśli chylicie czoło, przed fałszywym guru – również cierpicie. Nadmierne myślenie tworzy również problem na prawej stronie. Wtedy przestaje działać jeden z aspektów Kalki, i na tej stronie zostaje zachwiana równowaga.

Jeżeli całe czoło jest w guzach, to musimy wiedzieć, że czakra Kalki nie jest w porządku. Jeżeli człowiek ma uszkodzoną tę czakrę, to tylko patrzeć, jak przytrafi mu się wielkie nieszczęście. Jest to oznaka takiego zagrożenia.

Jeśli zablokowana jest czakra Kalki, to pojawia się palenie na wszystkich palcach, na dłoniach, na rękach. Niekiedy odczuwany jest żar również w całym ciele. Zablokowanie czakry Kalki człowieka mówi o tym, że może na niego spaść tak ciężka choroba jak rak lub być może trąd, albo inna tego typu choroba, lub jest on bliski wpadnięcia w jakiś rodzaj nieszczęścia.

Więc czakra Kalki musi być utrzymywana w równowadze. Czakra Kalki zawiera przynajmniej jedenaście pod-czakr. Starajcie się utrzymywać przy życiu przynajmniej niektóre z nich, po to, aby można było ocalić pozostałe. Ale jeśli wszystkie czakry są zniszczone, wówczas bardzo trudno jest dać Realizację.

Co trzeba robić, aby utrzymywać czakrę Kalki w dobrym stanie? Aby utrzymać Kalki w porządku, musicie mieć trwogę przed Bogiem. Jeżeli nie macie trwogi przed Bogiem, jeśli nie boicie się Boga, jeśli się nie boicie, jeśli czynicie zło, On tam jest ze swoim gniewem.

A On jest gniewnym Bogiem, jest On pełen trucizny dla nas, jeśli próbujemy robić coś złego i nie boimy się tego. Nie, że ma to być ukryte przed Mną lub przed kimś jeszcze – to wy sami wiecie, że postępujecie źle. Jeżeli wy postępujecie źle i wiecie o tym w swoich sercach, to proszę, nie róbcie tego. W przeciwnym razie wasza Kalki odejdzie.

Jeśli jest w was bojaźń przed Bogiem, to wiecie, że On jest Wszechprzenikający, Wszechmogący. Ma On potężne moce, aby podnieść nas do stanu wyższego bytu i również dysponuje mocami, aby zesłać wszelkie dobrodziejstwa, jakie posiada. Jest On najbardziej współczującym Bogiem lub można powiedzieć, najbardziej współczującym Ojcem, jakiego tylko można sobie wyobrazić. Ale jest w nim również gniew. I ten gniew, jeśli na was spada – bądźcie bardzo ostrożni!

Jako Matka ostrzegam was – uważajcie, aby gniew ten nie padł na was, ponieważ jeśli On pojawi się ze swoim gniewem, nikt nie może tego zatrzymać. Nikt nie może tego zatrzymać. Współczucie Matki nie zostanie wysłuchane, bo On może powiedzieć: „Zepsułaś swoje dzieci dając im zbyt wiele wolności”.

Dlatego muszę wam powiedzieć, nie róbcie proszę niczego, co jest złe, nie zasmucajcie Mnie. Bardzo trudno jest mówić takie rzeczy Matce, która ma zbyt czułe i miękkie serce, aby wam to wszystko powiedzieć. Ale jestem zmuszona prosić was: „Nie pogrywajcie, ponieważ Ojciec jest pełen gniewu. Może was ukarać za zły postępek”.

Jednocześnie, gdy uczynicie coś dla Niego lub dla siebie lub dla własnej Samorealizacji będziecie umieszczeni na najwyższym miejscu. Dzisiaj możecie być największym milionerem, możecie być najbogatsi, możecie być największym przywódcą politycznym, możecie być premierem, i wszystkie te bzdury, ale w obliczu Boga, tym, którzy są drodzy Bogu, zostaną przyznane najwyższe stanowiska, a nie te przyziemne, które tak was interesują i pociągają.

Najważniejsze jest to, gdzie jesteście w sensie waszej więzi z Bogiem. Ta łączność powinna być najpierw nawiązana przez odnalezienie swojej wewnętrznej Istoty, to jest swojej Atmy, poprzez Sahaja Yogę, a potem nastawienie się na to.

Niech was wszystkich Bóg błogosławi!

Teraz będziemy mieć program Sahaja Yogi żeby was skorygować, i chciałabym, żeby ci ludzie, którzy jeszcze tu dotąd nie byli, przeszli tutaj, aby dostać swoją Realizację, i żeby wszyscy Sahaja yogini dzisiaj Mi pomogli, ponieważ dzisiaj jest dzień Kalki, wibracje są trochę za ciężkie!