Wieczór przed Sahastrara Pudżą, Musicie osiągnąć i ustabilizować stan Nirvikalpa

Laxenburg (Austria)


Send Feedback
Share

„Musicie osiągnąć i ustabilizować stan Nirvikalpa”

To bardzo miłe widzieć, że tak wielu Sahaja yoginów przybyło, aby świętować Dzień Sahasrary. Bez przebicia Sahasrary, nie moglibyśmy uzyskać masowego wzrostu. Ale Sahastrara, którą jest mózg, strasznie się skomplikowała na Zachodzie. I nerwy są bardzo poskręcane, jeden z drugim. Utrzymanie otwartej Sahasrary powinno być bardzo proste, gdyby tylko zachodni rozum mógł pojąć waszą Matkę i być Jej świadomy. Skoro wasza Matka jest Boginią Sahasrary, jedyną drogą, aby móc utrzymać Sahasrarę otwartą musi być całkowite poddanie się.

Dlatego wielu ludzi pyta mnie: „Jak to zrobić?” To jest bardzo dziwne pytanie. Jest niestosowne. Jeśli twoja Sahastrara została przez kogoś otwarta i masz to szczęście, że tym kimś jest Bóstwo, które masz przed sobą, wówczas poddanie się powinno być czymś najłatwiejszym. Ale nie jest. Jest trudne, ponieważ uwaga, która musi się wznieść poprzez komórki mózgowe, wyrażając siebie poprzez te komórki, jest zanieczyszczona. Jest nieczysta. Jest destrukcyjna. Niszczy nerwy, a kiedy nerwy są zniszczone, światło Ducha nie oświeca tych nerwów. I czujesz niemożność poddania się. Normalnie, to powinno być najłatwiejsze ze wszystkiego.

Powinniśmy zatem podejść do siebie od strony mentalnej. Powinniśmy ze sobą porozmawiać i powiedzieć sobie: „Co robisz? Czym jest poddanie się?” To jest radość, to jest po prostu radość. „Zatem, dlaczego nie mogę się poddać? Czego mi brakuje? Czy jestem osobą na bardzo niskim poziomie? Czy jestem tym, który tylko mówi: `Jestem poszukiwaczem`, ale nim nie jest? Czy jestem nieuczciwy, że nie potrafię się poddać? Jeśli tak, to z czego jestem dumny? Jeśli tak jest, to dlaczego jestem taki rozmiłowany w swoim ego?”

Co powinieneś poddać? Kropla musi rozpuścić się w Oceanie, aby stać się Oceanem, i ta kropla nie może być większa niż Ocean, nieprawdaż? Więc czym jest to podanie się? Podanie naszych uwarunkowań, naszego ego i sztucznych barier, które zbudowaliśmy wokół siebie.

Można do siebie podejść mentalnie, można podejść emocjonalnie, możemy także podejść do siebie od strony fizycznej. Możemy podejść do siebie poprzez mantry, poprzez obserwowanie siebie, przez poznanie siebie. Ale trzeba wiedzieć, że ta okazja, największa z największych jest dla was, a nie dla Boskości. Jeśli nie będziecie osiągalni, Boskość może znaleźć własne sposoby na dopełnienie ostatecznej kulminacji własnej ekspresji. Nawet po to, żeby zrozumieć, jak olbrzymie jest to zadanie, potrzebujecie serca, które umie się poddać.

Jeśli podejdziecie do tego tylko mentalnie, rozwiniecie swoje mało znaczące ego, wyda wam się, że wykonujecie wielką pracę. Na przykład, kiedyś zadzwoniłam do Ameryki mówiąc, że przyjadę. Jest w Los Angeles wielki naukowiec, który jest Indusem z Maharasztry. O mało nie dostał Nagrody Nobla, taki wielki naukowiec. Natychmiast do Mnie zadzwonił i powiedział: „Matko przyjadę do Nowego Yorku, by Cię powitać. Biorę 15 dni urlopu. Chcę być z Tobą, kiedy tu będziesz. Co jeszcze można zrobić? Chodzi o to, że robię Sahaja Yogę tak przy okazji, kiedy mi wygodnie, kiedy mam czas. To właśnie robię. Czyż nie? Ale chciałbym podróżować z Tobą po Europie do różnych miejsc, żeby spędzić z Tobą jakiś czas, bo inaczej, to co ja tu robię?”

Słyszałam, że ludzie przybywają na puję Sahasrary w różnych terminach. Byłam zdumiona. To jest typowy zachodni umysł. Przy okazji, Sahaja Yogę robi się przeważnie przy okazji. Powinno być po drodze. Powinien być weekend. Wtedy, tak przy okazji wakacji, możemy pojechać do Wiednia. Tam, oczywiście przy okazji, będziemy mieć puję i przy okazji Matka podniesie Kundalini. Ona obudzi nasze Bóstwa i wtedy, przy okazji, będziemy się cieszyć błogosławieństwami. Niczego nie poświęca się dla Boga. Nie ma czasu, oni nie mają czasu. Wszystko jest przy okazji. To dość zaskakujące, że dla wojny ludzie poświęcają życie, dla destrukcji pracują tak ciężko, dzień i noc. Ale dla zbudowania ludzkości, dla ostatecznego celu Boskości, ilu jest takich na Zachodzie, którzy się temu całkowicie poświęcają? Jeśli nam będzie pasować, to przyjdziemy. Sahaja, taki jest styl Sahaja. Powinniśmy robić to Sahaja. Wiele razy o tym słyszałam. Wciąż jest wielu takich, którzy mają takie podejście do Sahaja Yogi. Czasem jest dla Mnie zaskakujące.

Jeśli jadę do wioski, tamtejsi ludzie biorą 15 dni wolnego, W Rahuri ludzie biorą miesiąc wolnego na przygotowania do Mojej wizyty. Jeden wolny dzień, to dla nich wielka rzecz. Oni są ludźmi, którzy na to zasługują. Nie chodzi o to, jak jesteś ubrany, co jesz i co masz. Chodzi o to, co potrafisz dać i co potrafisz poświęcić. Metki doczesnego życia mają zostać odcięte – musimy zrozumieć. To jest postęp dla ludzi, którzy jak niewolnicy przywiązani są do łańcuchów, łańcuchów pragnień, łańcuchów samozadowolenia, łańcuchów letargu, łańcuchów ego, które jest jak kłoda. Musimy zrozumieć samych siebie. Każdy powinien zrozumieć siebie, że poprzez was powinno nadejść wyzwolenie świata. Zostaliście wybrani do wyzwolenia całej ludzkości. Bóg chce, żebyście działali jak kanał, przez który nastąpi upiększenie Wszechświata, ostateczna ekspresja Miłości Boga. Kiedy to mówię, czuję, że nagle ego automatycznie się podnosi. Przeciwnie, poddanie się oznacza napełnienie twojego naczynia tą błogością, błogością Boga tak, że gdy idziesz do innych, oblewasz ich pięknem i miłością Boga. Do ciebie należy bardzo dobre zrozumienie samego siebie, a nie innych.

Nie obwiniaj nikogo. Żadne słowa nie opiszą wspaniałości tych chwil, które spędzamy razem, one są tak cenne. Musisz to poczuć w sobie samym, – to zadanie, które zostało ci dane przez twojego Ducha, przez twój własny stan. Możesz wypełnić to zadanie, ale brak wiary w siebie nie da ci mocy poddawania się. Poddanie się jest otwarciem Sahasrary, utrzymaniem jej w stanie całkowitego otwarcia tak, żeby stan Nirvikalpa mógł być wewnątrz nas ustanowiony. Powinien być stały postęp w doskonaleniu, stały postęp w otwieraniu. Czy widzieliście kiedyś lotos albo jakiś kwiat, który rozkwita, rozkwita, a w międzyczasie nie rozkwita, znowu rozkwita, po czym więdnie i znowu rozkwita. Czy widzieliście kiedyś taki bezsensowny fenomen w naturze? Wznosicie się, potem opadacie, znowu się wznosicie i znów opadacie. Czy widzieliście kiedyś drzewo, które wyrasta, po czym chowa się w błocie, znowu wyrasta i znowu wraca do błota, obwiniając innych ludzi? Czy widzieliście jakieś zwierzę, które zaczyna rosnąć, po czy karłowacieje, i znowu rośnie i znowu karłowacieje?

Nawet te wielkie pałace, które tak pięknie dla nas zbudowano. Czy widzieliście, żeby stały się nagle małe, rozpadły się i znowu się wzniosły? Tylko balony ego i superego tak robią. A kiedy się z nimi utożsamiacie, sami stajecie się bardzo dziwni. Lotos waszej Sahasrary jest teraz otwarty. Musi coraz bardziej się otwierać i nie powinien nagle więdnąć, znowu się otwierać, i znowu więdnąć. To jest bardzo skomplikowane zjawisko. Widać to na Zachodzie i czasem to naprawdę zdumiewające. Czasami, kiedy to widzę, jestem zaszokowana. Nagle ktoś przychodzi i mówi: „Denerwuję się tym, denerwuję się tamtym”. Inna osoba przychodzi i mówi: „Chcę teraz opuścić Sahaja Yogę”. Ktoś inny przychodzi i mówi mi: „Och, tego już za wiele, nie mogę pójść w tym ani trochę dalej”. Musimy zatem sobie uświadomić, że jest w nas coś bardzo dziwnego, absurdalnego, dlatego tak się dzieje. Idziemy do przodu i cofamy się, do przodu i cofamy się. Cały czas. Co ma oznaczać ta huśtawka? To nie może być Sahastrara. Sahastrara to nie huśtawka. Ona jest lotosem. Tą huśtawką jest zatem chitta, jest uwaga. Uwaga, która wciąż przemieszcza się z lewej strony na prawą, z prawej na lewą.

Jednakże rejon Sahasrary jest królestwem Boga. Kiedy Brahmarandhra całkiem się otwiera, wtedy w tobie otwiera się niebo. Kundalini, która podniosła się i dała ci Realizację, tworzy tę subtelną szczelinę, przez którą Bóg zaczyna wlewać do twojego mózgu wszelkie swoje subtelności. Jeśli jednak uciskasz ją z obu stron tymi balonami, czasem otwierając, czasem zamykając, czasem otwierając, Boskość wycofuje swoją uwagę. Musicie o tym wiedzieć. Boska uwaga zostaje wycofana i jeśli dzieje się tak wiele razy, Boskość nie zadaje sobie trudu. Zatem to wy musicie osiągnąć ten stan i każdy z nas może osiągnąć ten stan Nirvikalpa. W tym stanie istnieje tylko postęp. Po Nirvikalpie nie możecie opaść. Jeśli ktoś wciąż jeszcze idzie do góry, do dołu, do góry, do dołu, to powinien wiedzieć, że jeszcze nie osiągnął tego punktu i powinien stawić sobie czoło i powiedzieć sobie: „Nie, ja muszę być w Nirvikalpie, gdzie nie będę już opadać”.

Ludzie, którzy nie są w stanie Nirvikalpa nie będą ocaleni. Przykro Mi to mówić. Oni nie będą ocaleni. Zostaną ukarani. Może nie aż tak, jak ci, którzy nie są zrealizowani, ale oni nie zajmą miejsc w królestwie Boga Wszechmogącego. Musicie przynajmniej osiągnąć stan Nirvikalpa. Nie obwiniaj żadnych okoliczności. Nie obwiniaj swojego ojca, matki, brata, atmosfery, tego czy tamtego. Nie ma potrzeby nikogo obwiniać: „Bo ktoś przyszedł i na nas wpłynął”. Co się z wami dzieje? Jestem tutaj i nie jesteście pod moim wpływem. Jak może mieć na was wpływ ktoś, kto jest tak głupi, tak dominujący? Chodzi o to na jakim jesteście poziomie? Postanowiłam więc, że jutro powiem wam, jak być w stanie Nirvikalpa. Jak mówiłam, można podejść mentalnie. Ale mentalnie, jeśli wam powiem, żebyście wzięli to lekarstwo, a wy go nie bierzecie – to jest właśnie podejście mentalne. Trzymacie lekarstwo na półce. Nic się nie zmieniacie, a potem powiecie: „Matko, tak posłuchaliśmy Twojego wykładu”.

A zatem tak jak postanowiłam, motywem przewodnim jutrzejszej pujy będzie to, że musicie być w stanie Nirvikalpa. Można powiedzieć, że ten dzień Sahasrary jest wielkim dniem, bo nigdy przedtem nie postawiłam wam takiego ultimatum, ponieważ teraz jesteśmy ugruntowani jako Vishwa Dharma, jako Uniwersalna Religia. U nas nie jest tak, jak w innych religiach, w których po śmierci inkarnacji, ludzie zapoczątkowali religie i robili z nimi co im się podobało. W czasie naszego życia, my sami uczynimy z siebie instrumenty, które będą reprezentować Vishwa Dharma. Musimy mieć w sobie silne Bóstwa. Osłabiliśmy je błędami. To nic nie szkodzi.

One [Bóstwa] są słabe, ponieważ zwyczajowo nie mamy siły. To nie szkodzi. Ale teraz została ustanowiona ta Religia. Nie możemy już mieć czarnych plam, nigdy więcej. Skończyliśmy już wybieranie, szkolenie, wszystko. Teraz wszyscy musicie wskoczyć do tej łodzi. Nie mamy już czasu na ociąganie się. Ci, którzy pozostaną z tyłu, zostaną z tyłu. Musicie zrozumieć, że mamy teraz bardzo intensywny okres. Nic w tym okresie nie dzieje się ‚przy okazji’. To już nie jest Sahaja Yoga. Teraz to jest Maha Yoga. I musicie stać się Maha, musicie stać się wielcy, bo inaczej was tam nie będzie. Musicie wyskoczyć z tych wszystkich rzeczy.

Jutro ze swojej strony spróbuję zrobić wszystko, co możliwe. Wypracuję to. Ale to jest poważna sprawa. Muszę powiedzieć, że skoro ustanowiłam Religię, nie chcę w niej mieć żadnych dziur. Unikałam tego, bo nie byłam pewna. Teraz z pewnością wiem, że jest wielu takich, których można nazwać Nirmalitami. Ponieważ nie może już być czarnych plam na pięknym sari waszej Matki. Ono musi być absolutnie w najlepszym gatunku. Stopniowo przyzwyczailiśmy się, że ludzie odpadali, Stopniowo to się wypracowywało, ale teraz już nie ma na to czasu. Jak wam mówiłam, wracam do Indii. Jutro będę mogła wam powiedzieć, jak to stopniowo wznieśliście się do Sahasrary, A żeby dojść do Nirvikalpy, naprawdę musicie całkowicie się poświęcić.

Do Sahaja Yogi nie przychodzi się dla wygody. To jest Dzień Sahasrary. Musicie przekroczyć Himalaje. Gdy przeczytacie o życiu ludzi, którzy próbowali dotrzeć do Kailasha, dowiecie się przez jakie trudności musieli przechodzić. Ja doprowadziłam was do tego momentu delikatnie, ale niech was to nie popsuje. Wszyscy się ulotnicie, chyba że dojdziecie do stanu Nirvikalpa.

Przykro Mi, że muszę to powiedzieć w Austrii. To jest miejsce, które powinno oznaczać koniec naszej podróży na prawo i lewo. „No, bo mój mąż jest taki”, „Moja żona jest taka”, „Moje dziecko jest takie”. Nie będzie wam to wybaczone! Komu to mówisz? Własnemu Duchowi? Powiedz swojemu Duchowi. Czy zrozumie? To zabiera ci wibracje, zabiera ci radość, zabiera ci twoją pozycję. Bardzo łatwo jest ugruntować Nirvicharę. A nawet tego niektórzy jeszcze nie zrobili. Ale co z Nirvikalpą? Musicie to potraktować bardzo poważnie.

To może być ostatni Dzień Sahasrary, jaki świętujemy w Europie, być może. Nie wiem. To nie jest tak, że Matka jest zadowolona tylko z ludzi o najwyższych kwalifikacjach, najwyższego gatunku. Nie o to chodzi. Martwię się bardzo o tych, którzy się zagubili, którzy zostali z tyłu. Ale czasami moje doświadczenie mówi Mi, że tacy ludzie ulegają zepsuciu. Moja miłość nie jest po to, żeby was psuć, żeby was rujnować. Ona istnieje dla waszego wyzwolenia. Po to, abyście cieszyli się pięknem błogosławieństwa Boga. Nawet teraz, jeśli istnieją ludzie, którzy nie są prawi, którzy nie są prawdomówni, nie są prawi w obszarze dharmy, to o czym Ja mogę z nimi rozmawiać? I jeśli nie są nawet Duchem, to co Ja mam z nimi zrobić?

Ideologie, przemowy, dyskusje i kłótnie nie doprowadzą was do tego. Nie zrobią tego. To medytacja. Czym jest medytacja? To jest właściwie stawienie sobie czoła i skorygowanie siebie z pełnym zrozumieniem tego, czym jesteś. Musimy stworzyć idealne istoty ludzkie. Tym właśnie jest Vishwa Dharma, mamy na świecie wystarczająco dużo adharmicznych rzeczy. Tak wiele religijnych działań podejmuje się w imieniu wszystkich wielkich inkarnacji, lecz one nie mają nic wspólnego z tymi inkarnacjami, są ich dokładnym przeciwieństwem.

Ten stan Nirvikalpa musi być ugruntowany raz na zawsze, żebym już nie musiała się z wami mocować. Grupa ludzi, którzy wezmą udział w jutrzejszej pujy do Sahasrary, powinna móc ugruntować ten stan – w przeciwnym razie będzie tak, jakby dopiero co przyszli. Oni przychodzą po raz pierwszy, po raz dziesiąty, albo jedenasty, albo setny. Co to za różnica? Dla Mnie to proste. Mam mało czasu, ponieważ instrument musi być w porządku. Musicie przyśpieszyć prawidłowy wzrost tego instrumentu tak, żeby Miłość Boga przepływała a Bóg tej Miłości był z tego zadowolony. Musimy stworzyć takie piękne kwiaty, żeby On je docenił i żeby ich nie zniszczył. Widz tego spektaklu musi być na tyle zadowolony, żeby odłożyć Swój akt zniszczenia. Dlatego właśnie powiedziałam, że jest mało czasu, jest bardzo mało czasu.

Jeśli chcemy, aby nasze dzieci wzrastały do Królestwa Boga, one są wielkimi świętymi, którzy się narodzili [ponownie], jeśli chcecie im dać pełną szansę na radość, to stańmy się najpierw porządnymi rodzicami a nie ludźmi, którzy żyją w iluzjach. Nie wszystko w Sahaja Yodze może być wyjaśnione. Ja nie mogę wyjaśnić. Nie mogę, ponieważ nie posiadacie wystarczających mocy, żeby zrozumieć.

Na przykład Gregoire powiedział: „Matko, chciałbym aby było słońce”. Bo ludzie mu powiedzieli: „Weekend będzie okropny. Nie będzie słońca”. W ciągu piętnastu minut, zaświeciło słońce. W ciągu piętnastu minut. Zaczął wiać wiatr, wszystkie chmury usadowiły się wokół Wiednia, tak pięknie, jakby to była Sahastrara, a niebo się otworzyło w taki sposób, jak Ja chcę, żeby otworzyły się wasze Sahasrary. Całej przyrodzie zależy, żeby to wypracować. Ale musicie się nauczyć współpracować ze swoim Duchem. To nie jest współpraca, która odbywa się przy okazji. To oznacza bycie Duchem, stanie się w pełni Duchem. To bardzo ważne. Nic nie powinno tego zatrzymać.

Mam nadzieję, że dzisiejsze oświadczenie pomoże nam wszystkim zrozumieć swoją odpowiedzialność wobec samych siebie i wobec naszego Stwórcy. To miło, że wychwalacie Mnie za moją miłość. To miło, że wychwalacie Mnie za wszystko co się działo, ale szczerze mówiąc, nie wiem, czy wychwalacie Mnie. Ja nie czuję tych pochwał, ponieważ Ja sama nie jestem sobą. Widzę siebie jako coś odrębnego, więc mówię sobie: „Widzisz, jesteś Adi Shakti, w porządku, ale popsułaś swoje dzieci, nie potraktowałaś ich tak jak trzeba. Biorą wszystko tak lekko, na przyziemnym poziomie”.

Zatem jutro, musicie złożyć w sercu przysięgę. To nie słowa są ważne. To musi być żywe działanie waszej istoty. Takie powinno być potwierdzenie, to powinno was przekonać, że jesteście w pełni oddani. A efekty tego odczujecie w waszej osobowości, w samym sobie, w manifestowaniu się samego siebie.

Przy tak wielu Świętych, dlaczego mam się martwić o rozprzestrzenianie Sahaja Yogi? Ponieważ są pewni ludzie, którzy ściągają was w dół, są też tacy, którzy są bezkompromisowi i jest nadal trochę ludzi opętanych, jest też trochę szemrzących dusz. Po prostu nie zwracajcie na nich uwagi. Wszyscy oni odpadną. To nie ma znaczenia.

Musimy sprawić, żeby ten dzień był dla nas wielki i żebyśmy byli dumni z tego, że należymy do tej wielkiej Religii Prawdy. Jak dotąd, nie było jeszcze religii, która byłaby Religią Prawdy. Religia coś praktykuje, coś głosi, ale nie ma nic wspólnego z inkarnacją. Musicie tak działać, żeby ludzie mogli powiedzieć: „Widzimy w tej osobie naszą Matkę”.

Dzisiaj jest dzień, w którym chcę pobłogosławić kilkoro dzieci. Błogosławiłam wiele dzieci. Chciałabym pobłogosławić także wszystkich rodziców tak, żeby rozumieli, iż muszą bardzo się przyłożyć do wychowania dzieci. Istnieje trochę bardzo dobrych taśm, które nagrali w Anglii, o tym jak pomóc dzieciom prawidłowo dorastać w tym wariackim zachodnim świecie. A ten [Freud], który był waszym największym wrogiem, pracował w tym mieście. On jest tym, który was zrujnował i musieliście popełnić grzech przeciwko Duchowi Świętemu. Grzech przeciwko waszej Matce. Teraz, w tym czasie, w tym miejscu, musimy odwrócić twarz od tego, co jest przeszłością i wznieść się do nowego Królestwa Błogości i Radości. Zapewniam was, że dzięki waszemu oddaniu to się uda.

Ale zastanówcie się: „Co do tej pory poświęciliśmy?” Żadne poświęcenie nie jest wystarczające. Ale czy cokolwiek poświęciliśmy? To wam pomoże zrozumieć, że wasza Matka dała wam ponowne narodziny bez żadnych trudności. Ona wzięła na Siebie wszelkie bóle porodowe. Teraz jesteście dorośli i musicie zrozumieć, że jesteście dorosłymi ludźmi i nie możecie się zachowywać jak dzieci. Ten etap już się zakończył. Teraz, skoro jesteście dorośli, musicie stać się odpowiedzialni za tę Maha Yogę i za tę wielką Dharmę, którą ustanowiliśmy. Za Dharmę, która integruje wszystkie Dharmy. Za Dharmę, która oczyszcza każdego, kto się do nich zbliża. To jest Ocean wszystkich rzek. Wszystkie rzeki wpływają do tego wielkiego Oceanu Vishwa Dharmy.

A więc musimy tak ukształtować siebie, żebyśmy pasowali do tego nowego wzoru, nowych rytmów, nowej muzyki Boskiego fletu. Dopóki to się nie stanie, nie sądzę, żeby ludzie Zachodu mieli wielkie szanse. Jeśli przybyliście na puję do Sahasrary, bądźcie gotowi. Jutro chciałabym wypracować najwięcej, jak się da.

Pracuję 24 godziny na dobę. Nie marnuję nawet minuty. I mam nadzieję, że wy tak samo poświęcicie swoje 24 godziny dla własnego wyzwolenia i dla wyzwolenia całego Wszechświata.

Niech Bóg błogosławi was wszystkich.