Devi Puja

San Diego (United States)


Send Feedback
Share

Devi Puja. San Diego, California (USA), 31 maja 1985.

Niech Bóg was błogosławi. Proszę usiądźcie. (Nagrywacie?) Jak miło być w aszramie w San Diego. To jest takie piękne miejsce, tak bardzo wyraża miłość Boga, sposób, w jaki Boskość chce wam pomóc na każdym kroku. Jeśli chcecie mieć aszram, jeśli chcecie mieć odpowiednie miejsce, chcecie dobrze opiekować się waszymi dziećmi, chcecie wykonywać pracę Boga, wszystko jest pod opieką, wszystko musi zostać wypracowane. Gdyby nie zostało wypracowane wtedy jak będziecie wykonywać waszą pracę?

Więc wszystko się wypracowuje. To takie oczywiste, mamy przeróżne aszramy, takie wygodne miejsca i za odpowiednią cenę, na którą możemy sobie pozwolić i w których możemy szczęśliwie razem mieszkać. To jest siedziba stworzona dla was przez miłość.

Więc pierwsza rzecz, o której musimy pamiętać to to, że wobec siebie powinniśmy mieć całkowitą miłość. Nie powinniśmy ufać ludziom, którzy próbują nas podzielić, którzy poddają nam złe pomysły. Bardzo łatwo jest rozpoznać osobę, która z całego serca jest Sahaja yoginem. To bardzo łatwo poznać. Musicie być trochę bardziej wrażliwi a bardzo łatwo rozpoznacie taką osobę. Wszystko, co jest podstępne, może zostać zdemaskowane. Teraz nikt nie może działać przeciwko Bogu, ponieważ wszystko zostanie ujawnione i zdemaskowane. Ale musimy mieć naszą uwagę całkowicie na waszej Matce. Jednak niektórzy ludzie stają się trochę bardziej fanatyczni, ponieważ są tacy przywiązani, to nie szkodzi, dojdziecie do siebie. Ale lepiej być fanatycznym niż być wątpiącym.

Więc ci ludzie, którzy trochę przesadzają, powinni sobie powiedzieć, że cokolwiek widzą, cokolwiek rozumieją w Sahaja Yodze, cokolwiek się dzieje, oni to zaakceptują bez żadnej obawy przed tym. O to właśnie chodzi, że także tworzymy sobie swoje wizje Sahaja Yogi. Nie możemy tworzyć – Ona jest tym, czym jest. Nie możemy stwarzać sobie naszej wizji, że Sahaja Yoga powinna być tym, Sahaja Yoga powinna być tamtym – tak nie może być. Nie możecie iść na kompromis, po prostu nie możecie iść na kompromis. Ona musi być tym, czym jest. Ona nie może być tym, czym chcielibyście, aby była. Nie możecie jej ukształtować, gdyż ona została już dawno temu określona. I teraz jest tym, czym jest i dlatego działa tak dobrze, tak efektywnie. Ale, aby uczynić ją bardziej efektywną, musicie zaakceptować jej działanie. Tak jak wczorajsze sytuacje, zobaczcie: wiedziałam, że coś musi być, że czas jeszcze nie nadszedł. Czas, który spędziłabym tutaj podnosząc ich Kundalini, byłby niepotrzebnie zmarnowany. Zamiast tego, zajęło Mi to pięć minut, aby dać im Realizację.

Więc jest tak, że wszystko musi zostać zrozumiane w tym świetle. Stopniowo zaczniecie dostrzegać Boską grę, jak się rzeczy wypracowują, jak wam to pomaga. Ale przypuśćmy, że Bóg postawił coś przed wami. Dr. Worlikar opowiedział Mi o tym ładną historię, to bardzo interesujące, że istniał mały konflikt pomiędzy Boginią bogactwa a Boginią wykształcenia. Można powiedzieć, że wykształcenie lub Saraswati, kiedy jest zaniedbane albo za bardzo wielbione, może uczynić was egoistami, w takim sensie, że jeśli stajecie się osobą, która chce się tylko uczyć, uczyć, uczyć, to możecie zostać wyrzuceni na drugą stronę. Tak więc ta pani chciała przetestować moc bogactwa.

Więc Ona powiedziała do Lakshmi: „Dobrze, sprawdźmy na tej osobie”. Ta osoba była żebrakiem, on potrzebował pieniędzy, nawet bardzo.

Więc Lakshmi włożyła dużo pieniędzy do wielkich naczyń, które nazywamy handa i postawiła je na jego drodze. On szedł więc Saraswati weszła do jego umysłu. Jak tylko Saraswati weszła do jego umysłu, stał się egoistyczny i nawet nie spojrzał na to, po prostu odszedł. To było to, czego potrzebował, ale odszedł.

Więc ilustruje to jedną rzecz, że kiedy ludzie stają się egoistyczni i zaczynają robić swoje własne plany, zaczynają czynić sugestie i formować wyobrażenia, wtedy dzieje się tak, że Boskość, która stara się zaspokoić wasze potrzeby, wasze pragnienia, zapewnić wam rozwiązania, znika. Oto co się dzieje, nie pozwalamy, aby Boskość miała swoją grę. Tak się dzieje nie tylko na poziomie materialnym; ale również na poziomie emocjonalnym, również na naszym fizycznym poziomie, ale przede wszystkim to dotyczy także duchowego poziomu.

Więc to nie powinno nam umknąć. Niech Boskość odgrywa swoją rolę, a my powinniśmy móc to dostrzec. Tak jak powiedział Krishna: „Karmanyevadikaraste” – „Naszą pracą jest wykonać tę pracę”. Teraz mieliśmy puję i zostało zrobione aarti. Powiedziałam: „No dobrze, jeśli zdążymy, w porządku, jeśli nie, polecę wieczornym samolotem”. Dla Mnie to nie ma znaczenia czy polecę porannym czy wieczornym samolotem. Jestem zupełnie zrelaksowana. Omówiliśmy pewne ważne sprawy, które należało przedyskutować, należało spędzić trochę czasu, trzeba było to zrobić, to jest część naszego życia.

Więc nie denerwuję się, że mam polecieć samolotem o pierwszej godzinie. W porządku, polecę nocnym samolotem, to dla Mnie nie ma znaczenia.

Więc po prostu trzeba mieć bardzo zrelaksowany umysł i patrzeć jak się rzeczy posuwają do przodu. Ludzie niepotrzebnie… Kiedy rozumiemy, że Boskość rozgrywa swoją kompletną grę, swoją własną pracę, wszystko pracuje dla nas, dla was, Sahaja yoginów. Kiedy to zrozumiecie, wtedy poczujecie się zupełnie zrelaksowani i radośni. Ale kiedy tylko zaczniecie: „Och, to powinno było być takie, tamto powinno być takie”, wtedy wszystko jest przeciwko radości. Skądkolwiek to przychodzi, jest w porządku. Kiedy tylko rozwiniecie takie nastawienie, radość będzie całkowita. Widywałam też, że wy ludzie zbyt mocno cierpicie w życiu uczuciowym. Przyczyna jest taka, że nad wszystkim zaczynacie rozmyślać. Widzicie, w Indiach, sposób w jaki zawieramy małżeństwa jest bardzo prosty. Od dziecka jesteśmy uczeni: „Wyjdziesz za mąż, więc musisz się nauczyć, jak żyć ze swoim mężem”, a mężczyźnie zawsze się mówi, jak ma traktować swoją żonę. Ale oni nie wiedzą, kim będzie ta żona czy ten mąż. Ale żona i mąż są tylko pewnym rodzajem symbolu. Oni nie wiedzą kto to będzie, to może być ktokolwiek.

Więc kiedy zaakceptujesz ją jako dharmę, to staje się dla ciebie niespodzianką, po prostu się cieszysz. I wszystko musi być tak zaaranżowane, aby to także był najpomyślniejszy moment. Oczywiście oni biorą pod uwagę horoskopy, to jest ważna część, ponieważ jeśli nie bralibyście pod uwagę horoskopów, mogłoby się to całkiem źle skończyć.

Więc biorą pod uwagę horoskopy. Jeśli jest dużo punktów – mówi się, że idealnie to dwadzieścia sześć punktów – wtedy się pobierają, w przeciwnym wypadku nie. To nie jest konieczne, żebyśmy się nie spotkali czy spotkali. Czasami ludzie się spotykają, rozmawiają ze sobą przez rok, może się zdarzyć tak, że ich śluby są przesunięte, nie ma pomyślnego momentu. Wtedy mają trochę czasu, aby pobyć razem, ale nigdy sam na sam, nigdy nie są sami.

Więc ten moment jest trzymany jako święty moment, kiedy macie poznać swojego męża czy żonę – to bardzo święty moment, więc jesteście na tym skoncentrowani.

Więc nagle zostaje podjęta decyzja. Traktujecie ten moment jako święty. Czasami nawet zdarza się, że po decyzji macie trochę czasu, całkiem sporo; może być tak, że będziecie musieli to kontynuować jako uczucie, widząc tę osobę. Ale wówczas nie odwracacie swojej uwagi to jest całkowicie skoncentrowany wysiłek. To działa, ponieważ po prostu to akceptujecie. Ale tutaj ludzie żyją ze sobą przez trzy lata, a potem się pobierają i rozwodzą. Ja tego nie rozumiem, nawet jeśli żyjecie ze sobą trzy lata, żyjecie ze sobą siedem lat, żyją ze sobą dziesięć lat, wciąż robią to samo.

Więc po co poznawać się przez tyle lat, jeśli i tak się rozwodzicie? Ale to po prostu zadziała, jeśli zrozumiecie, że to jest skoncentrowany ruch, w którym wszystko skoncentrowaliście i po prostu spotykacie tę osobę i akceptujecie tę osobę jako swojego towarzysza. Może jedno czy dwa nie udadzą się, ale gdy nie będziecie o tym rozmyślać, to nie zawiedzie tak bardzo mocno. Ponieważ po ślubie zaczynacie myśleć: „Och spodziewałem się tego, spodziewałem się tamtego. Myślałem, że to będzie tak, a tak nie jest”. I zawsze próbujecie znaleźć wadę w drugiej osobie, nie w sobie – to jest najlepsza część tego, nie widzieć tego, jak dostosowujecie się do tej osoby. Jak tylko zaczniecie myśleć o małżeństwie, małżeństwo jest skończone, już po nim. Tak jak rodzi wam się dziecko, bez myślenia jakie to dziecko będzie – kochacie je, w ten sam sposób w małżeństwie musicie rozwinąć ten rodzaj skoncentrowanego uczucia. Tylko wtedy małżeństwa będą udane. Ale tutaj, widzicie, tak jak gdy coś kupujecie, coś kupujecie, w porządku i potem myślicie: „To nie było dobre, trzeba było kupić coś innego, byłoby lepsze”, to, tamto.

Więc idziecie po następną rzecz. Rzeczy są inne, rzeczy są rzeczami. Istoty ludzkie są żywe, nie są martwymi rzeczami, które możecie zamienić jedne na drugie, „mógłbym mieć tą czy tamtą”. Nie możecie tak postępować z istotami ludzkimi – wtedy igracie z Boskością. I to jest najważniejszy punkt, w którym czujemy, że Sahaja yogini muszą nauczyć się akceptować z radością, ze szczęściem a nie tworzyć bezsensowne pomysły. Tylko wtedy, dowiecie się, że wasza radość będzie kompletna. W przeciwnym razie, nie będzie. Jeśli chodzi, powiedzmy o fizyczną stronę: tak jak tutaj, jeśli kobieta jest bardzo szczupła, ona chce mieć takie nogi, takie ręce, takie ciało. Dlaczego? Wyobraźcie sobie jakby każda wyglądała według określonych wzorców, taka sama talia, takie samo ciało – to byłaby okropność. Bylibyście tym zmęczeni i mielibyście tego dosyć. Ale właśnie tacy chcecie być. Teraz jest taka moda, że fizycznie powinniśmy być jak Mister Ameryka, czy jak go tam nazywacie.

Więc każdy uprawia jogging, każdy biega jak opętany. Ale po co? Macie swoją własną osobowość, podtrzymujcie ją. Potrzebujecie specyficznych rzeczy dla swojego ciała, takiego jakie macie. Oczywiście, jeśli wasze zdrowie nie jest w porządku, wtedy pracujecie nad czakrami, leczycie to. Ale jeśli chodzi o wygląd, to aby myśleć, że „powinnam wyglądać w ten oto sposób, powinnam taka być”, to nie ma najmniejszego znaczenia. I znowu zaczyna się następne wariactwo, więc ludzie są bardzo nieszczęśliwi. Widzicie, jeśli spojrzeć na te tak zwane elity, gdzie większość mężczyzn bardzo dużo zarabia, jest wykształcona, ludzie z wyższej klasy, kobiety są także wykształcone, wszystko, a to, o czym oni rozmawiają, to tylko: ile zjadasz kalorii, to, tamto. Wy nie rozumiecie, co jest nie tak z tymi ludźmi? Ich poziom jest tak niski. To rozmowa na przyzwoitym poziomie, a jeśli oni wejdą na nieprzyzwoity, to w tym mogą także dojść do każdego poziomu.

Więc to pokazuje, że nie zaszła ewolucja w tej osobie. Oni myślą tylko w takich kategoriach. I oto dlaczego stają się bardzo poważni, bardzo poważnie omawiają ten cały temat. Aż chce się z nich śmiać z tego, jacy są głupi.

Więc wszystkie te tematy są uważane za bardzo ważne, w kraju takim jak Ameryka czy w jakimkolwiek innym kraju, to pokazuje jaki rodzaj ludzi tam żyje. W Indiach nikt się tak bardzo nie przejmuje figurą. Przynajmniej za Moich czasów nie lubiano bardzo szczupłych dziewcząt, ponieważ myślano o nich, że na pewno są złośnicami, łatwo się irytują i przez cały czas myślą. Naprawdę mówię wam, nie podobały im się bardzo szczupłe dziewczęta; nawet teraz Mój mąż takich nie lubi. Mówi: „Widzisz, mężczyźni ogłupili kobiety i to dlatego kobiety robią te wszystkie rzeczy”. Widzicie, on jest prostym człowiekiem, więc myśli, że to mężczyźni je ogłupili.

Więc tak to jest, a potem robią sobie takie nogi lub takie zęby lub taki nos, i bierzecie plastikowy nos, nakładacie – po co?

Więc gdy zaczynamy myśleć, pojawiają się też fizyczne zachwiania równowagi Ponieważ kiedy myślimy, zderzamy się z innym myśleniem, następnie formułujemy ogólną myśl i zostaje zaakceptowany ogólny wzór. Kiedy to zostaje zaakceptowane, ludzie mówią: „W porządku, zróbmy to”. Widzicie, najpierw nosili bardzo obcisłe ubrania i jedna dziewczyna chwaliła Mi się, że nosiła swoje ubranie przez osiem dni i nie może go teraz zdjąć. Powiedziałam: „Jak sobie z tym poradziłaś?” Odpowiedziała: „To jest coś takiego, że zakłada się ubranie i potem wskakuje się do kąpieli a kiedy ubranie się kurczy, to nie można go już zdjąć. Możesz się w tym kąpać, możesz robić w tym co chcesz”. Powiedziałam: „To bardzo brudne”. „Nie, nie, można to dokładnie wymyć i wytrzeć”. Ale powiedziałam: „Dlaczego, dlaczego robić coś takiego, co sprawi, że całkiem skrzepnie ci krew?” Widzicie, teraz zaczęły cierpieć, więc noszą zupełnie luźne ubrania, ubierają się niedbale.

Więc skaczą od jednego do drugiego, kiedy ciągle o tym myślicie, próbując wynaleźć nowe metody. Ale tradycja jest inna. Tradycja jest wtedy, kiedy ludzie są tradycyjni, to co się rzeczywiście dzieje, to to, że tylko ci, którzy są rozważni mogą stać się tradycyjni, ponieważ oni rozumieją, co trzeba odrzucić a czego nie można odrzucić. I oni próbują zrozumieć to, w jaki sposób będziemy wzrastać. Nie przez opowiedzenie się za jedną ze stron, ale po obu stronach musimy siebie wyważyć i zrównoważyć, i wtedy iść do przodu. I to, co ma być odrzucone trzeba odrzucić, a to, co jest dobre, trzeba przyjąć. Jak to, co nazywacie, nazywacie metodą prób i błędów. Widzicie, zrobiliście błąd – w porządku, porzućcie to; potem robicie następny – w porządku, porzućcie to. Cokolwiek jest dobre, zachowujecie to i idziecie z tym dalej, i w ten oto sposób budujecie poprawną tradycję, za którą inni ludzie podążają. Ale ci, którzy ciągle myślą o nowych rzeczach, którzy chcą mieć wciąż coś nowego, oni się grubo mylą, a takie postępowanie nazywamy błazeńskim. Z tymi nowymi rzeczami mogą wpaść w potworne tarapaty i tak się właśnie stało z większością Zachodnich państw, że próbują wszystkiego co nowe. Teraz nowe szaleństwo to kokaina – w porządku, bierzcie kokainę. Nie byłabym zaskoczona, gdyby nawet Książę Filip zaczął coś takiego brać, albo ktoś inny. Wszyscy chcą próbować czegoś nowego a jak im powiecie, że nie mogą, to powiedzą: „Dlaczego, dlaczego nie?” To jest bardzo duży problem z Zachodnim umysłem.

Więc wy ludzie, wszyscy powinniście też zrozumieć, nie próbujcie nowych rzeczy w Sahaja Yodze. Sahaja Yoga jest tradycyjnie zbudowaną rzeczą. Nie próbujcie niczego nowego w Sahaja Yodze. Cokolwiek mamy, jest więcej niż wystarczające, nie próbujcie niczego nowego. Ludzie, którzy próbowali nowych rzeczy mają teraz problemy, więc nie próbujcie niczego nowego. Tak jak ktoś powiedział, że obecnie, zobaczcie, słyszałam, że w Londynie była grupa osób, która zaczęła nagle dawać wykłady i pokazywać nowe metody w Sahaja Yodze. I wszyscy oni zwariowali. To znaczy, że ich wibracje zwariowały, nie wiedziałam co z nimi zrobić. Byłam całkiem zaskoczona. Powiedziałam: „Dlaczego zaczęliście tego typu metodę? Jaka była potrzeba, żeby zacząć nową metodę?” Powiedzieli: „Och, pomyśleliśmy, że lepiej tego spróbujemy”. Ale powiedziałam: „Dałam wam już wszystkie metody. Czy ich próbowaliście, czy udoskonaliliście siebie? Lepiej spróbujcie tych, które wam przekazałam, potem możecie Mnie zapytać a dopiero poźniej zaczynajcie coś nowego. Ale musicie rozumieć co robicie”. Widywałam, że to zawsze przeciętni Sahaja yogini postępują w ten sposób, zaczynają jakąś nową metodę. I pojawiają się z czymś takim: „Teraz wam powiem jak sprawić, aby krążył wasz oddech”. Po co sprawiać, żeby krążył oddech? Nagle wynajdują nową metodę. To powszechne, ale czasami ci ludzie mogą też być bardzo niebezpieczni, więc uważajcie. Nie ma potrzeby, aby próbować nowych metod. Teraz wskoczyliście na taki poziom świadomości, w którym musicie po prostu być ustabilizowani.

Więc w tym momencie nie zaczynajcie niczego nowego. Po prostu ustabilizujcie siebie, ustabilizujcie siebie w równowadze – to bardzo ważne. Druga rzecz to to, że każdy powinien mieć wiedzę o Sahaja Yodze. Ale niektórzy ludzie mają tak przedziwną wiedzę, że czasami jestem zaskoczona. Jak na przykład, był pewien gość, który był homoseksualistą, powiedzmy, czymś niedorzecznym i on powiedział jakimś ludziom, że „tak, Matka mówi, że raz na jakiś czas to jest w porządku”. Ja tak nigdy nie powiedziałam. Nigdy bym tak nie powiedziała. Potem ktoś powiedział, że „picie – jest w porządku, Matka powiedziała”. Jak mogłabym to powiedzieć? Nie ma tutaj żadnego kompromisu. Ktoś mówi: „Możesz robić jakieś interesy, to jest w porządku”. Nigdy tak nie powiedziałam. Nie, nie możecie, takie rzeczy nie są przeznaczone dla was. W ogóle nie powinniście tego robić. W porządku?

Więc, jeśli ktoś wysuwa takie pomysły, powiedzcie im: „Nic z tych rzeczy”. O niczym takim nie ma mowy, w Sahaja Yodze nie ma kompromisu, żadnego kompromisu. Jakiekolwiek metody, których się nauczyliśmy, praktykujmy je, aby ustabilizować siebie i ustabilizować innych. Musicie trzymać się swoich maryad, swoich granic. Nie starajcie się fruwać. Niektórzy ludzie myślą, że są lepszymi Sahaja yoginami i będą próbować tego czy owego. Wtedy pamiętajcie, że to jest złe. Musicie spokornieć i pamiętajcie, że dopiero jak spokorniejecie, uświadomicie sobie, że tylko pokorni ludzie są ustabilizowani.

Więc powinna być całkowita pokora. Spróbujcie poszerzyć swoją wiedzę o Sahaja Yodze. Jest tyle sposobów. Przygotowałam wszystkie Moje taśmy, mamy teraz te wszystkie książki o Sahaja Yodze i jest też wasza „Nirmala Yoga” – jest tyle sposobów na lepsze zrozumienie Sahaja Yogi. Jeśli czegoś nie rozumiecie, możecie pytać się na wzajem, spróbujcie to przeanalizować, czy sposób w jaki chcecie zrozumieć, to co mówi Matka, pokrywa się z tym co Ona mówi. Ponieważ Moje wykłady są w bardzo, bardzo prostym języku. Używam niesłychanie prostego języka, zwykle unikając literackiego języka, oczywiście, gdy to tylko możliwe; czasami muszę użyć trudnych słów. Ale ponad tym, następuje przepływ bardzo subtelnej wiedzy.

Więc czasami może być trudno to zrozumieć i możecie próbować jakby budować z tego coś innego, możecie próbować to interpretować. Jeśli istnieje jakiś tego typu problem, lepiej skonsultujcie to z kimś, o kim myślicie, że jest w stanie wam doradzić. Ale musicie to zaakceptować. Nie powinniście forsować swojego punktu widzenia, to byłoby bardzo niewłaściwe. Wtedy bylibyście jak wykolejony pociąg, który wypadł z drogi. Musimy wiedzieć, że mamy drogę w Sahaja Yodze, czy wam się to podoba czy nie. To nie jest kwestia wolności, ale droga do wzrostu. Nie możecie wypaść z tej drogi. Jeśli myślicie, że możecie po prostu trochę zboczyć, miło spędzić czas w tych wszystkich brudach, po czym wrócić do Sahaja Yogi, nie będziecie zaakceptowani. Jeśli to zrobicie, wtedy Ja będę musiała ciężko pracować, aby was oczyścić, robić to i tamto.

Więc aby utrzymać siebie czystym, lepiej trzymajcie się drogi i nie schodźcie z niej. Nie starajcie się wynajdywać nowych sposobów na zrobienie czegoś co nie jest potrzebne, po co to robić? Mam na myśli, to prosta rzecz by zrozumieć, że to strata energii. Ja to dla was już odkryłam, dlaczego chcecie to jeszcze raz robić? Tak jak ten rodzaj bluzki, który noszę przez ostatnich, myślę, pięćdziesiąt lat albo dłużej, ten rodzaj kroju bluzki. Mój krawiec wie, że noszę taką bluzkę, że to ma być tak i tak. On ma Moje wymiary.

Więc muszę mu tylko powiedzieć: „Weź materiał takiego rodzaju i uszyj dla Mnie bluzkę”. I on to robi. Już od wielu lat, od około dwudziestu pięciu lat, mam jednego krawca, który wykonuje dla Mnie tę pracę. Nie boli go o to głowa, Mnie nie boli głowa, nie ma problemu. Gdybym zmieniała ten wzór codziennie, nowy rodzaj rękawa, nowy krój bluzki, miałabym z tego powodu ból głowy, mówię wam.

Więc dlaczego, dlaczego to robić? Jaki z tego pożytek? Kto to widzi, na kogo to wpływa?

Więc zupełnie niepotrzebnie tracimy naszą energię na te rzeczy. Ale nie twierdzę, że wszyscy powinniście tak samo wyglądać, absolutnie nie, chodzi mi o to, że jeśli tylko możecie zaoszczędzić energię z myślenia, powinniście to zrobić. Nie ma potrzeby, żeby mieć różnorodność w tych małych, małych rzeczach, ale w tym kraju, jak wam wcześniej powiedziałam, każdy kran musi być inny, każda klamka musi być inna, każdy kafelek musi być inny – po co? Tylko artystyczne rzeczy muszą być różne. Sari musi być różnorodne, bo jest artystyczne. Ale co do rodzaju szwów w bluzce, to nie ma w tym sztuki.

Więc to, co jest artystyczne może być różne, ale wszystko to, co jest zwyczajne nie musi być różne. W produkcji taśmowej, po co mieć różne rodzaje rzeczy, zwariowalibyście. Idziecie do sklepu, a tam dwadzieścia rodzajów rzeczy, nie wiecie którą kupić, wszystkie wyprodukowane tylko przez maszyny. I to jest dobre i tamto jest dobre. Potem przychodzi kolejny gość i mówi: „To niedobre”. I jest wam przykro. Ale jeśli chodzi o zwyczajne rzeczy, to im mniej rzeczy tym lepiej, wtedy nie bierzecie sobie na głowę kłopotów.

Więc najlepszym sposobem na uniknięcie tych wszystkich problemów jest używanie waszej nowej świadomości wibracyjnej. Wtedy oszczędzacie swoje energie. Musicie oszczędzać wasze energie i możecie je oszczędzać, jeśli nie będziecie zwracać uwagi na rzeczy, które nie są w waszym stylu, na miejsca których nie musicie odwiedzać. Po prostu sprawdzajcie wibracje. Jeśli idę na zakupy – a jak wiecie, Ja robię zakupy z różnych powodów. Pierwszym jest to, że przynoszę tam Moje wibracje, drugim, daję wibracje ludziom, którzy są sklepie. Trzecim, patrzę na te wszystkie rzeczy, aby Moje wibracje tam weszły. Czwartym, jest to, by kupić coś dla innych. Ale jeśli coś Mi się podoba to tylko poprzez wibracje i kupuję to, aby to komuś później ofiarować lub później coś z tym zrobić. Po prostu to kupuję, trzymam to i potem to się przydaje.

Więc właśnie takie powinno być wasze nastawienie. Ale jeśli będziecie wciąż tylko myśleć: „To mi się podoba, to mi się nie podoba”, o swojej żonie, pracy, o wszystkim, to nie będziecie niczego pewni. W dzisiejszych czasach, w Ameryce ludzie mają też śmieszne podejście do pracy. Muszę wam o tym powiedzieć, ponieważ spotkacie się z tym problemem. Jednego dnia gdzieś pracują, „nie lubię tego, nie lubię mojego szefa” – następna praca. Następnie idą do kolejnej pracy, zmieniają ją. Potem trzecia praca i znowu ją zmieniają. Lubią często zmieniać, wiecie, przez cały czas – to wariactwo, mówię wam. Zmieniają żony, zmieniają domy, zmieniają wszystko. Dlaczego? Mieć tylko jedną żonę, tak jest lepiej. Mieć co najwyżej dwie prace w życiu, tak jest lepiej. I lepiej jest zmieniać domy nie więcej niż trzy razy. Ale od większej ilości rozboli was głowa. Jeśli o Mnie chodzi, to mieszkałam w czterdziestu domach, z powodu temperamentu Mojego męża. Ale Ja jestem inna, dla Mnie zmiany nie mają żadnego znaczenia. Ale wy nie jesteście tacy, więc nie traćcie swojej energii. To bardzo ważne, aby zrozumieć, nie zmieniajcie wciąż pracy, to bardzo ważne. Ponieważ to także wariactwo, mówię wam. Opowiem wam o Douglasie. On tak właśnie robił. Za każdym razem, gdy zmieniał pracę, miał kłopoty finansowe.

Więc któregoś dnia powiedziałam mu wprost. Powiedziałam: „Douglas, jeśli zmienisz tę pracę” – a wiedziałam, że wibracje były w porządku – „jeśli zmienisz tę prace, to więcej już Mnie nie zobaczysz”. I dzisiaj on ma dom, ma samochód, ma pieniądze w banku, dobrze mu się powodzi. Dla Mnie to też jest ból głowy: „Matko, nie mam pracy, nie mam pieniędzy. Co mam robić?” Za każdym razem, są ludzie, którzy przyjeżdżają do Indii, mówią: „Matko, nie mam pieniędzy, przykro mi ale nie mogę Ci zapłacić”. W porządku, nie szkodzi. Ostatnim razem było pięć takich osób. Ale przedostatnim razem, myślę, że było ich około dwudziestu.

Więc tak się dzieje za każdym razem. Musimy zrozumieć, że mamy mieć porządne prace. Musimy być ludźmi budzącymi szacunek. Musimy mieć odpowiednie kwalifikacje, jeśli to możliwe trzeba zdobyć określone kwalifikacje. Jesteście wszyscy bardzo inteligentnymi ludźmi i możecie zdobyć kwalifikacje. Powinniście budzić szacunek w społeczeństwie. W przeciwnym razie oni pomyślą, że ta Matka jest Matką samych żebraków.

Więc ustabilizujcie się w waszych pracach, w waszych domach. Aby się ustabilizować, musicie nauczyć się nie zmieniać. Zmiana destabilizuje was – rozumiecie o co chodzi?

Więc nie ma mowy o zmienianiu. „Zamierzam przez to przejść”. Wtedy, jeśli jest to niezbędne, jeśli się nie udaje, wtedy można dokonać zmiany. To się odnosi do wszystkiego. Na przykład, odwiedzanie coraz to innych guru, to nic innego jak zmiana. Im więcej macie guru, tym większy mam ból głowy. Jeśli macie tylko jednego guru, powiedzmy jakiegoś okropnego, to w porządku, łatwo jest was oczyścić. Ale jeśli byliście u dwudziestu, to co Ja mam z tym zrobić? Był jeden gość, który miał tak wielu guru, że nie mogłam zrozumieć jego osobowości. Powiedziałam: „O co tu chodzi?” Jakikolwiek problem, którego by nie wymienić – on go miał. Powiedziałam: „Co to jest za gość?” Rzekłam: „Dobrze, napisz imiona wszystkich guru, u których byłeś”. Zapisał trzy kartki po obu stronach. Powiedziałam: „Przykro mi proszę pana, nie mogę panu pomóc”. On powiedział: „Matko, Ty musisz, ponieważ mam bardzo naglący problem”. Zapytałam: „Co to jest za naglący problem?” „Taki, że staję się teraz kobietą”. Powiedziałam: „Ach tak?”. „Lekarze powiedzieli, że staję się teraz kobietą”. Odrzekłam: „To rzeczywiście naglący problem”. Powiedziałam: „Tyle mogę zatrzymać, ale potrzebujesz dużo oczyszczania”. Bywało, że wyglądał jak Hanumana, czasami jak szaleniec, bywało, że wyglądał też jak cokolwiek innego, ponieważ tak wielu guru w nim nad tym pracowało. W końcu się oczyścił i jego problem został rozwiązany, ale nawet teraz nie nazwałabym go Sahaja yoginem; chociaż jest bardzo uczony i zna dokładnie Sanskryt, ponieważ był u tak wielu guru, u wszelkiego rodzaju guru. To było spowodowane zmianą – „co w tym złego?”

Więc gdy tylko przyjdziecie do Sahaja Yogi, wtedy przestańcie. Przestańcie robić wszystkie inne rzeczy. Druga rzecz, którą chciałabym podkreślić to to, że gdy tylko przyjdziecie do Sahaja Yogi, skupcie się najpierw na Mnie i Sahaja Yodze, a potem na innych rzeczach. Tak jak Chrześcijanie, kiedy przychodzą do Sahaja Yogi, nie mogą zaakceptować Ganeshy. Hindusi, gdy przychodzą do Sahaja Yogi, nie mogą zaakceptować Chrystusa. Muzułmanie, którzy przychodzą do Sahaja Yogi, nie mogą spełnić pujy. Każdy przychodzi z jakimś obciążeniem.

Więc lepiej przyjdźcie i złóżcie je u Moich stóp, po sprawie. Teraz widzicie je przez Mój pryzmat, przeze Mnie – tak można to lepiej zrozumieć. A ci, którzy zrozumieli Mnie w taki sposób, po prostu doskonale rozumieją Sahaja Yogę. Nie ma fanatyzmu z przeszłości, nie ma fanatyzmu z Sahaja Yogi. I oni rozumieją, że to wszystko jest tym samym czym jest Matka i nie ma co się przywiązywać do tej czy innej rzeczy. Ale to nie znaczy, że jeśli nazwiecie Mnie Boginią Kali, to jest to dla Mnie obelgą, albo że wywyższacie Mnie, jeśli nazwiecie Mnie Mataji Nirmala Devi – to wszystko tam jest.

Więc trzeba zrozumieć, że to wszystko odnosi się do naszych własnych podziałów. Bóg nie ma takich podziałów. To nie jest tak, że w Jego umyśle istnieje Ameryka, lub że w Jego umyśle cokolwiek istnieje. Czy tak istniejemy „teraz jestem tylko moim Vishuddhi” – czy tak istniejemy? Albo „jestem tylko moim nosem” – czy tak? My istniejemy jako całe ciało. Tak samo istnieje Bóg – chociaż On ma nos, On ma Swoje uszy, powiedzmy, wszystko tam jest; ale On istnieje jako Bóg. On nie istnieje jako nos, osobno, nie istnieje tylko jako oddzielna Ameryka, ale jako całość, wszystko odnosi się do całości. Teraz, kiedy stało się z nami to, że jesteśmy w relacji do całości, do Pierwotnej Istoty, nie powinniśmy odnosić siebie do czegoś, co nas umiejscowi z powodu naszych uwarunkowań. Nie powinno być żadnego umiejscowienia, powinniśmy być w obiegu. Widzę, że ludziom, którzy byli katolikami, trudno jest czcić z takim samym szacunkiem Shri Ganeshę, ponieważ są uwarunkowani.

Więc spróbujcie na chwilę to pozostawić, Chrystusa, całkowicie zostawcie Go w spokoju. Przyjdźcie do Sahaja Yogi i wtedy zobaczycie Go we właściwym świetle. Bo w tym jest właśnie problem, że dopóki nie wejdziecie do środka, dopóty nie zobaczycie na własne oczy, że wszystkie drogi prowadzą do tego samego, one po prostu są takie same, w ogóle się nie różnią. Najpierw wejdźcie do środka. Pozostawcie wszystko, wejdźcie do środka. Wtedy się dowiecie, że to wszystko jest tym samym. I jest to bardzo ważne, kiedy to zobaczycie, to takie piękne, że nie będziecie mieli żadnego rodzaju komplikacji, żadnych przynależności do jakiegoś określonego kultu czy określonego guru czy innej określonej rzeczy. Jak się dobrze przyjrzeć to nawet te tak zwane religie są jak sekty, one są jak sekty, mają uwarunkowania. Nie dały wam nic oprócz uwarunkowań i złudzeń.

Więc nie mamy żyć w iluzjach, musimy żyć w rzeczywistości. A rzeczywistość jest tym, że te wszystkie esencje są jednym i musimy być w ich środku po to, aby je wszystkie zobaczyć jako jedność. Czuję, że to jest także bardzo ważne w takim kraju jak Ameryka, ponieważ istnieją tu tak rozmaite idee, tak rozmaite idee, że aż jestem nimi zaskoczona. Wszystko, co wymienicie jest w Ameryce. Pewnego dnia odkryłam coś, co nazywa się Mormonem, Mormonem lub czymś w tym stylu. Mormon. Wymień to i to istnieje w Ameryce. Nie wiem jak to się stało, że te wszystkie rozmaitości się tu zebrały. Znajdziecie tam każdy rodzaj guru. Nigdy nie słyszałam aż o tylu imionach. Zawsze, gdy tu przyjeżdżam, dowiaduję się o nowym guru. Dlaczego Ameryka jest miejscem, gdzie oni w ten sposób prosperują, wyskakują jak grzyby po deszczu, widzicie? Grzyb rośnie, to jest – czy jest rozkładającą się rzeczą? Tylko grzyb rośnie jako grzybnia. Czy rozkłada ten kraj? Co się dzieje? Dlaczego? To jest umysł istot ludzkich. Tutaj umysł istot ludzkich ciągle chce nowej rzeczy i to dlatego tworzy się podaż. W rezultacie tego oni stają się niestabilni.

Więc głównym problemem amerykańskiego charakteru jest to, że to są bardzo niestabilni ludzie. Pytacie ich: „Jak się macie?” Oni także powiedzą… Zrozumcie to jak chcecie. Oni nigdy nie powiedzą: „Jak się macie?” …. Co przez to rozumiecie? Mam na myśli, że osoba z Indii nie jest w stanie tego zrozumieć. Jeśli ktoś powie w ten sposób, osoba z Indii, widzicie, jeśli ją zapytacie: „Jak się masz?” i ona tak powie, oni powiedzą: „Zwariowałeś?” Wtedy jeśli ich zapytacie: „Rozumiesz to?” „Jestem zdezorientowany”. Osoba z Indii nigdy nie powie: „Jestem zdezorientowany”. On jest bardzo pewny siebie. „Jestem zdezorientowany” oznacza, chyba zwariowałeś czy co? Dlaczego jesteś zdezorientowany? Coś jest nie w porządku z twoją głową?

Więc te wszystkie idee, zobaczcie, sprawiają, że stajemy się niestabilni, frywolni, powierzchowni. Naprawdę jesteście bombardowani powierzchownością, widzę to, jesteście bombardowani. Całkowicie ze wszystkich stron, zobaczcie, media, to, tamto: to nic tylko powierzchowność. To naprawdę zabija istoty ludzkie w zarodku. I wy chcecie z tym żyć, potem chcecie tak myśleć i naprawdę zatracacie samych siebie, tracicie cały kontakt ze sobą. W tych wszystkich okolicznościach trzeba poznać jeden piękny fakt, że w tym kraju narodziło się tylu poszukiwaczy. To Amerykę odwiedziłam najpierw i jestem pewna, że to zacznie się właśnie od San Diego, tak czuję. [Marathi]

Więc to miejsce jest bardzo ważne i jest mi miło, jestem szczęśliwa, że zorganizowaliście tę wspaniałą puję i powinniśmy mieć tę puję. I jestem pewna, że nadejdą czasy, szczególnie dobre czasy, kiedy po jednej stronie będziemy mieć amerykańską ewolucję, a po drugiej stronie meksykańską. To możemy wypracować od San Diego. To jest piękny dzień, kiedy poprosiliście o tę puję. Jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu. Dzisiaj jest dzień Bogini [Marathi] – trayodashi. Trayodashi to najlepszy, trzynasty dzień. [Marathi] Zobaczcie jakie są wibracje, nie potrzebujecie żadnej pujy! Nie potrzeba mieć pujy, naprawdę, dzisiaj jest ich tak wiele.

Więc dzisiaj jest wspaniały dzień i jestem szczęśliwa, że on poprosił o tę puję tutaj.

Więc zacznijmy od… Jeśli macie jakieś problemy, jakieś pytania, musicie Mi powiedzieć. Jedna sprawa, Sahaja yogin nie powinien być poważną osobą, to jest jedna sprawa. Bycie poważnym nie przystoi Sahaja yoginowi. Powinniście uśmiechać się, śmiać się i cieszyć. Jeśli ktoś jest poważny, nie jest Sahaja yoginem. Nie mogę być poważna dłużej niż przez pięć minut, co najwyżej pięć minut. Nawet jeśli kogoś muszę skarcić, przygotowuję się, następnie przychodzę i krzyczę, a po pięciu minutach, jeśli nie ucieknę, zobaczycie, że znowu się śmieję. Inaczej nie mogę – to wszystko to żart!

Więc nikt nie powinien być poważny, to pierwsza sprawa. Nikt nie powinien być poważny. Powinniście być zawsze uśmiechniętymi i szczęśliwymi ludźmi, ponieważ jest w was radość. Czym tu się martwić? Tylko myśląc: „Jestem żałosny, jestem żałosny”, widzicie – to jest francuski styl! Francuzi, wiecie, gdy tam pojechałam po raz pierwszy, oni powiedzieli Mi: „Matko, wyglądasz zbyt radośnie”– jak dla Francuza.

Więc powiedziałam: „Co mam zrobić?” A oni powiedzieli: „Zobacz Matko, oni wszyscy są bardzo, oni myślą, że są bardzo żałosnymi ludźmi i takie tam”.

Więc powiedziałam: „W porządku”. Poszłam i powiedziałam: „Zobaczcie, wszyscy jesteście jak nędznicy” – wiecie, że Victor Hugo napisał tych „Nędzników” – więc powiedziałam: „Dobrze, wy nędznicy. Ja w ogóle nie jestem żałosną osobą. A wy i tak będziecie żałośni, jeśli będziecie mieć co trzeci dom pub, a co dziesiąty dom prostytutkę, więc czego się spodziewać? Sami się o to prosicie”. Tak to właśnie jest. Nawet Yogi Mahajan powiedział Mi: „Matko, chcemy Twoje zdjęcie, takie, na którym wyglądasz bardzo poważnie, trudno jest takie znaleźć, a musimy postawić zdjęcie, na którym jest bardzo poważna twarz”. I ostatecznie wybrał okropne zdjęcie. A potem powiedział Mi: „To jest bardzo ładne zdjęcie, wyglądasz na nim tak spokojnie” i tak dalej, dał pełny opis. Gdy zobaczyłam to zdjęcie, powiedziałam: „Jest okropne!” On powiedział: „Naprawdę?” Powiedziałam: „Dobrze, pozwól Mi, że opowiem ci, kto je zrobił”. On zapytał: „Kto?” Powiedziałam mu imię i był zaszokowany. Powiedziałam mu: „To jest ta pani, która ci je dała i sam wiesz, gdzie ona dzisiaj jest”. Był w szoku, kiedy wypowiedziałam imię „Jane”. Powiedziałam: „I to jest zdjęcie, które wysyłasz Amerykanom”. Ale Ja wiem, że to zdjęcie będzie przyciągać Amerykanów, ponieważ widzicie, oni sami są żałośni. Ale tacy ludzie, których tego typu zdjęcie będzie przyciągać, bardzo szybko odpadną, oni nie zostaną – nie rozumiecie tego faktu. Oni nie są typem, który zostaje. Tak jak w Szkocji, pojechałam tam, zobaczyłam zdjęcie i doznałam szoku. Poszliśmy do restauracji, gdzie mieliśmy coś zjeść i zobaczyłam Moje zdjęcie, i zapytałam: „Kto je zrobił?” Oni odpowiedzieli: „To jest kopia jednego ze zdjęć z Australii”. Powiedziałam: „Ale kto je zrobił? Ponieważ ono nie jest dobre – jest bardzo złe”. Oni powiedzieli: „Zostało zrobione przez kogoś znienacka”. Powiedziałam: „Podam wam imię tej osoby” i powiedziałam im kto je zrobił: Hillary. Wszyscy byli zdumieni. Powiedziałam: „To zdjęcie nie jest dobre”. Ale oni już je wszędzie rozprowadzili. Powiedziałam: „Niech tak zostanie”. Tak wielu ludzi przyszło na Mój program, ale wiecie, wszyscy byli dziwni. Niektórzy mieli jedno oko, niektórzy mieli coś z nosem, zaś inni, jeszcze coś innego mieli nie tak, brakowało wszystkiego. „O Boże”, powiedziałam: „To przez to zdjęcie”. I nawet jedna osoba nie wróciła. Widzicie, mieliśmy przynajmniej pięćset, sześćset osób na tym programie i wszyscy tacy byli. [Marathi] I żadna z nich nie wróciła, ani jedna osoba. Same buce, przyciągnięte przez buca; i mogłam zobaczyć na Moim zdjęciu, że to po prostu odstraszało.

Więc ci, którzy robią Mi zdjęcie także odbijają się na fotografii. Musieliście widzieć, że zdjęcie zrobione przez Raya bardzo dobrze wyszło. Nie wiem, które z tych tutaj jest Raya, ale jego fotografie były bardzo dobre. Ale teraz Ray ma dziwną żonę, tak myślę. Pojechał do Indii i powiedziano Mi: „Matko, nie wiem dlaczego Ray jest kompletnie zrujnowany”. W Indiach to się nie zdarza. Gdy staną się Sahaja yoginami, wiedzie im się coraz lepiej. Ale u niego było dokładnie odwrotnie – co teraz robić? Powiedzieli: „Matko, on zupełnie się stoczył, co robić?” Powiedziałam: „Coś się musiało złego stać. Co zrobić?” Kiedy wróciłam, widzicie, Ray przyniósł trzy lub cztery Moje zdjęcia. Kiedy je pokazał, wszyscy byli zaszokowani. „To nie są zdjęcia Matki”. I musiał je zabrać. I tak właśnie jest. Ten sam Ray, który zrobił takie piękne zdjęcia, teraz robił okropne zdjęcia.

Więc możecie to poznać po wszystkim co robicie, po wszystkim co osiągnęliście. Kiedy jesteście dobrymi Sahaja yoginami, nagle stajecie się osobami na wysokim poziomie, osobami pełnymi finezji. Wszystko zaczyna płynąć w dobrym kierunku. Możecie to poznać, najprostsze gesty takiej osoby są tak miłe i kojące.

Więc w tych kwestiach, zawarłam wiele rzeczy, o których chciałam powiedzieć, a na zakończenie powiedziałabym tylko, że jako Vishuddhi musicie stać się sakshi, świadkiem. Musicie stać się świadkiem. I żeby stać się świadkiem, musi być odwiązanie. To w żadnym wypadku nie oznacza, że powinniście żyć byle jak, ale starajcie się mieć odwiązanie. Dzięki Bogu tym razem doświadczenie Sahaja yoginów z Ameryki nie było takie złe. Byli bardzo dobrzy, łatwo się dopasowali i cieszyli się sobą. Było w porządku. I mam nadzieję, że przyjdzie ich coraz więcej i więcej i będą się sobą cieszyć. I jak wiecie mają już miejsce nowe programy. Byłoby lepiej, gdybyście nam powiedzieli, czy przyjdziecie czy nie. Ale też nie zmieniajcie zdania w ostatniej chwili, to tworzy problemy dla nas, dla wszystkich.

Więc proszę nie zmieniajcie zdania; jeśli nie przyjdziecie, to w porządku. Dostaniecie dokładną datę i do tego czasu zdecydujecie, a potem nie zmieniajcie zdania. Widzicie, tylko Amerykanie tak zrobili, nikt inny. I powiedzieliśmy tym ludziom: „Dosyć tego, dajmy szansę tym Amerykanom, którzy przychodzą, powinniśmy dać im większą szansę; więc nie, wy nie przychodźcie”. I przychodzili biedactwa przez dziesięć dni, przez pięć dni, ponieważ nie mogliśmy wszystkiego dla nich zorganizować.

Więc nie powinniście zmieniać zdania. Macie czas na zastanowienie czy przyjść, czy będziecie przychodzić czy nie. Jeśli nie będziecie przychodzić, po prostu powiedzcie: „Nie przyjdziemy”, a jeśli będziecie przychodzić, po prostu powiedzcie: „Będziemy przychodzić” i zróbcie tak. Przynajmniej w tej kwestii nie powinniście zmieniać zdania.

Więc jeszcze raz was proszę, żebyście trzymali się swoich terminów, ponieważ te zmiany naprawdę przysparzają kłopotów. Gdyż teraz pracujemy według Boskiego rytmu i nie do nas należy przerywanie tego rytmu. Możecie być Amerykanami, ale jak wiecie w Sahaja Yodze Amerykanie nie mają za wysokiej pozycji. Bardzo dobrze o tym wiecie. Sadzimy, że Włosi o wiele lepiej sobie radzą; rwą się do Sahaja Yogi jak ryby do wody.

Więc Amerykanie muszą trochę ciężej pracować, muszą zrobić trochę więcej, aby się do wszystkiego dostosować. Co robić? Taki wspaniały kraj, tak wielu poszukiwaczy, ale oni są już zrujnowani – co mam zrobić? Staram się, jak mogę. Wszyscy powinniście pomóc i zrozumieć te trudności, musicie być mili dla nowych ludzi i widzieć, że ich korygujecie.

Więc musimy myśleć o naszym wzroście poczynając od San Diego i z tego miejsca oświecimy całą Amerykę. Z praktycznych powodów zdecydowałam, że Dr. Worlikar będzie kierował wschodnią stroną [Marathi] – zachodnią stroną. Dla nas, Nowy York jest już na zachodzie, no dobrze; on będzie kierował wschodnią stroną, stroną Nowego Yorku. Ponieważ to jest, to jest tak jak dwa kraje, dwa kraje, dwa różne typy.

Więc tak tym będziemy zarządzać. Co do pieniędzy: powinniście wydawać pieniądze za jego pozwoleniem. Powiedziałam mu, jak Ja to robię, że pieniądze są w banku pod wybraną, zarejestrowaną nazwą lub tak jak ma być a oni mają książeczkę czekową, ale Ja podpisuję czeki.

Więc wy macie książeczkę czekową, ale on musi podpisywać czeki, żeby widział ile wydajecie pieniędzy. Żeby była nad tym kontrola. I wy tam róbcie tak samo, zobaczcie, ona ma książeczkę czekową, ale ty podpisujesz, więc wiesz ile wydano pieniędzy.

Więc jest kontrola. Oczywiście, jeśli o was chodzi to wiem, że wszystko będzie w porządku, ale zawsze… W jakim celu Ja robię tak wiele rzeczy – tylko po to, abyście zrozumieli. Jak wtedy, kiedy dajecie Mi pieniądze z pujy, Ja wszystko zapisuję. Prowadzę taką księgowość. Choć nie ma potrzeby: kto bedzie mnie pytał co zrobiłam z pieniędzmi z pujy? Ale to robię, zapisuję. A potem, co robię z pieniędzmi z pujy, to używam ich na materiały do waszej pujy, na rzeczy do pujy, na prezenty i inne rzeczy.

Więc mam rachunki. Nie muszę tego robić, to Moje pieniądze, przynajmniej tyle do Mnie należy, ale sprawia Mi to przyjemność.

Więc w ten oto sposób, musicie wiedzieć, że jeśli Matka jest w tym taka dokładna, to dlaczego my nie? Powinniście dawać pieniądze na puję, bez wątpienia, dlatego, że tak trzeba. Najpierw braliśmy jednego funta. Potem podniosłam do dwóch funtów, potem do pięciu funtów, do dziesięciu funtów – tak to wzrastało. I wtedy zdecydowali, że na tych pujach, na głównych pujach, które będziemy mieć, jak ta w Nowym Yorku, będą pobierać ustaloną kwotę. To jest wasza decyzja, Ja nigdy nic nie powiedziałam, ponieważ byłam jeszcze na poziomie tego jednego funta. A potem, nie wiem, pogubiłam się z tymi ludźmi.

Więc cokolwiek zdecydują, tak ma być, są to pieniądze, które zbierają na puję a które muszę zebrać dla Nabhi czakry. Musicie to zrobić z serca, tak jak w stylu Shabari a wszystko popłynie we właściwe miejsca.

Więc można powiedzieć, że Sahaja Yoga nie jest czymś ekstremalnym. My dajemy pieniądze; tylko Sahaja yogini mogą przekazywać darowizny. Tutaj musicie zapłacić za jedzenie, musicie zapłacić za pobyt. I płacicie, nie przebywacie tutaj niczym pasożyty. Nie chcemy pasożytów wśród nas. Ale to również nie znaczy, że całkowicie ograbiacie Sahaja yogina i robicie z niego biedaka a sami macie własne Rolls Royce’y! To również nie znaczy, że jest odwrotnie, że wy ludzie ograbiacie Mnie.

Więc trzeba zrozumieć, że Sahaja Yoga jest braniem i dawaniem, w należyty sposób i że to powinno być robione z szacunkiem, ze zrozumieniem, z pięknym uczuciem, że jesteśmy nieodłączną częścią całości. I za to odpowiedzialna jest Ameryka, ponieważ Ameryka musi stać się Viratą. Vishuddhi musi stać się Viratą. Cóż za odpowiedzialność!

Więc nie kłóćcie się ze sobą, ma nie być kłótni pomiędzy mężem i żoną. Starajcie się być jednością w całkowitej zgodzie, cieszcie się sobą nawzajem. To jest bardzo ważne. W porządku.

Więc niech Bóg was błogosławi. [Marathi: To jest miejsce Viraty] Nawet teraz czuję blokady na Prawym Vishuddhi. Dobrze. [Marathi – instrukcje dotyczące pujy] Teraz niech przyjdą ludzie, którzy jeszcze nie myli Moich stop, niech podejdą. Pojedynczo. Niech sobie z tym poradzą … mogą to zrobić. Danny, ty też tu podejdź. Teraz podchodźcie po dwie osoby. To jest bardzo zimna woda. Bardzo dobrze, bardzo dobrze. Bardzo, bardzo dobrze. Pocierajcie. Pocierajcie moje stopy. Zobaczcie, jakie teraz są wibracje. W porządku? Dobrze? Niech Bóg was błogosławi. Podejdźcie. Powinna być ciepła. Podejdźcie, oboje. Niech Bóg was błogosławi. Pocierajcie. Nałóż to na tę. Pocierajcie. Zrobione! Podejdź – poczuj wibracje. Śmiejcie się, to jest w porządku, w porządku – sari można wysuszyć. Niech Bóg was błogosławi. Na oczach i na głowie, wytrzyjcie to. Podejdźcie. Bardzo dobrze. Niech Bóg was błogosławi. Przytrzymaj to jedną ręką, mocno, a drugą ręką mocno to pocieraj. Ach, dobrze. Możesz poczuć wibracje. Twoja prawa, lewa ręka, pocieraj – ostatni palec, pociągnij. Ostatni palec, pociągnij. Już ma. Teraz sprawdź swoje wibracje. Niech Bóg was błogosławi. Na oczach i głowie. Podejdź. Twoja twarz się przez to zmieniła! W porządku? Dobrze? Niech Bóg was błogosławi. Idealnie. To wszystko. Podejdźcie. Teraz lepiej. Dobrze, teraz trzymaj mocno. Pocieraj całą ręką. Zobacz, to ręka, twoja ręka ma być masowana, nie zaś Moja stopa. Pociągnij. Mocno pociągnij. Ach! Dobrze. Myślę, że już jesteśmy w porządku. Usiądźcie teraz, po tej stronie. Dobrze? Nie możesz tego zatrzymać. Nałóż to na głowę. Na swoją głowę a potem wytrzyj również oczy. Niech Bóg was błogosławi. Podejdź razem z nim, myślę, że tak będzie dobrze. W porządku. Trochę wody. Teraz mogą użyć tej samej wody do Moich stóp. Podejdź. Niech Bóg was błogosławi. Teraz… Trzymaj… Pocieraj mocno… Pocieraj mocno. Teraz zobacz. Teraz. W porządku? Zobacz po lewej stronie – trochę. Dobrze. W porządku. Siedząc, wyciągnijcie lewą rękę w Moją stronę, a prawą rękę połóżcie na Matce Ziemi. Dobrze? Niech Bóg błogosławi. Dobrze. Teraz, po prostu sami zobaczcie. Jak się czujecie? Dobrze? Jeszcze nie czujecie? Dobrze. Bardzo dobrze. Niech Bóg was błogosławi. Połóż tu lewą rękę. Pocieraj. W porządku. Teraz, zobaczcie sami. Dobrze? Niech Bóg was błogosławi. Po prostu nałóżcie to najpierw na głowę, a potem na oczy. Tak, dobrze. Dobrze się czujecie? Błyszczy się? Możecie trochę podnieść z tej strony, z tej strony. Tak jest dobrze. Zrobione! Teraz zobaczcie sami. Niech Bóg błogosławi. Czy on mył? Jej mąż? Czy on mył Moje stopy? Oboje? Obie umyte? W porządku.

Więc chcesz jeszcze raz umyć? Dobrze. Podejdź. W porządku, Jeshua? Lepiej. Dobrze. Pozwólcie mu bawić się wodą. Zamknijcie jego ręce. Poproście go, aby bawił się wodą, tak będzie lepiej. W wodzie. Powiedzcie mu, żeby zamoczył nogi w wodzie. Niech położy je na Moich. Myj Moje stopy. Dobrze, dobrze, dobrze. Następnie dotknij Moich stop. Połóżcie jego dłonie na Moich. Dobrze. Halo! W porządku. Niech Bóg was wszystkich błogosławi. On teraz jest w porządku. Umyliście, oboje umyliście. Nalejcie więcej wody. Wszystko wlejcie, tak myślę. Potrzeba jeszcze więcej. Teraz lepiej. Sto osiem imion. Powiedzieliście, że macie sto osiem imion. Sto osiem imion. Pokazaliście Mi, że macie tysiąc imion. To jest … sto osiem. Czy to jest sto osiem imion? …. Mahakali. Och, powiedzcie sto imion. Zaczyna się od Shri Mata? Wyjmijcie to jedno, dobrze? …. Sahasranama. Tak, mamy Shri Lalitę. To jest pochwała, po tym jak Bogini zabiła dwa rakshasy zwane Shumba i Nishumba. Wszyscy oni powrócili znów na swoje miejsce.

Więc teraz pochwała Bogów, musicie zrobić tę samą pochwałę. Teraz zaczniemy – wiecie, że on to będzie czytał do pewnego momentu, a potem on wam powie, że powinniście powiedzieć: „Ya Devi sarva bhuteshu” – powie wam „Buddhi” i wtedy wy powiecie: „Ya Devi sarva bhuteshu Buddhi rupena samsthita”. Znacie to – „Namas Tasyai namas Tasyai namas Tasyai namoh namah”. On najpierw powie początek. Widzicie, to jest o tym, jak bogowie wychwalali Boginię, kiedy zabiła Shumbę, Nishumbę.

Więc … Najpierw musicie ofiarować – tak zwane – ghee. Ale nie ma łyżki. Powinniście przynajmniej mieć łyżki do ghee. Również księżyc. Ona jest jak księżyc. Jej twarz jest jak księżyc … Tylko woda. „Sarva” jest esencją. Ona jest tą, która wszystkim rządzi. Niesamowicie łagodna i niesamowicie sroga. Jesteśmy inteligencją. Ona jest inteligencją w każdym człowieku. Ona się wyraża jako inteligencja, czysta inteligencja w każdym człowieku.

Więc powiedzcie tylko: „Shraddha”. Teraz powtórzcie razem. Powiedzcie: „Shraddha” – teraz. Powinien być cukier, a potem woda. Teraz niezamężne dziewczęta. Niezamężne. Ona zawsze to robiła w Bombaju. Wy też tak róbcie. Teraz. Powinniście powiedzieć: „Sakshat Shri Mataji Shri Nirmala Devi namoh namah. Shri Mata sakshat Shri …” – co mówicie? Po prostu powiedzcie: „Om twamewa sakshat Shri Mata”. to wszystko – „namoh namah”. Tak, to wszystko. To wszystko. [Yogi: To jest sto osiem z tysiaca imion] Mahadevi ze „Shri Lalita Sahasranama.”] Pierwsza jest „Shri Mata”. Powiedzcie to. „Pataka nashini” – ta, która zabija wszelkie grzechy. To dlatego powiedziałam, nie czujcie się winni. Ona zabija wszelkie grzechy. Maha–pat: największa – Maha–pataka nashini. „Nistula” – znaczy „nieporównywalna”. Najpierw powinniście dotknąć tutaj. Najpierw. Idźcie i umyjcie ręce. Niezamężne kobiety. Niezamężne. Z Para–shakti, z wszelką widzialną pracą „Yogada.” Widzicie, dałam wam yogę, połączenie. „Labdhaa. Punya–labhya” – przez punyas. Widzicie, kiedy nie macie żadnych punyas, nie możecie ich znaleźć.

Więc, jeśli wielu ludzi jest straconych, nie powinniście się tym martwić; oni nie mają żadnych punyas. Co tu można zrobić? „Punya–labdhaa”. „Shobhana–sulabha–gati” – „Shobhana” znaczy „godnie”, „sulabha” znaczy „łatwo” i poprzez to, „gati” … „ruch”. Docieracie do Realizacji przez „Shobhana–sulabha–gati”. Nie ma żadnego niegodnego zachowania, to jest pięknie zrobione, jak również „sulabha” jest „łatwe”. „Shubha–kari” – Dawczyni pomyślności. Nie czerwone. Nie, nie czerwone. Teraz, dwie. Niezamężne. Jedna, jedna osoba. Dobrze, wy wszystkie! Wy wszystkie musicie to trzymać w ręku. Teraz, trzymaj to w swojej ręce, wszystkie z was, tutaj. Teraz od góry. Tak, trzymajcie, prawą ręką. Trzymajcie prawą ręką. Tutaj, ktoś może potrzymać. Teraz połóżcie to. Dziękuję. „Pasha–hantri, Pasha–hantri” Widzicie, oni są przywiązani. Ona jest tą, która niszczy wszelkie przywiązania, pash. Niech Bóg was błogosławi. „Vandaru–jana–vatsala” – ci, którzy przed Nią klękają, Ona jest … Jest dla nich taka dobra jak Matka. Ona jest dla nich Matką. Dla tych, którzy przed Nią klękają, Ona jest jak Matka. Niech Bóg was błogosławi.
Przepraszam. Powiem wam jak to robić, zobaczcie. Czy teraz w porządku? Musicie zacząć od przodu do tyłu, w przeciwnym wypadku włosy idą do przodu. Czy tak jest dla was dobrze? Po prostu to trzymajcie. Widzicie, to jest całkiem duże, zobaczcie, po prostu – zaczekajcie, Ja to wezmę. Trzymajcie to, ech? Ja to tylko poprawię. Potrzymajcie. W kraju Krishny, bo widzicie – to jest kraj Krishny, więc wszystko musi być do góry nogami. W porządku. Wielki problem! Niech spojrzę. Teraz jest lepiej. Tak, to lepszy pomysł. Nałóżcie to w taki sposób. Wyglądam jak Czerwonoskóra Indianka; Jak Inkaska, jak u Inków. Dobrze? Obiema rękami. Ktoś powinien zrobić zdjęcie całej postaci. Mam nadzieję, że dostaniecie trochę cudownych zdjęć. Aarti …[Marathi] Po prostu dajcie tam bandhan. Kundalini jest bardzo wyraźna. Nie, przeciwnie do kierunku wskazówek zegara. Nie, nie, tam… Po prostu się pokłońcie. Zobaczmy. Zostańcie w pokłonie. Chcemy zobaczyć wasze Kundalini. Jest w porządku. Teraz wy spróbujcie na nim. Po prostu podnieście. Swadisthan. Środkowe Serce. Trzymajcie mocno, trzymajcie. On jest w porządku. Zobaczcie jego Kundalini, na poziomie Nabhi. Po prostu się pochyl. Czy z nim jest w porządku? Lewy Swadisthan i Nabhi. Podejdźcie teraz. Dajcie tam bandhan. Teraz jesteś w porządku. Jesteś w porządku. Wszyscy. Zobaczmy wszystkich. Lepiej jest tego pilnować. Podejdź tu tylko na minutę. Chcę zobaczyć Kundalini wszystkich. Teraz jest dobrze. Doug, teraz jesteś w porządku. Jesteś w porządku. Tylko trochę na Vishuddhi, w gardle. No dobrze, zobaczmy teraz pojedynczo. Teraz tylko wyciągnijcie ręce do przodu. Zobaczcie tylko jego Kundalini. Podejdźcie. Zobaczcie jego wibracje. Ach. W porządku? Nie, lewa strona – nie jest w porządku. Zobaczymy teraz. Michael. Wstrzymaj oddech. Wstrzymaj oddech. Hmm. Wypuść powietrze. Wypuść. Ach. Nabhi. W porządku? Dobrze się czujesz? Zobaczmy. Teraz się zaczęło. Wszyscy jesteście perfekcjonistami! On sam jest perfekcjonistą. Serce. Zrobione! Trochę za bardzo się martwił. Nie ma się o co martwić. Już zrobione, dobrze? Ona teraz jest w porządku. Jest w porządku. Dobrze się czujesz? Dlaczego? Zatrzymaj, zatrzymaj tam. Wstrzymaj oddech na minutę. Teraz wypuść powietrze… Teraz ty podejdź. Ta pani. Tak, podejdź tu. Ona ma blokady na centralnym Sercu. Wstrzymaj teraz oddech. … Usiądź, usiądź. Teraz pokłoń się. Hah! Wypuść. Centralne Serce… Void… Czy ona była u jakiś guru? Byłaś? …Nie wiem co to jest… Co to jest?… Budowniczy z… Masz bloki na Centralnym Sercu. Proszę wstrzymaj oddech. Wypuść. Znowu wstrzymaj oddech. Hah! Wypuść. Znowu wstrzymaj oddech. Lepiej się teraz czujesz? Hah! Wypuść. Jak się czujesz? Lewa Agnya. Jesteś w porządku. Czy ona jest w porządku? Sprawdźcie jej wibracje. Ona musi to wypracować po lewej stronie. Lewa strona jest problemem, tak myślę. Centralne Serce [Marathi] Ach! Teraz jest dobrze. … Teraz. W porządku. Czy macie jeden taki? Mniejszy? …Czy dobrze się teraz czujesz? Dostawałaś blokad razem z innymi. Nie martw się. Nie ma się czym martwić. Pierwsza klasa! Połóż prawą rękę w ten sposób. Dobrze. A lewą rękę w Moją stronę. Teraz. Dlaczego słyszysz tyle rzeczy? Po prostu teraz weź… Bardzo dobrze, wyśmienicie. Powiedz jej jak to robić. Trochę po tej stronie. Powiedz jej, trochę po tej stronie. Połóż to. Lewe Nabhi. Jak on się czuje?…. Lewy Swadisthan Lepiej? Przez ile dni to robiłaś Niedługo? Około ilu lat? Połóż to przy świetle. Wyżej. Trzymając tam światło. W międzyczasie, musisz wstrzymać oddech. [Marathi] Ach! Dobrze! Już jesteś w porządku. Dobrze? Co się dzieje w Vancouver? Trzeba regularnie medytować, to jest prawdziwa droga. Teraz zobaczmy… Patrycja. Ona jest z bardzo surowego aszramu – od wielkiego Bala! Wszystko z tobą w całkowicie w porządku. Jesteś w porządku. Bez problemu. Bala tu wkrótce przybędzie, do Ameryki, tak jak Hanumana. Ale widzicie, kiedy on zaczyna korygowanie i to wszystko, on jest w porządku, ale czasami jest taki zmęczony, i staje się mistrzem narzekania, wiecie – nieprawdaż?

Więc powiedziałam mu, następnym razem nie narzekaj do Mnie na nikogo, bo inaczej on będzie… …zrobione. W porządku, skończył. Świetnie! Ty jesteś w porządku, w porządku, podejdź. Wszystko z tobą porządku. Tak, teraz podejdź. Jeśli chcesz Mnie jeszcze raz zobaczyć, bądź w pobliżu. Wszystko z tobą w najlepszym porządku. Bardzo dobrze. Co do zawodu, musisz się teraz trzymać swojej pracy, dobrze? To idzie od prawej do lewej, od prawej do lewej – to niedobrze, ech? Spróbuj tylko Mojego fachu! Niech Bóg cię błogosławi. Myślę, że będziesz w porządku. Ale widzisz, masz blokady na Sercu, to wszystko jest dlatego, że jak zaczniesz zmieniać pracę, to zaczyna działać na twoim… – wyciągnij ręce w Moją stronę. Jesteś w porządku, James, pomimo Santa Cruz! Niech Bóg cię błogosławi. Naprawdę się z tego cieszę. Nie wiedziałam, że tam pracujesz, w Santa Cruz. To jest coś, o co się bardzo martwiłam. Niech Bóg cię błogosławi. Bardzo się cieszę, że tam jesteś. Coś się wypracowuje. To dobrze. Jesteś bardzo dobry. Bo inaczej Santa Cruz mogłoby być – [Yogin: czy powinienem zostać w Santa Cruz?] Tak, myślę że możesz zostać. Możesz, bardzo niewielu ludzi może bez dostawania bloków, więc lepiej tam zostań. Niech Bóg cię błogosławi.

Więc kto jeszcze? Wszyscy już byli? Bardzo dobrze. Wyśmienicie… Lepiej go zdejmij… jeśli możesz. Jest Mój, w porządku, lepiej zdejmij, nie ma znaczenia. Lepiej? Widzicie, oto jak możecie leczyć ludzi. Ach, teraz lewe… lewe Nabhi, lewe Nabhi. Jesteś w porządku. Hah, lepiej teraz? Lepiej. [Yoginka: Czy nie powinnam nosić innych pierścionków?] Lepiej nie, ponieważ czasami twoje czakry nie są w porządku. One naciskają … Co? Tak, to właśnie jest potrzebne. Kto jeszcze? Podejdźcie. Nabhi … Swadisthan … artystyczny? Hah! Już w porządku. Pracując w restauracji, możesz to mieć…! Ona jest w porządku. Podejdźcie, kto jeszcze? Ach, lepiej, nieprawdaż? Mówię, żebyś poszukał dla niej męża, dlatego że Ja błyskawicznie znalazłam dla ciebie! To się stało tak szybko, tak szybko, nieprawdaż? Ci, którzy zawiązują, niech ustawią ręce w ten sposób. Wah, wah, wah, wah, wah! Wah, wah, wah, wah, wah! Myślę, że powinniście zrobić zdjęcie.

Więc Alex, czy wszyscy to dostali? Podejdź. Zobaczmy. Dobrze się teraz czujesz? Lepiej? Teraz lepiej. Niech się wypracuje. Będzie dobrze. Hah, czy on jest? Lewa. Od prawej do lewej. Od prawej do lewej. O to chodzi. Hah! Zrobione! W porządku? Jak on się czuje? Przyprowadź go. Gdzie jest drugie niemowlę? Gdzie on jest? Shaun. Shaun, podejdź tutaj. Chcę, żebyś tu podszedł i założył to na Mnie. Musisz to założyć – dobrze, teraz jesteś w porządku. Niech Bóg cię błogosławi – teraz, teraz Shaun. musisz to założyć na Moją szyję; widzisz, ona jest nieśmiała. Ale ta nie jest nieśmiała. Teraz, podajcie Mi to. Ta nie jest nieśmiała. Ohoho! Ta nie jest nieśmiała. Och! Ty płaczesz, więc on też płacze! On też jest… Widzisz, oni celebrowali puję, oni wszystko dla Mnie zrobili, a ty nic nie zrobiłeś! Shaun, musisz nałożyć trochę – W porządku, nie przeszkadzajmy jej, one wszystkie śpią. [Yoginka pyta o imię nadane poprzednio jej dziecku] Daj jej „Narasimha”, takie powinno być jej imię. Gdzie to było? Narasimhini. Dałam ci imię! Ona się urodziła – kiedy się urodziła? [Yoginka: Piątego lipca.] Ach, to dlatego, bo ona jest Lwem. Możesz jej też dać inne imię, jakieś proste. Widzisz, to jest moc Bogini. Och! Kto tu idzie! Ach! Możesz ją nazwać Kesar. Kesar. „Kesar” znaczy „siła lwa”. Kesar. „Kesari” znaczy lew, a „Kesar” jest siłą lwa; tak samo jak Narasimha. To jest łatwiejsze, Kesar. Czego ona chce? K–E–S–A–R. Kesar. No dobrze. On chce czegoś więcej. Czego ty chcesz, Shaun, czego chcesz? Shaun, co chcesz dostać? Chcesz to mieć? Który chcesz zjeść? Który ci się podoba? Jesteś głodny. Weź co chcesz. Wszyscy już podeszli? Halo. Chodź tutaj, chodź. Czego chcesz? No dobrze, dobrze, niech coś weźmie. One wszystkie lubią winogrona. Masz. Przyjrzyjmy się. Musisz się pokłonić. Ty – jeszcze ona musi podejść, tak. Co z tobą? Widzę, że to masz. Taki słodki. Jest nieśmiały, to wszystko. Jest wspaniały, Shaun jest wspaniały! Bardzo piękny, wspaniały, zobacz! Otwórz teraz powoli oczy. On jest trochę nieśmiały. [Yogini: Masło.] Ty to zrobiłeś? Zrobiłeś to tutaj? Naprawdę? To świetnie! Teraz, weź to, w porządku. Dobrze. Niech Bóg cię błogosławi. Podejdź, niech zobaczę. Dobrze się teraz czujesz? Jeszcze nie? Myślę, że siedzisz wygodniej, Jesteś bardzo zmęczony. Usiądź wygodnie, to ważne. Teraz zobaczymy. W czym jest problem? Jego lewa strona jest dzisiaj taka zmęczona. Ciągle czuję Lewą Agnyę. I czakry, prawy Swadisthan i Serce. Podejdź teraz. David, ustaw tę świecę z tyłu jego głowy. Tutaj. A teraz wyciągnij do Mnie obie ręce w ten sposób. Tę świecę, którą trzymasz w dłoni, właśnie tę, tę. Tę, która jest przed tobą. Ona jest w porządku. Ona jest w porządku. Jesteś w porządku. Niech Bóg cię błogosławi. Jesteś w porządku. Kto jeszcze został? W języku Marathi także mówimy „Ja” znaczy „mnie”, „Ja”. Lepiej już? To się wypracuje. [Yogin: Shri Lalita.] Są blokady. Połóż prawą rękę na Matce Ziemi. Hah! Ona jest w porządku. Jesteś w porządku. Niech Bóg was błogosławi. Podejdź. Teraz szybko dorastacie; musicie dawać Realizację! Hah! W porządku. Ona jest w porządku. Jesteś w porządku. Ty podejdź. Już byłaś. Już wszyscy? No dobrze. Serce. Prawy Swadisthan. Lewy Swadisthan. Serce. Obie strony. Serce. Zabawna kombinacja – lewy, prawy Swadisthan i Serce. teraz środkowe Serce. [Marathi] Hah! Wstrzymaj oddech. Rób w ten sposób, rób w ten sposób. Hah! Lepiej? Teraz lepiej. Teraz lepiej. Jest lepiej, ale ona musi nad tym pracować. Halo! Wypracuj to, bo to jest zabawna kombinacja: lewy Swadisthan, prawy Swadisthan, Serce i Sahastrara. E–G–O. To takie proste. Pomasuj Moją stopę, dobrze? Dalej. Wyciągnij swoją prawą rękę w Moją stronę, lewa ręka do góry. Zobaczymy, jedna po drugiej. Lepiej się teraz czujesz? Ciągle czuję, że lewa strona ma blokady. Dlaczego oboje nie zastosujecie kilku cytryn i chili? To byłby dobry pomysł. Co wy robiliście? Czy byliście – nie wiem, gdzie coś takiego robiliście. Po prostu nie rozumiem. Miałeś prawą stronę, ale nie miałeś przedtem tej lewej strony. Lewe Nabhi. Bardzo rozgrzana wątroba. Z tej strony jest z tobą o wiele lepiej. Lewe Nabhi jest w porządku, ale lewy Swadisthan… To ta twoja psychologia. Czy medytujesz? Widzisz, myślałam, że ta prawostronność powinna się zmniejszyć, kiedy będziesz w spokojniejszym miejscu, tak, że przede wszystkim twój pośpiech będzie wolniejszy. I wtedy będzie w porządku. Po prostu zwolnij swoje tempo. Powinieneś powiedzieć: „Ja nic nie robię”. Dobrze? Oddaj wszystko w ręce Boga. Jeszcze czujesz? Teraz lepiej. To bardzo zaskakujące. Co to jest? Prezent? W porządku. Dziękuję. Co to jest – dwa? Nie wolno dwóch rzeczy! Co to? Nie widziałam tego prezentu! To jest jego trik, mówię wam. Ja to kupowałam i on to kupił! Och, to jest piękne.

Więc całkiem długo się o to sprzeczaliśmy. Nie jest łatwo wygrać z panem Dannym! Ale cóż to był za trik, który zastosowałeś. Ten tutaj tak, ten drugi nie. Ten był sprytny. Co do tych dwóch innych, to w porządku, ale ten tutaj był sprytny. Ależ to piękna rzecz, nieprawdaż? To są magnesy? Piękne. Bardzo dobrze. Powinniśmy wziąć walizkę, w której będziecie trzymać te wszystkie rzeczy, w kilku pudełkach. Widzicie, jeśli umieścicie to w tym… Nie, on mówił, doktor mówił, że ma pudło, które opróżni. Ale jak dotąd ci ludzie nie zadzwonili. Ach, on się tym martwi. Teraz jest w porządku. Lepiej? Czujesz się lepiej? Myślę, że najpierw powinna się polepszyć sytuacja finansowa, i wtedy będziesz w porządku. Myślę, że jak pojedziesz do Meksyku, to też zarobisz trochę pieniędzy. I ona też jest bardzo zdolna. Niech Bóg was błogosławi. Ale jak oni to zrobią, żeby tak nagle się tam osiedlić? Muszą poprosić tutejszy rząd, aby ich zatrudnił, albo coś podobnego. Ale nie będzie tam żadnego problemu z pracą. No dobrze. To jest dobry pomysł. Niech Bóg was błogosławi. Również nie wiem, jaki jest jego szef. Możliwe, że ma bloki od swojego szefa lub coś takiego. Jaki on jest? [Yogin: Okropny, Matko.] Ach, to jest to. [Yogin: Wujek Garama.] Bo ty nie jesteś taki zły. Wiem. Słyszałam. To musi, to musi być on.

Więc lepiej go zmień. Tak jak mówi, że może coś dla ciebie znaleźć. Lepiej spróbuj. Ponieważ to również zwolni jej tempo, tak myślę bo twój kraj ma bardzo powolne tempo, tak. To również jest miejsce o bardzo szybkim tempie; Ameryka ma wyjątkowo szybkie tempo. Ci, którzy są powolni, mogą tu przyjechać, ale ci, którzy są szybcy, powinni się wynieść z tego miejsca. Na początku myślałam, że byłoby dobrze gdybyś pojechał do Nowego Jorku, ale Nowy Jork nie jest spokojniejszy, to nie dla ciebie.

Więc jeśli można by coś załatwić w Meksyku, byłoby dobrze. Jak będą w porządku to nie będzie problemu, kiedy będą zbalansowani; ale oni oboje mają bloki. I tam są dobrzy, mili ludzie, nie tacy okropni jak w tym kraju. Oprócz tej czarnej magii, którą odprawiają, ale można to skorygować. Z czasem oni będą w porządku. Wszystko jest tam o wiele tańsze, o wiele tańsze… Ręcznie robione, tak, to również jest bardzo dobra rzecz, w porównaniu z taśmową produkcją. Dobrze więc, bardzo wam dziękuję. Niech Bóg was błogosławi. Dziękuję za torebkę. Niech Bóg was błogosławi. Teraz kiedy daliście Mi torebkę, musicie mieć tutaj dużo pieniędzy! Musicie dostać dużo pieniędzy w tym aszramie. Musicie wiedzieć, że jak dotąd nikt nie dał mi torebki. To jest pierwszy raz. [Yogin: Powinniśmy byli tam włożyć jednego dolara dla pomyślności.] Ach, to dobry pomysł – a więc jeden dolar. Pięć dolarów to za dużo. Jeden dolar. Nie, nie, nie, nie. To są pieniądze na puję?

Więc to dajcie na ogólną puję, kiedy będą pobierać, ech? Teraz mam tę torebkę, wystarczy. Nie masz jednego dolara, czy tak? No dobrze. Ale on teraz dał dwadzieścia jeden. On jest kolejną trudną osobą! W porządku. Chcę powiedzieć, że te pieniądze na puję, ile tam tego jest, przeliczcie to i włóżcie do koperty, dajcie Mi to jako pieniądze na główną puję, ale od was – dobrze? A więc prawdziwa puja będzie tam. Dzisiaj oczywiście też była prawdziwa puja, to była wspaniała puja, ale tam będziemy mieć Krishna Puję.

Więc bardzo wam dziękuję, to takie eleganckie. Bardzo dobrze. Wiecie, tym razem, mam na szczęście cztery moce. Musimy dać bandhan temu panu.