Puja, Czystość Wewnątrz (przed poprawkami)

(Indie)

1985-12-17 Puja Talk: The Purity Inside, Nashik, India, DP, 33' Download subtitles: CS,EN,ES,PLView subtitles:
Download video (standard quality): Download video (full quality): View and download on Vimeo: View on Youku: Listen on Soundcloud: Transcribe/Translate oTranscribe

Feedback
Share

Pudża w ogrodzie dr Sanghve, Nasik, stan Maharasztra (Indie) 17 grudnia 1985

Nasik, skoro przybyliście tu… [do kogoś:] Myślę, że powinniście teraz przestać. Od pół godziny to robią. Nie powinniście robić żadnych hałasów.

To miejsce, Nasik, ma szczególne znaczenie, dawno temu, powiedzmy około osiem tysięcy lat wstecz, kiedy Śri Rama odszedł na swoje wygnanie, On przyszedł do Maharasztry i przeszedł przez różne miejsca i osiadł w Nasik, w tym miejscu, ze swoją żoną. A tutaj kobieta, która tak właściwie była żoną, była siostrą Rawany, zwaną Śurpanakha, ona próbowała uwieść Śri Ramę. Otóż ta cecha uwodzenia mężczyzn lub uwodzenia kobiet jest naprawdę demoniczna i dlatego ludzie nazywają ich rakszasami. Bo ci, którzy są demonicznymi ludźmi, są ludźmi z natury agresywnymi, pełnymi ego, chcą zdominować każdego. I czują się bardzo zadowoleni, jeśli ich ego jest usatysfakcjonowane. Zatem wszystkich ludzi, którzy tacy byli, nazywano w tym kraju rakszasami. Nie było to normalne ludzkie zachowanie, według nich.

Więc te rakszasy raczej mieszkały w północnej części, najbardziej północnej części Indii i mają różne kategorie, jak opisano. Zatem ci, którzy uganiali się za kobietami byli zwani innym mianem, a gdy kobiety starały się ich zdominować zwane są innym imieniem. Gdy mężczyźni próbowali upodobnić się do kobiet, to inna nazwa. Ale oni nigdy nie byli nazywani istotami ludzkimi. Zwano ich „rakszasami” lub „wetalami” [odmiana upiora-wampira; przypomina nasze zmory, topielce, chochliki, koboldy] i wszelkimi innymi imionami. Ale w dzisiejszych czasach znajdujecie takie zamieszanie, że nie wiecie, jak kogo nazwać. [śmiech]

Ale istoty ludzkie w owych czasach były rozsądnymi, dojrzałymi ludźmi, którzy z wiekiem dojrzewali. Otóż musieliście zauważyć na ulicach Maharasztry – właśnie wracałam pociągiem. Nie widziałam mężczyzn, nie było nikogo, kto byłby zainteresowany kobietami, ani kobiet zainteresowanych facetami. Niektórzy panowie obejmowali się wzajemnie, spacerując bardzo niewinnie. To znaczy, cała sprawa polegała na tym, że życie jest niewinnością. I to jest to, co było tutaj, kiedy była siostra rakszasy, Śurpanakha. Więc w dzisiejszych czasach, jeśli jest kobieta w Indiach, która tak postępuje, stara się uwodzić mężczyzn, zwana jest Śurpanakhą.

Więc ta kobieta przyszła i próbowała uwieść Śri Ramę. Wyobraźcie sobie! Co za zuchwałość! [śmiech] Więc, Śri Rama będąc sankoczi [sanskryt: nie raniącym innych], znaczy był człowiekiem pełnym wdzięku, Rzekł jej: „Zobacz teraz, jaki jest pożytek z uganiania się za mną? Już mam piękną żonę. Więc dlaczego uganiasz się za mną? Lepiej spróbuj z moim bratem, który nie ma żony.” Ponieważ wiedział… Bo wiedział, że jego brat jest Śeszanagą [wężem Śesza – królem Nagów, wężokształtnych bóstw wodnych], on jest wężem na którym, bardzo dużym wężem zwanym Śeszanaga, Śesza. A on jest człowiekiem o gwałtownym usposobieniu i dokładnie będzie wiedział, jak radzić sobie z tą kobietą. „Ja nie mogę podołać temu widowisku!” Bo nie mógłby źle traktować kobiety, to było za wiele dla niego. Choć była Śurpanakhą, i nie tylko tym, ale była też kobietą.

Więc kiedy przyszedł,,, Nie, On poprosił ją: „Idź i zobacz go.” Lakszmana siedział na zewnątrz. Lakszmana ślubował być brahmaćari, mężczyzną w celibacie przez czternaście lat pokuty, choć był żonaty. Musiał to zrobić i jest to jedyny sposób, by zabić innego demona, którego imię było Meghanada, który uciekł z jego córką, zwaną Suloćana. To długa historia! Więc, w skrócie, ten gość stał się owym brahmaćari, Lakszmana – choć miał on żonę w Ajodhji, prowadził życie brahmaćari. To jest bardzo powszechne w Indiach. To znaczy, jeśli twoja żona jest daleko, tylko myślisz o niej, i jesteś w separacji, nadal cieszysz się swoją żoną myśląc o niej i myśląc o dobrych rzeczach jakie zrobiła dla ciebie. A jeśli robiła cały czas złe rzeczy, nie chcesz też myśleć o niej, a wtedy wszystkie te demoniczne rzeczy się zaczynają.

Dobrze.

Więc, kiedy poszła zaczęło się. Ubrała się bardzo dobrze, w bardzo atrakcyjny sposób, starała się pokazać swoje ciało i wszystko to w bardzo zabawny sposób, a nie w tradycyjny, przyzwoity sposób, ale bardzo nieprzyzwoity, niestosowny sposób, tylko by zwabić faceta. Był tak zły na nią, że po prostu odciął jej nos, by tego nie robiła z kimkolwiek innym i pozbyła się swojej nonsensownej dumy. Aby zabić jej ego. Bo nos jest tym, który faktycznie wyraża część ego.

Więc gdy odciął jej nos – nos nazywa się „nasika”, w sanskrycie nazwany jest nasika. Było to miejsce, gdzie nos został odcięty i dlatego miejsce to było nazwane mianem „Nasik”.

Więc teraz musimy pamiętać, doszliśmy do obszaru, gdzie mogą być odcięte nosy! [śmiech] Więc trzeba być ostrożnym i obserwować, czy nie wykazujemy żadnych, żadnych symptomów, które Śurpanakha robiła, od tej pory. Powinniśmy zachowywać się w taki sposób, jaki przystoi Sahadża joginom i Sahadża joginkom. I musimy mieć ten odpowiedni rodzaj postępowania, które pochodzi od czystości wewnątrz.

Jako że jest to już faktycznie początek tury w prawdziwym tego słowa znaczeniu, muszę poczynić pewne sugestie dla was wszystkich, aby nasze zachowanie było bardzo przyzwoite i stosowne tak aby wszystkie wibracje, które przepływają przez nas, które są świętymi wibracjami, pomyślnymi wibracjami, nie zostały zepsute przez nasze ego lub nasze pomysły Śurpanakhi, lub jakiegokolwiek nonsensu, które nie ma znaczenia dla waszego wzrostu. Wszystkie one pochodzą z dekadencji, dekadencję przeżyliśmy. A ponieważ wspięliście się możecie zobaczyć dekadencję społeczeństwa.

Więc tutaj musicie pokazać poprzez swoje dobre zachowanie, dobry ubiór i dobre obyczaje, piękno, które rozwinęliście w sobie. I że teraz należycie do społeczeństwa, które wzniosło się i dekadencja jest już skończona. To jest tylko dla was, by to zaobserwować i pomóc innym wyjść z tego.

Początek tury w Nasik jest bardzo świętą i pomyślną rzeczą, która się wam wszystkim przydarzyła, bo tutejsza rzeka Godawari jest nazywana „Gangesem Południa”. Ale jak do każdej czystej rzeczy cały brud jest wtrącany, ta wielka tzw. kszetra, pielgrzymka [sanskryt: miejsce pielgrzymek], jest zniszczona przez wielu ludzi, którzy chcą to wykorzystać. Nazywamy ich „bhatdżi” [obłudni kapłani]. Oni są tymi, którzy zarabiają pieniądze ze świątyń, na świętości tego miejsca. Dla nich Sahadża Joga jest wyzwaniem, bo możecie to robić bez pieniędzy, bez pracy, bez dodatkowych wyrzeczeń. Tego nie mogą zrozumieć. Według teorii tych wszystkich ludzi na całym świecie, jeśli zobaczycie, to, że wszyscy, którzy poszukują powinni oddać sakiewkę ludziom, którzy są upoważnieni, to po pierwsze.

Po drugie, ci, którzy poszukują powinni stać się absolutnie nieszczęśliwi w swych poszukiwaniach. Powinni cierpieć, cierpieć i cierpieć, aż staną się tylko kośćmi i umrą. Mają poświęcić wszystko, przechodząc przez tortury, aż dotrą do Boga.

To nie jest sposób wzrostu jaki musi być osiągnięty, jak się tego nauczyliście. Ta prawda dotyczy nie tylko hindusów, także dźinistów także chrześcijaństwa, również islamu. Sposób, w jaki jest ona głoszona dziś, cały jest adharmą. Nie ma Dharmy w nim. Dlatego ustanowienie naszej Dharmy jest bardzo ważne, która jest czystą religią, która daje wam wzrost, radość, pokój i błogosławieństwa Boga. To jest to, czym jest „Wiszwa Nirmala Dharma”.

Teraz muszę też powiedzieć, że to miejsce ma inne znaczenie, że mamy bardzo mocnego dźinistę [dr Sanghve], pana, który doszedł do tej dharmy. Teraz dźinizm znowu podąża w tym samym stylu, same wypaczenia jak widzieliśmy. Podobnie z dźinistami, gdy wam opowiem, będziecie się śmiać i śmiać, aż was brzuch rozboli. Więc nie chcę się za to zabierać – sposób w jaki dźiniści szaleją na punkcie wegetarianizmu. Chcą ratować wszystkie komary, robaki, wszystko i zabijać ludzi – w porządku – z pieniędzmi. Są Żydami naszego kraju i mają naprawdę wyciągających ludzi, ich pieniądze i wszystko – bardzo bogaci ludzie tutaj – ale nie zabijają komara lub robaka. Tacy właśnie oni są.

Zatem teraz jest coś takiego. A doktor Sanghve, który jest bardzo wykształconym człowiekiem, jego żona jest kolejną bardzo czułą i oddaną Sahadża joginką, syn, synowa, wszyscy zrozumieli, że religia nie może być takim szaleństwem, że zaczniecie ratować komary, a nie istoty ludzkie. Uwaga jest z drugiego końca, co, oczywiście, jest przeciw zasadzie Mahawiry. Mahawira przeciwnie – opisał piekło najlepiej. On jest tym, który jest inkarnacją istoty Bhajrawy i opisał piekło bardzo dobrze. A w Anglii mamy Williama Blake’a, który też to zrobił w ten sam sposób, bo jest w tym samym stylu. On jest tym samym. Czym jest piekło, które opisał: są tam robaki, są tam komary, to i tamto. I zgoła naprzeciw tego jest ratowanie komarów i robaków – pokazuje, jak idziemy właśnie na odwrót, jak przeciwstawiamy się religijnym osiągnięciom tych wielkich ludzi, którzy próbowali nauczyć czegoś sensownego. Jak robimy z tego nonsens.

W ten sposób, tutaj widzimy, że dźiniści powinni zobaczyć, jak Śri Mahawira jest błędnie interpretowany i znieważany w wielu miejscach. Jest to bardzo duże osiągnięcie, czuję, że niektórzy ludzie zaczęli widzieć to światło i zaczną widzieć to coraz bardziej.

Mamy też tutaj kilku bardzo dobrych muzyków, jak słyszeliście ich. I cała impreza była tak piękna. Słyszałam o nim, że śpiewał piękne pieśni dla was a wy cieszyliście się całym programem muzycznym. I zaśpiewał też kilka bardzo ładych angielskich piosenek. To dobry początek. Ponieważ gdy śpiewacie pieśni Marathi i pieśni Hindi, nasi Hindusi też powinni śpiewać. Ale oni robią melodię ze wszystkiego. Więc musicie ich trochę poprowadzić, bo są, widzicie, są muzykami zorientowanymi na melodię. Więc staramy się zrobić melodię ze wszystkiego, w przeciwnym razie nie wychodzi z naszymi umysłami dobrze. Więc musicie dać pewne wskazówki i trzeba im wybaczyć, jeśli uważacie, że nie jest absolutnie w porządku.

Więc musimy podziękować wszystkim ludziom tutaj, że są tak mili i bardzo uprzejmi dla nas i za przyjęcie. I mam nadzieję, że jest wam bardzo wygodnie w tym miejscu. Jedynym problemem było to, że nie mogliśmy znaleźć odpowiedniego miejsca, jak doktor Sanghve się martwił. Bo, widzicie, Hindusi są zbyt gościnni. I on rzekł: „będę musiał przykryć wszystkie boki, nie chcę aby się przeziębili, to, tamto. Wstawię tam trochę grzejników.” Ale przez łaskę Bożą, nie ma takiej potrzeby! [śmiech] I tak sympatyczny. Ja tylko uśmiechałam się do niego, powiedziałam: „Nie martw się, wszystko się ułoży!” [śmiech] I się ułożyło, wiecie. Nie potrzebujemy żadnych grzejników. Jeśli czegoś by brakowało, to możemy potrzebować wentylatorów! [śmiech]

Podobnie jak w Madrasie mówili: „Nie mamy wody, musimy kupić wodę teraz z innych miejsc. Będziemy wszyscy umierać.” Powiedziałam: „No dobra, będziecie mieć wodę.” Więc padał deszcz, padało, padało tyle że mieli powodzie! [śmiech]

Zatem nie należy mieć poczucia, że jest problem z naturą. Natura jest zawsze z wami, zawsze pomoże, będzie miła. Ale my musimy być dla siebie mili, dla własnej natury. Naturą jaką mamy jest to, że jesteśmy istotami ludzkimi, nie jesteśmy rakszasami, nie jesteśmy diabłami, nie możemy robić wszystkich tych rzeczy, które są diabelskie, które są bezsensowne.

A kiedy zrozumiemy, że jesteśmy świętymi, będziemy wiedzieli, że musimy utrzymać naszą świętość w taki sposób, aby inni mogli zobaczyć ją przez nasze zachowanie.

Nasik ma inne wielkie dziedzictwo, że wielu świętych przybyło i robiło tapas [typ ascezy], tapobhumi. Rejon Nasiku jest tapobhumi – jest ziemią tapas [asceza wzniecenia wewnętrznego ognia], tapasji. I dlatego jest to bardzo, bardzo pomyślna ziemia. I tutaj jest. Zobaczycie w drodze do Dhulia [miasto Dhule], Inkarnację Adi Śakti, która jest trzema mocami Kundalini całkowicie zintegrowanymi, wyrażoną tutaj jako Saptaśringi, czyli siedem… [sanskryt: śringa – róg, szczyt]

[do kogoś:] Jak powiedzieć na śikharę? [sanskryt]

[jogini:] „Wierzchołek góry, szczyt, szczyt.”

Szczytów, szczytów, siedem szczytów.

Otóż siedem szczytów jest siedmioma centrami w mózgu. A Kundalini, choć ma siedem centrów do przejścia, pithy zarządzające, miejsca spoczywania [mocy bóstwa], są na szczycie, w głowie i w ten sposób Adi Śakti ma miejsce w Sahasrarze. Ona inkarnuje się w Sahasrarze. Można więc powiedzieć, że jest to Sahasrara Maharasztry, albo Wszechświata w pewien sposób, chociaż Himalaje są uważane za prawdziwą siedzibę Sadaśiwy, która jest na szczycie. Ale część Sahasrary, która jest obszarem limbicznym, powinna być tutaj, bo mamy trzy i pół zwojów osiadłych tutaj. Dlatego Kundalini Wszechświata jest tutaj. Ale skoro Saptaśringi wyszły z Matki Ziemi, jest to miejsce, w którym, możemy powiedzieć, rezyduje Sahasrara.

Chociaż na szczycie są Himalaje. A Himalaje, możemy powiedzieć, są ponad Sahasrarą. Trzy moce Bogini, nie wiem, czy będziecie widzieć wszystkie te trzy, wyrażone w trzech różnych miejscach w Maharasztrze, ale to jest ardha-matra [sanskryt], pół jednego, która jest samą Adi Śakti. I to jest to, co możecie zobaczyć w tym miejscu i jestem pewna, że będziecie cieszyć się jutro, kiedy pojedziecie po drodze do Dhulia.

Z tym zrozumieniem, że w subtelny sposób jesteśmy w bardzo ważnym miejscu, mam nadzieję, że wszyscy się wzniesiecie ponad przyziemną grubiańską uwagę w subtelniejszą uwagę, do wyższej uwagi i będziecie się cieszyć błogosławieństwem Boga.

Niech Bóg was błogosławi.

Komentarz o Półksiężycu i Gwieździe podczas Pudży w ogrodzie dr Sanghve,
Nasik, stan Maharasztra (Indie) 17 grudnia 1985

[min. 50:33]

Godłem Adi Śakti, oczywiście wiecie, jest coś takiego, widzicie. Nazwane jest to eliptyczne, prawda. To jest eliptyczne, eliptyczne. Wszyscy to wiecie. Ale znakiem Adi Śakti jest półksiężyc i gwiazda. Można umieścić półksiężyc i bindu [sanskryt] – to jest kropkę. Ta kropka jest gwiazdą. Zobaczcie Islam podąża za gwiazdą, wewnątrz, a poniżej jest to, co nazywacie, nazywają to księżycem. Ale to jest pół Mudra [sanskryt: pieczęć, znak, gest], lub możemy nazwać to połową… połową,,, połową zwoju. Ale pół, zgodnie z zachodnim umysłem, pół oznacza, że to jest złe! Ale pół jest tym, które bierze wszystko do wnętrza siebie. Widzicie to, niczym dno morza. Dno morza jest zawsze większe niż samo morze. Więc to pół Śakti bierze wszystkie Śakti do siebie. A Bindu reprezentuje serce lub możemy powiedzieć, Atmę [Ducha]. Zatem jest kompletna rzecz, jest Adi Śakti i Bindu. To był znak Islamu. I w ten sam sposób jest to siedziba, jest to siedziba Adi Śakti, jest połowa okręgu. Nie jest to nawet połowa. Powinniśmy powiedzieć: księżyc pierwszej nocy [po nowiu] i gwiazda. I to dlatego jest stosowany, bo jest czymś pochodzącym z kreacji, z natury.

Więc również to, co nazywamy islamem jest niczym innym jak kreacją Adi Śakti.