Mowa Do Yoginów: Niewinność Dziecka i Program Muzyczny

(India)



Feedback
Share

Mowa Do Yoginów, „Niewinność Dziecka”, 31.12.1985 Ganapatipule. Indie

Miałam specjalny cel w przybyciu do Ganapatipule, poza tym to miejsce było bardzo piękne i bardzo relaksujące dla was wszystkich.

Po pierwsze odkryłam, że to miejsce miało wibracje, które bardzo łatwo was oczyszczą.
Ale musicie naprawdę żarliwie tego pragnąć. Powinniście mieć to pragnienie, w przeciwnym razie Kundalini się nie uniesie. To jest bardzo istotny punkt, że musicie pragnąć swojego wzrostu, niczego więcej. Nie przybyliście w to miejsce na wakacje albo po jakiś rodzaj relaksu, albo po pewne przyjemności albo po spanie czy cokolwiek, ale przybyliście tu dla pokuty, dla tapasyi, aby całkowicie się oczyścić. To miejsce jest świątynią Shri Ganeshy, która jest sporadycznie odwiedzana przez ludzi i wciąż jest bardzo, bardzo czysta. I myślałam, że zasada Ganeshy, która jest źródłem wszystkiego, będzie w was obudzona. Jak wiecie, zasadę Shri Ganeshy nazywamy w bardzo wielki albo okazały sposób niewinnością, ale nie znamy zawiłości i szczegółów tego, jak ona może pojawić się i to wypracować.

Niewinność Shri Ganeshy ma potężną moc oczyszczania ludzi, uczynienia was świętymi, uczynienia was pomyślnymi. Osoba, która ma obudzoną zasadę Shri Ganeshy jest pomyślna w jego obecności. Taka osoba, ilekroć się porusza – rzeczy idą w takim kierunku, że działa zwielokrotnienie i wszystko staje się całkowicie pomyślne; to jest pomyślność, której nie można by osiągnąć bez pomocy Shri Ganeshy. My Sahaja yogini wierzymy teraz w tą pomyślność, że jest coś takiego jak pomyślność, poprzez którą wszystko jest płynnie wypracowywane. Wszystko to, co czujemy jest robione przez Boską siłę tak, że przez cały czas jesteśmy poszukiwani przez naturę, wielbieni przez otoczenie i atmosferę. Ale to zrozumienie może przyjść tylko wtedy, gdy posiadacie wewnątrz siebie to czyste pragnienie, że musicie wzrastać. Przybyliście tu dla wzrostu, nie po to by radować się sobą, albo dla miejsca, dla ośrodka wczasowego czy czegokolwiek takiego. Jak widzicie, ta zasada jest tutaj bardzo mocno obudzona w miejscowej ludności. Jak oni są spartańscy, jak ciężko pracują. Wszyscy razem nie spali dzień i noc, ale wciąż są bardzo, bardzo zrelaksowani i nie potrzebują żadnej pomocy. Wypracowują to z takim entuzjazmem!

Więc drugim błogosławieństwem Shri Ganeshy jest to, że On nieustannie płata figle, On jest prasanna, On zawsze jest przyjemną osobowością. Tańczy. Sprawia wam przyjemność. Ma metody i sposoby zadowalania was. I w ten sam sposób osoba, która ma wewnątrz siebie obudzonego Shri Ganeshę, jest przez cały czas bardzo miłą osobowością, nie ma smętnej twarzy, twarzy która was odpycha, twarzy która sprawia, że czujecie się nieszczęśliwi, ale jest osobowością, która bardzo łatwo czyni was zrozumiałymi, sympatycznymi – rozwijacie taki rodzaj osobowości.

Ale dotychczas, gdy życie toczyło się zagranicą, widziałam, że sytuacja była zupełnie inna. Agresywność i kłótliwość, można powiedzieć zdolność do krzywdzenia są rozwinięte tak bardzo, że musicie w ten czy inny sposób całkowicie podporządkować się pomyślności Shri Ganeshy. Z powodu wszystkich instrumentów, które miały być użyte do szerzenia Sahaja Yogi lub do rozprzestrzeniania miłości Boga, szerzenia pomyślności Boga, wypracowywania Jego projektów i planów i dostosowania się do praw Boskich pragnień – to było bardzo istotne, że my powinniśmy stworzyć nasze instrumenty tak, aby były całkowicie użyteczne. A my przeciwnie, źle je wykorzystaliśmy, zepsuliśmy je i uczyniliśmy je całkowicie bezbożnymi.

Więc to jest inny punkt: musimy tutaj spojrzeć na siebie, co sobie robiliśmy, jaka jest potrzeba, żeby czynić siebie bezbożnym i dlaczego mamy być bezbożni. Gdy jest tu Shri Ganesha, możemy uczynić siebie bardzo świętymi, pomyślnymi.

Nie ma potrzeby wierzyć, że jesteśmy idealni! Ci, którzy tak myślą, nie mogą wzrosnąć. Każdy musi wiedzieć, że jest wiele niedoskonałości i „te niedoskonałości, które są we mnie, powinny zostać pokonane i odnalezione”. Możecie widzieć tylko w świetle niewinności Shri Ganeshy. Małe dziecko może wam pokazać, jacy jesteśmy głupi i niemądrzy, i jak się zachowujemy. Tak wiele razy musieliście widzieć, że dzieci wypowiadają się w taki sposób, iż dorośli są zawstydzeni! Więc dziecięcy temperament może zostać rozwinięty, gdy obudzimy wewnątrz nas zasadę Shri Ganeshy, który jest bardzo, bardzo potężnym, bardzo, bardzo potężnym Bóstwem. Bardzo potężnym Bóstwem. Ponieważ dziecko… przypuśćmy, że dziecko się zagubiło, powiedzmy, że dziecko uciekło albo wisi gdzieś na drzewie – cała społeczność pospieszy, żeby je zdjąć. Będzie tam troska.

Widziałam, że nawet w Zachodnich krajach, jeżeli jedna mała dziewczynka jest torturowana, wszyscy się martwią o to dziecko, każdy się temu sprzeciwia. Może tam są jacyś okropni ludzie, bez wątpienia, może tam jest ich więcej niż tu, ale ktoś się martwi. Więc dziecko samo w sobie jest źródłem wszelkiej ochrony zewsząd. Ponieważ dziecko rośnie, dziecko rośnie. Każdy chce pomóc dziecku. Więc w ten sam sposób, kiedy ta zasada Shri Ganeshy jest rozwinięta wewnątrz was, zdajecie sobie sprawę, że musicie rosnąć, że wciąż rośniecie. Małe dziecko uczy się tak wielu słów w tak krótkim czasie, że my nie jesteśmy w stanie tego uczynić kiedy dorośniemy. Po sześćdziesiątce, jeśli macie nauczyć się powiedzmy trzech zdań, to jest niemożliwe!

Więc dziecko rośnie i ciekawość oraz zdolność do poznania większej ilości rzeczy jest także bardzo wyraźna i ono zaczyna się uczyć więcej. Ono nie myśli, że wie wszystko.
Ten, kto myśli w ten sposób nie jest jeszcze poprawnie narodzony. „Ja nic nie wiem! Muszę to wiedzieć, muszę wiedzieć tamto, muszę wiedzieć tamto. Na razie nic nie wiem.” Dzieci robią to z taką łatwością, że musielibyście to zobaczyć. Robicie trochę w ten sposób lub w tamten sposób, one natychmiast za wami podążają.

Więc to, co musicie wiedzieć to to, że wciąż jesteście na etapie dziecka, rośniecie. Musimy spokornieć i musimy dużo wiedzieć. I skądkolwiek musimy to wiedzieć, musimy to wiedzieć. Arogancja, pomysł, że dużo wiemy jest bardzo, bardzo niebezpieczny dla wzrostu, bardzo niebezpieczny. I to jest to, co musimy porzucić, i trzeba wiedzieć, że my nic nie wiemy, ale musimy wiedzieć.

Wielu ludzi, którzy przyszli do Sahaja Yogi uspokaja się „jesteśmy Sahaja yoginami”, ale nie wiedzą ani słowa o Sahaja Yodze. Tak wielu z nich! Szczególnie panie, jestem zdumiona. One wiedzą bardzo niewiele o Sahaja Yodze. To jest raczej zaskakujące. Teraz w Sahaja Yodze nie ma czegoś takiego jak kobiety czy mężczyźni, każdy ma równe prawa. Zadaniem kobiet nie jest jedynie śpiewanie piosenek. Nie! Nie jest!

One muszą wiedzieć wszystko o Sahaja Yodze. Muszą wiedzieć jakie są choroby, jak je leczyć, jakie są choroby psychiczne, jak te czakry zostały zrobione. Muszą wiedzieć wszystko. Muszą znać leki, psychologię. Muszą znać Boskie moce. Wszystko muszą wiedzieć, jak to działa. I ta ignorancja nigdy nie zostanie wybaczona, ponieważ jesteście tymi, którzy muszą innym mówić o tym.

Trzecią rzeczą jest to, że dziecko nigdy nie jest głupią osobą, nigdy nie jest głupie. Nigdy nie robi czegoś w głupi sposób. Podczas gdy widzicie wielu ludzi wychowanych w bardzo rygorystyczny sposób, którzy nagle stają się na starość bardzo głupi. Bardzo głupi. Dostrzegam to zjawisko znacznie silniej na Zachodzie. Nagle oni stają się… starają się być bardzo młodzieńczy i oni po prostu będą tak klaskać, i zaczną zachowywać się w bardzo zabawny sposób. Kiedyś się zastanawiałam: „Co jest z nimi nie tak? Dlaczego tak się zachowują?” Ale to jest, myślę, że oni są zamknięci w sobie. I wtedy, nagle oni starają się zachowywać. Ale one nie. Dziecko nigdy nie jest głupią osobą. Przeciwnie, jeśli tam jest ktoś głupi, one powiedzą: „On jest klaunem”. One przyjdą do Mnie i powiedzą: „Wiesz, on jest klaunem. On nie jest w porządku” albo „On jest bufonem!” Bez względu na słowa, które znają, będą się wypowiadać.
One [tego] nie lubią. Zaczynają się zastanawiać: „Co się dzieje z tą osobą?”

Więc wszystkie te rzeczy przychodzą do nas, ponieważ nie mamy pojęcia, że musimy stale wzrastać w świadomym zrozumieniu, w świadomości. Nie chodzi o to, jak wyrażacie siebie w Sahaja Yodze, jak coś robicie w Sahaja Yodze. Chodzi o to, jak jesteście świadomi tego wewnątrz siebie. W ten sam sposób, emocjonalnie; kiedy coś mówię, nie zastanawiam się, czy ludzie zrozumieją co mam na myśli. Teraz powiedziałam: „Zróbcie bindi”. Ponownie dostrzegam, że jesteście tacy sami! Przynajmniej tutaj powinniście. To jest znak Ganeshy. Nie zrobili tego.
Tak wiele razy to mówiłam. Mam na myśli, jak wiele czasu zajmuje zrobienie go?

Teraz dzieją się bardzo zwyczajne rzeczy. Inną rzeczą jest to, że dziecko wcale nie chce być rozczochrane. Dziś jedno dziecko poszło wziąć kąpiel i wracało. Jego ojciec chciał, żeby spotkało się ze Mną, powiedziało: „Nie, moje ubrania nie są w porządku. Moje włosy są całkiem rozczochrane. Jak mogę spotkać się z Matką?” Więc wróciło, nałożyło trochę oleju na włosy, ubrało się odpowiednio, elegancko. Kiedy byliśmy młodzi, zawsze wiedzieliśmy, że wszyscy ludzie z Zachodu byli bardzo elegancko ubrani, odpowiednio zadbani. Nigdy nie przyszliby z rozczochranymi włosami. Ale ono powiedziało: „Nie, moje włosy są rozczochrane, jak mogę iść na spotkanie z Matką?”

Więc musimy porzucić te zabawne idee na temat mody i tym podobne, ponieważ to odejdzie, stracicie włosy, wszyscy staniecie się łysi, żeby wyglądać bardzo zabawnie. Nie ma w tym mądrości. Ale dziecko posiada mądrość! Ono nie chciało przyjść. Ubrało się poprawnie, później przyszło i stanęło przede Mną. I to jest to, co musimy zrozumieć, że nasz wygląd jest wyrazem naszej wewnętrznej istoty i musimy tak postępować, ponieważ nie wiemy jak zaakceptować rzeczywistość i jak działać w sposób, w jaki zazwyczaj robią to dzieci. Jeśli powiecie coś dziecku, ono jest posłuszne i słucha. W przeciwnym razie, ono nie jest normalnym dzieckiem. Jeśli w Indiach jest dziecko, które jest nieposłuszne, oni po prostu porządnie je spiorą, zamkną je w pokoju na trzy dni, przegłodzą i skorygują je, bez dwóch zdań! To nie oznacza, że ludzie są surowi w stosunku do dzieci. Nikt nie zabija dzieci ani nic takiego. Ale musicie być bardzo, bardzo ostrożni w stosunku do swoich dzieci, nie powinniście pozwalać, żeby były zawszone, zaniedbane, leniwe, tak jak lotoso-żercy albo ludzie, którzy nie mają w sobie elegancji. Wszyscy jesteście Sahaja yoginami i powinniście być właśnie tacy.

Kolejną cechą dziecka jest to, że ono zawsze trafia w zasadę wszystkiego. Zawsze w zasadę. Dziecko widzi zasadę wszystkiego. I pytania, które zadają są czasem tak niezwykle kolektywne, że jestem zdumiona, jak one trafiają w sedno. One nigdy nie tracą czasu na bzdurne rzeczy, nigdy. Nigdy nie tracą czasu na bzdurne rzeczy, rozmowy o frywolnych sprawach. Nic w tym stylu.
Nie widziałam dzieci rozmawiających o swoich ubraniach albo o statusach które mają, albo o domach – nic z tych rzeczy. One są zajęte robieniem jakiejś konstrukcji! Bardzo zajęte, widzicie. Pytacie je: „Co robicie?” „Próbujemy powiązać całe lotnisko” albo cały Bombaj, owam coś takiego. One są bardzo zajętymi ludźmi.

Jeśli widzicie Zrealizowane Dusze, które są dziećmi, to one zawsze martwią się o kolektyw. I taka powinna być wasza postawa, że powinniście przez cały czas martwić się o kolektyw tak jak dziecko: „Jak pomogę kolektywowi?” A nie martwić się o siebie: „Jaki jest mój wizerunek, czy jest on imponujący? Czy jeśli pójdę do ludzi to oni uwierzą, że jestem kimś? Zrealizowaną Duszą? Albo jestem jak inne kobiety lub mężczyźni, którzy chodzą do fryzjerów i mają wszystkie rodzaje fryzur i noszą wszystkie rodzaje zabawnych sukienek, żeby zaimponować innym? Czy wyglądam jak święty? Czy zachowuję się jak święty?” Te rzeczy powinny przyjść do was bardzo łatwo.

Jeśli powiecie dziecku: „Jesteś Sahaja yoginem”, one powie: „Jestem Sahaja yoginem, nie mogę postępować w ten sposób”. Wszystkie nonsensy zaczynają się po tym, gdy rozwiną ego. I wtedy zaczynają zachowywać się w zabawny sposób, to rozwija się znacznie wcześniej na Zachodzie, ale tutaj zabiera to trochę czasu. I dzieci akceptują cokolwiek Bóg im daje. Dla nich czujność jest taka naturalna. Jeśli odlatuje jakiś samolot, one powiedzą: „Pa pa samolocie”. Potem odpływają statki: „Pa pa” Do morza powiedzą: „W porządku, morze, przyjdziemy zobaczyć cię jutro!” Wszystko jest w ich umyśle. Dla nich wszystko jest tutaj.

Kiedy przyjdą, pytacie je: „Jak wam się podobało?” „Och, bardzo podobała nam się trawa. Była ładna”, powiedzą wam o wszystkim, ze wszystkimi detalami. Taka czujność! I później powiedzą: „Och, dlaczego tego nie zrobiłeś? Mogłeś położyć tu trochę kwiatów, mogłeś zrobić trochę kwiatów, wyglądałyby ładnie w chacie”. Lub coś takiego, będą dawać sugestie. Szczególnie o czystości. W dzieciństwie, dzieci wstają bardzo wcześnie. Wszystkie dzieci w dzieciństwie wstają bardzo wcześnie. To jest uciążliwe dla matek, ale one wstają bardzo wcześnie, tak jak i Ja wstaję bardzo wcześnie.

Wczesne wstawanie jest zachowaniem dziecięcym. Ponieważ ptaki śpiewają, słońce świeci na niebie tak pięknie i „dlaczego śpię?” One obudzą cały dom! Ale ludzie tego nie lubią, czasem je biją, nie w Indiach. W Indiach ludzie starają się wstawać wcześnie rano. To jest uważane za coś bardzo dharmicznego i dobrego. Rzecz w tym, że nawet jeśli kładziemy się spać późno, to wstajemy wcześnie rano. Później możecie spać w dzień. Ale nikt nie śpi dłużej niż do dziewiątej, dziesiątej godziny, nikt tyle nie śpi. Mam na myśli, że mam problem, nie wiem co mam ze sobą zrobić. Możecie trochę pospać w ciągu dnia, jeśli chcecie nadrobić nocny sen, to wszystko.
I możecie być całkiem rześcy. I możecie być wieczorem całkiem w porządku, jeśli trochę pośpicie.

Ale dziecko nie myśli zbyt dużo, ono za wiele nie planuje. Ono robi ze wszystkiego zabawę. Zabierzecie je gdziekolwiek, powiedzmy, na lotnisko. Tu nie ma niczego do zabawy! Znajdą jakieś zagłębienie, wskoczą tam, ukryją się, będą się tam bawić. Mogą zrobić zabawę z jakiejś zwykłej rzeczy, którą uważamy za bezużyteczną, one sobie z tym poradzą. One są bardzo konstruktywne i figlarne, tacy właśnie musimy być, uczyńmy zabawę z naszego życia. Ze wszystkiego.

Widzicie, spotkania z ludźmi, mówienie do nich, to powinno przyjść naturalnie a nie sztucznie. Widziałam również, że niektórzy ludzie mają zwyczaj nieustannego utrzymywania wyrazu twarzy: jak uśmieszek, marszczenie brwi czy coś takiego. Dzieci nigdy takie nie są. Ich mięśnie są tak giętkie. Reagują przez cały czas. Czasami kiedy są szczęśliwe, [czasami] kiedy są nieszczęśliwe – i tyle. Ich mięśnie przez cały czas grają w ten sposób. Nikt nie jest napięty. Oto dlaczego mamy problemy z naszymi twarzami, ponieważ mamy je zastygłe w jednym wyrazie. A w dzisiejszych czasach, bardziej nieszczęśliwi są uważani za przystojniejszych.
To jest skończone. Albo odwrotnie, niektórzy ludzie po prostu śmieją się w taki sposób przez cały czas, to bardzo złe. Albo przez cały czas czują się całkowicie nieszczęśliwi.

Powinniście pozwolić, aby wasze emocje były wyrażane na waszej twarzy. Powiedziano Mi, że zalecane jest, aby „na waszych twarzach nie pokazywać żadnych emocji”. Mam na myśli, że nie potrafię tego zrozumieć! Chodzi Mi o to, jaki jest pożytek z takiej osobowości, która nie pokazuje żadnych emocji? Uważam, że nie jesteście kamieniami, nieprawdaż? Więc trzeba porzucić te wszystkie nierozsądne, głupie idee, które są nam narzucane. A my powinniśmy się uśmiechać, śmiać się naturalnie. Powinniśmy rozmawiać z ludźmi w naturalny sposób.

A dziecko ma niezwykłą godność. Shri Ganesha tańczy z godnością. On nie robi frywolnych, bezsensownych rzeczy. W jego unoszeniu się i opadaniu, jego ruchach i jego krokach, On ma swoją rangę. Więc On nie robi niczego taniego. W ten sam sposób powinna istnieć godność. Godne zachowanie powinno być w nas. Teraz musicie siebie osądzić, jak dalece staliście się wewnątrz siebie Shri Ganeshą? Czy jesteście niewinni? Myślicie o oszukiwaniu innych, psuciu innych.

Tak jak mój telewizor, byłam zdumiona! Mam na myśli, że nigdy nie potrafię myśleć o psuciu telewizji, o tym czy o tamtym. Te idee, skąd one przychodzą do waszych głów? Dlaczego powinniśmy? Nigdy, w całym moim życiu nie robiłam czegoś takiego. Wiecie, że zawsze płaciłam każdy podatek, wszystko. Po co mamy robić coś tak nonsensownego, żeby psuć telewizję i psuć to, żeby to wyglądało taniej, w jakim celu? Ile dzięki temu zamierzacie zaoszczędzić? Nie wiem skąd przychodzą do waszych głów te wszystkie idee. Po co oszukiwać?

Jesteśmy Sahaja yoginami. Nie możemy nikogo oszukiwać. Uważam, że możecie powiedzieć urzędowi celnemu: „Taka jest sytuacja. Jeśli pozwolicie, pójdziemy, w przeciwnym razie zostaniemy”. To jest negatywne nastawienie. To się nigdy nie zdarza dzieciom. One są takie zwyczajne i proste. Kiedyś poszliśmy, muszę wam opowiedzieć, jak dzieci potrafią być takie nieskomplikowane. Kiedy weszliśmy do portu, mój siostrzeniec dał mi dwie puszki sera i wyjmowaliśmy je. Moja córka była bardzo małą dziewczynką, więc kiedy nadchodziliśmy, on zapytał: Czy wy coś macie?” [do oclenia] Odparłam: „Mamy dwie puszki sera”.
„Tak, tak i zamierzamy również je zjeść”. Zobacz, otworzyliśmy jedną i jedliśmy!” Celnik był pod takim wrażeniem jej niewinności. Zapytał: „Do jedzenia?” „Tak, tak, zabraliśmy je, żeby je jeść. Czy to jest w porządku?” On odparł: „To jest w porządku”.

Widzicie, prostota i niewinność są same w sobie certyfikatem dla was. Nie te przebiegłe metody. Co wy robicie? Mam na myśli, właśnie mówię im przez telefon: „Ojejku, na litość Boską! Zapłacę każdy podatek, nie musicie nic robić. Połóżcie to tam, powiedzcie, że to jest Moje. Nie musicie nic robić. Zadeklarujcie to, tamto”. Dlaczego? Dokąd zmierza nasz umysł? To jest w porządku! Ile zamierzamy na tym stracić? Ile jak dotąd zyskaliśmy pieniędzy? Co mamy? Oszczędzanie pieniędzy tu, oszczędzanie pieniędzy tam. Dzieci tak nie robią! Nie, nie robią!

Tak jak mój wnuk, który mówił: „Dlaczego zostajesz w tym nędznym miejscu? W Londynie są bardzo złe wibracje!” Powiedziałam: „Widzisz, twój dziadek musi tu zostać, żeby zarabiać pieniądze”. On powiedział: „Pieniądze? Po co wam tyle pieniędzy, dlaczego potrzebujecie pieniędzy, dlaczego nie przyjedziecie do Indii?” Odrzekłam: „Ty potrzebujesz pieniędzy”. Więc kiedy mój mąż wrócił, wyjął dwa pensy, powiedział: „Czy chcesz pieniędzy? Bierz! Połóż je sobie na głowie! Dlaczego chcesz mieć pieniądze?” I mój mąż nie wiedział gdzie patrzeć. „Jeśli chcesz pieniędzy, w porządku, masz je, połóż je sobie na głowie!” Widzicie, on był małym chłopcem!

Ale zainteresowanie pieniędzmi zaczyna się później. Kiedy dorastamy, zaczynamy szukać pieniędzy jak tylko się pojawiają, w przeciwnym razie nie robimy tego. Całe to zainteresowanie pieniędzmi zaczyna się później. Czym one są dla Ganeshy? Pieniądze to kurz na jego stopach. Czym jest dla niego złoto? Czym jest dla niego cokolwiek? Czy nosi koronę ze złota czy też nic nie nosi, to nie robi różnicy. On tam jest! Jego głowa jest taka sama.
Z szacunku, z uwielbienia, ludzie mogą podarować mu złoto lub cokolwiek jedynie po to, by poczuć się usatysfakcjonowanym, to jest w porządku. Jakie to ma dla niego znaczenie?

A dziecko, które jest prawdziwym dzieckiem, nie może przyjąć czegoś od kogokolwiek innego, niczego. Ale jeśli weźmie, będzie myśleć: „Jak mogę to oddać?” Zawsze! Wiem, że moje własne wnuki tak robiły. Jeśli coś im ofiarujesz, one zrobią serce, włożą do środka, podpiszą ładnie i kiedy wyjdę z mojej łazienki, dadzą Mi to serce: „Bardzo Ci dziękuję”, za to i za tamto. Ale kiedy dorastamy, zapominamy nawet o dziękowaniu ludziom, bierzemy wszystko za pewnik, nie mamy tego. Myślimy tylko, że musimy osądzać wszystkich przez cały czas: „Tamto nie jest dobre, to nie jest dobre, mogłoby być lepsze!” Nigdy nie myślimy: „To jest nam ofiarowane, bądźmy wdzięczni!” Liczcie swoje błogosławieństwa.

Ale u dzieci, to nie jest tak. Jeśli dałeś im małą rzecz, one to zachowają, „to zostało mi podarowane przez moją babcię!” Widziałam to u moich własnych wnuków.
Kiedy moja starsza wnuczka była mała, dałam jej małe sari, bardzo małe, tylko dla niej do noszenia. Więc kiedy tam przyszłam, powiedziała: „Widzisz, nani, muszę powiedzieć Ci jedną rzecz, która naprawdę się wydarzyła”. Zapytałam: „Co?” „Widzisz, to sari które mi podarowałaś, schowałam je bardzo ostrożnie, ale moja mama stara się być zabawna!” Zapytałam: „Co się stało?” „Wiesz, ona nie dała go nikomu, ale pokazała je pewnym ludziom, którym nie powinna!” Bardzo poważnie! One są takie słodkie i takie piękne, kiedy coś mówią.

Tak jak pewnego razu dałam jej domek Wendy i ona ładnie go urządziła, zadzwoniła do swojej mamy: „Zrobiłam dla ciebie bardzo ładny dom, przyjdź!” Moja córka jest raczej wysoka. Weszła do środka domku Wendy z trudnością, usiadła tam i powiedziała: „Haa! Więc co masz dla mnie do zjedzenia?” Powiedziała: „Mamusiu, nie mówi się takich rzeczy, kiedy przychodzisz do czyjegoś domu!” I ona się zaśmiała. I śmiała się tak bardzo, że połamała jej cały domek Wendy. Więc ona wyszła i powiedziała Mi: „Babciu, nie wychowałaś dobrze swoich córek! Po pierwsze, przychodzi do mojego domu, zadaje zabawne pytania, później łamie mój domek, czy Ty tak robisz komuś?” Jakie one są proste i niewinne! Mogę wam powiedzieć o tak wielu rzeczach, które widziałam.

Sposób, w jaki one rozmawiają i mówią rzeczy, i tym podobne. Takie proste, takie dobre, takie kolektywne i tak piękne. W ten sam sposób mamy tacy być. Inną rzeczą jest to, że dziecko nie ma żadnego strachu. Dziecko nie ma żadnego strachu. Ganesha zupełnie nie czuje strachu. W ten sam sposób, nie powinniście mieć strachu, absolutnie żadnego strachu, żadnego strachu. Dopóty wasza Matka jest z wami, dlaczego mielibyście czuć strach? Strach o to, strach o tamto, „jestem przerażony”. „Nie mogę tego zrobić”, „nie mogę zrobić tamtego”.

Dzieci nigdy tak nie robią. Jeśli im powiecie, spróbują wszystkiego. Nie powinniście mieć strachu. Ja nie wiem, czym jest strach. W ten sam sposób, nie powinniście mieć żadnego strachu, żadnego strachu o nic. Nic złego się wam nie stanie. Ale nie róbcie złych rzeczy. Jeśli robicie złe rzeczy, to będzie odpychać, to będzie w was oddziaływać. Ale nie róbcie złych rzeczy, bądźcie szczerzy i nic nie może was skrzywdzić, nic nie może was skrzywdzić. Wiele razy doświadczyliśmy tego, jak wszystko się dla was układało, wszyscy się o was troszczyli.

Jest tak wiele Bóstw, które wypracowują dla was rzeczy. Ale musicie być, musicie być niezwykle ostrożni, żebyście nie rozwinęli strachu. Ponieważ strach przerzuca was na lewą stronę, a gdy raz pójdziecie na lewą stronę, wiecie, że problemy lewej strony oznaczają po pierwsze, że działacie przeciw Shri Ganeshy. Shri Ganesha jest podstawą lewej strony. A później rozwijacie nowotwory, rozwijacie wszystkie te rzeczy, przychodzi strach, strach, strach, problemy emocjonalne i tym podobne. W emocjach powinniście kipieć radością. Radość jest waszą emocją. W działaniu powinniście być w stanie bez myśli. A we wzroście powinniście być poddani. Więcej nie potrzeba, to jest bardzo proste, trzy mantry są bardzo łatwe dla dzieci. One takie są.

Dziś, u podnóża wzgórza Shri Ganeshy, musimy myśleć o obudzeniu wewnątrz nas tattwy Ganeshy. W tym celu musimy medytować. Musimy o tym myśleć. Musimy poświęcić temu czas. Właściwie, gdybym była wami, w ogóle bym nie spała, poszłabym nad wybrzeże, usiadła tam i medytowała przez cały czas. Przed otwarciem Sahastrary, nie spałam przez dwie noce i byłam zupełnie sama, zupełnie sama nad morzem, całkowicie sama przez całą noc wypracowując to, przez dwie noce. A my co robimy? Myślimy o naszym komforcie, myślimy o tym, o tamtym. To nie tak!

Jesteście tutaj! To taka szansa! Stajemy się zmęczeni, bo za dużo myślimy. Wiemy, jak wydostać się z tego zmęczenia itd. Więc to, że przyszliśmy tu, jest dla was bardzo dobrą szansą. Oczywiście, to jest bardzo piękne miejsce. Ale głównym powodem, dla którego myślałam, żeby was tutaj zabrać jest to, że to miejsce może gwałtownie dać wam duży wzrost i możecie wzrosnąć bardzo wysoko; naprawdę mogłabym nie być w stanie zaaranżować tego w ten sposób, ten rodzaj wzrostu jest możliwy.

Wielu Hindusów nigdy wcześniej nawet nie widziało tego miejsca. To jest tak piękne miejsce i oni są zdumieni, że mamy w Indiach tak piękne miejsca! Po ich przyjeździe tutaj czuli piękno, pomyślność, mądrość wyboru tego miejsca. To jest takie miłe, takie piękne. Ale mam nadzieję, że zobaczę w was efekty tego miejsca.

Teraz musicie iść i zjeść. Mamy bardzo hojnego mężczyznę, który dla was gotuje. Uważajcie! Nie powinniście nadszarpnąć sobie zdrowia! Szczególnie ci, którzy mają iść z nami naprzód. Więc bądźcie ostrożni! Oni są bardzo hojnymi ludźmi. Mój brat i ten pan, który dla was gotuje – obaj rywalizują w hojności.

Więc bądźcie ostrożni! Teraz, jako pierwsi mają iść jedynie Sahaja yogini z zagranicy i nie-wegetarianie a później wegetarianie, potem będziemy mieć program muzyczny. Tak właśnie będzie.
Oczekuję, że jutro rano przyjdziecie na medytację około piątej rano. Później wykąpiecie się w morzu.