Guru puja, Detachment, Silence, Faith (tekst po pierwszych poprawkach)

Avignon (France)

1990-07-08 Guru Puja Talk: Detachment, Silence, Faith, Avignon, France, DP, 64' Download subtitles: EN,PL,PT,ZH-HANS,ZH-HANTView subtitles: Add subtitles:
Download video (standard quality): Download video (full quality): View and download on Vimeo: View on Youku: Listen on Soundcloud: Transcribe/Translate oTranscribe


Guru puja. Avignon (France), 8 July 1990.

Guru Puja – Avignon, Francja 8 lipca 1990

W Sahaja Yodze Puja do Guru ma zupełnie inne znaczenie niż puja u innych guru. Kiedy czcicie Guru, czcicie również Guru w sobie. To nie ma miejsca w innych systemach guru – uczeń, ponieważ w was, Guru, Mistrz został obudzony. Tak więc, jeśli czcicie waszego Guru,
wówczas ten Guru w was także jest czczony. Szanujecie go, wychwalacie, budzicie go i manifestujecie. Musimy sobie zdać z tego sprawę, w Sahaja Yodze, jeśli jesteście Sahaja Yoginami.

Teraz, cechą Guru jest przede wszystkim to, iż sprawia, że spotykacie Boga, co oznacza, że unosi Kundalini i stabilizuje wasz związek z Wszechogarniającą Mocą. A jako, że waszym Guru jest Adi Shakti, sprawiacie również, że osoba spotyka Adi Shakti. Tak więc macie podwójną korzyść, w tym samym czasie, gdy dajecie Realizację, nie tylko sprawiacie, że osoby mogą poczuć połączenie z Boskością, ale również możecie sprawić, że spotkają Boskość we własnej osobie, źródło Boskiej Mocy. Wasza odpowiedzialność, jako Sahaja Yoginów, jest zatem wielka,
ponieważ w was jest Guru.

Teraz, w naszych mantrach mówimy: „Matko, ja jestem swoim własnym Guru”. Ale czy mówiąc to, zdajemy sobie z tego sprawę? Jeśli ja jestem swoim własnym Guru, to „ja” i „moim Guru”,
pomiędzy tymi dwoma, co osiągnąłem? Gdzie jestem? Czy mogę siebie prowadzić? Czy mam światło Ducha w swojej uwadze dobrze ustabilizowane i zamanifestowane tak, że mogę kierować sobą i później innymi? Przede wszystkim w zasadzie Guru ważne jest to, że widzicie w sobie, w introspekcji: „Mogę być swoim własnym Guru?” „Czy stałem się moim Guru?”

Teraz, w waszym przypadku, waszym Guru jest Matka, kobieta, tak więc pośród kobiet rozwój Jej cech jako Guru powinien być bardzo dobrze zamanifestowany. Ale tak się nie dzieje. Kobiety ciągle są, albo matkami, albo żonami, albo Sahaja Yoginkami. A nie zdają sobie sprawy, że są także Guru. Ponieważ wasza Matka jest Guru i jest kobietą, wy także powinniście mieć te cechy w sobie, tak aby ludzie mogli powiedzieć: „Spójrzcie na tę kobietę, ona jest takim guru”. A ja nadal słyszę od różnych liderów, że panie są wciąż absolutnie bardzo daleko i bardzo mało jest takich, które można by nazwać prawdziwymi Sahaja Yoginkami. Smutno to słyszeć. Ponieważ jeśli wciąż utrzymujecie te wszystkie przyziemne sprawy kobiecości, te mankamenty kobiecości, które pochodzą chyba od dominacji, ponieważ kobiety zawsze uważane były za coś niższego. Przede wszystkim w religii chrześcijańskiej nie były nigdy ukazywane jako coś świętego. Mają w sobie ten brak pewności siebie, iż nie mogą zrozumieć, że Dharma może być silniej w nich ustabilizowana niż w mężczyznach. A pracą Guru jest ustabilizowanie Dharmy – w społeczeństwie, w rodzinie, w związkach.

Wszyscy ci Guru, którzy reprezentują tutaj te wspaniałe symbole, nie zrobili nic innego, jak ustabilizowali Dharmę. Ale przede wszystkim, zanim ustabilizujemy Dharmę, musimy obserwować siebie – czy mamy Dharmę w sobie czy nie?

Po pierwsze osoba, która ma Dharmę w sobie, słucha innych, jest posłuszna. I to jest coś, co poszło nie tak u kobiet z zachodu. Myślę, że one zapomniały jak to jest słuchać innych, być posłusznym. Dlatego ich dzieci również nie słuchają. Jeśli nie macie posłuszeństwa w sobie, nikt nie będzie słuchał was. Najpierw musicie nauczyć się być posłusznymi.

Taka osoba jak Kabir, który był urodzony w nieznanej kaście, ludzie nie wiedzieli kto go urodził,
nie mógł pójść bezpośrednio do żadnego guru. Słyszał on o Ramanandzie, wielkim guru tych czasów, który miał zwyczaj każdego ranka chodzić kapać się do Gangesu. Jednego dnia, Kabir leżał na jego śladach, tak że guru nie widząc go w ciemnościach nadepnął go swoją stopą i spytał: „Kim jesteś?”, na co on rzekł: „ Kabir, jestem twoim uczniem.” I chwycił jego stopy.
A kiedy tak trzymał jego stopy, Ramanand rzekł: „W porządku, chodź.” A wtedy on stał się tak wielkim świętym w Indiach. Ludzie znają go bardziej niż jego guru, stał się tak wielki.

Podstawową rzeczą jest pokora. Wczoraj widzieliście jak muzyk [Nishat Khan] był pokorny. Przez cały czas był pokorny. Nie wiedział jak wyrazić swoją pokorę. Przez cały czas był pokorny. Ponieważ tylko w pokorze możecie otrzymać błogosławieństwa, możecie otrzymać cechy waszego guru.

Teraz, dla guru, jak widzieliście to na Moim przykładzie, Moim obrazie, musicie osiągnąć poziom [wzrosnąć]. Przede wszystkim wasze życie powinno być jawne. Jawność jest esencją Sahaja Yogi. Każdy powinien wiedzieć co robicie, gdzie chodzicie, w jaki sposób żyjecie, w jaki sposób się zachowujecie. Widziałam ludzi, którzy są guru, również w tym sensie, że nazywamy ich liderami lub pod-guru, lub nie można ich nazwać duchownymi, ale mogę powiedzieć: ”centrami komunikacyjnymi”, tym są. Spójrzcie jakim są marudnym typem ludzi. Zawsze myślą o swoim ciele, swoim komforcie, zawsze się żalą, że nikt się o nich nie troszczy – jakby cierpieli na manię prześladowczą. Lub będą się żalić na temat jedzenia: „Nie jadłem nic przez jeden dzień!” Nic nie szkodzi! Dla Guru lepiej jest głodować grzecznie przez, około trzy, cztery dni, tak żeby pozbyć się tego uczucia głodu. Będziecie zaskoczeni, odkąd tu jestem, nic nie jadłam, tylko trochę piłam, albowiem Guru nie odczuwa głodu. Ponieważ Guru jest w waszym żołądku, a wibracje są tak duże, że nie odczuwacie czegoś takiego jak głód. Tak więc, to co jesz i jak jesz i wszystkie te rzeczy, które odrzuciliśmy, żeby przyjść do Sahaja Yogi. Nawet jeśli liderzy mają ten nonsens w swoich głowach co tu zjeść. To jest niskie, absolutnie! I kiedy słyszę jakiś ludzi mówiących Mi, oh, co zjedli lub jak zjedli i to wszystko! Czuję jakby byli turystami w Sahaja Yodze. Przychodzą po prostu do Sahaja Yogi jako turyści, widzicie, aby oglądać miejsca, chodzić dookoła, żeby dowiedzieć się gdzie dostać, w jakiej restauracji, dobre jedzenie, i tanio.

Wszystko to jest takie niskie, absolutnie nie jest manifestacją zasady Guru. Teraz zobaczyliście swoją Guru taką jaka jest. Nie wiem co jem, co Mi dają, co chcę. Dają mi to, co myślą, że Ja lubię, ale ja po prostu nie wiem czy lubię to czy nie, lub co to jest. Jeśli pytają: „Matko, na co masz ochotę?” Naprawdę nie wiem na co mam ochotę. Na cokolwiek. Nie powinno być tu wyborów. Przede wszystkim nie marnujcie swojej uwagi na wybory. Oczywiście tylko na wibracjach. Mam na myśli, że przypuśćmy, idziecie do restauracji, widzicie tam wszystkie rodzaje zabawnych wibracji, upijających się ludzi, cokolwiek, wtedy powinniście powiedzieć.
Ale wszystkie wybory powinny bazować na wibracjach, a nie na materialnych rzeczach.
Że dostaniecie tutaj coś miłego, „Pojedźmy tam”. I pojadą pięćdziesiąt mil po to, żeby zjeść coś bezsensownego. To powinno być nonsensem dla wszystkich Sahaja Yoginów. I kiedy mówię: „Sahaja Yogini”, mam na myśli też Sahaja Yoginki.

Część związana z jedzeniem to jest aswadha. Nie powinniście mieć żadnego smaku na jakieś konkretne jedzenie. Zwłaszcza we Francji ludzie mogą nie lubić tego co mówię, ale Francuzi są bardzo skrupulatni lub świadomi jeśli chodzi o część związaną z jedzeniem. Nie wiem jak dalece dobre jedzenie robią, ale przynajmniej myślą, że jedzą bardzo dobre jedzenie.

Zatem, jedzenie dobrego jedzenie jest rodzajem uzależnienia. Jest to rodzaj uzależnienia,
jest to coś takiego jak narkotyk – że musicie mieć dobre jedzenie. Zen rozpoczęło ten system, który nazywa się ceremonią herbaty. Co oni zrobili w tej ceremonii herbaty, mam na myśli, przeszłam przez to i jest to naprawdę pewien rodzaj testu ludzi. Ze Mną było w wszystko porządku, ale pozostali byli naprawdę przerażeni. To jakiekolwiek rytuały robią w ceremonii herbaty, dają wam herbatę, która jest gorzka jak, można powiedzieć, chinina podniesiona do 108 potęgi! Tak to jest. I oni podają ci to bardzo miło, traktują cię rytuałem tak, że musisz to wziąć. Najpierw mówią: „zobaczycie herbatę bez myślenia.” Tak więc, stara się osiągnąć świadomość bez myśli przez herbatę. Nie wiem jak dużo można osiągnąć tym sposobem. Ale kiedy weźmiecie kiedyś taką herbatę, wasz język stanie się do niczego. I żeby zrekompensować to, dają ci coś słodkiego, i znowu, ta słodkość podniesiona jest do potęgi 108. Tak, że słodkość staje się gorzka. Tak słodka. To jest po to, żeby pokonać język. Zen musiał myśleć, że lepiej jest dać taką ceremonię herbaty, gdzie nie ma herbaty, gdzie niczego nie ma, ale jest to taki szok dla waszego języka, że potem jecie wszystko, cokolwiek dostaniecie. I dlatego musicie wiedzieć, że Japończycy mogą jeść cokolwiek. Rozwiązali swoje problemy z jedzeniem, gdyż mogą jeść wszystko. Mogą po prostu wyłowić trochę krabów lub mogą być jakieś krewetki,
po prostu je obrać, jak orzechy i tak zjeść. Myślę, że Zen rozwiązał im problem spowodowany niedoborem żywności i to, jak oni mogą jeść wszystko: mogą jeść korę z drzew, mogą jeść węże, jaszczurki, mogą jeść żaby, wszystko mogą jeść, w ten sposób wszystkie problemy jedzeniowe w tym kraju zostały rozwiązane przez Zen, myślę, ponieważ nie macie zmysłu smaku.

Ale w tej kwestii najgorsi na całym świecie są Hindusi. Są najwybredniejszymi ludźmi jeśli chodzi o jedzenie. Ponieważ kobiety ich rozpuściły. Potrafią gotować bardzo dobrze i wiedzą jak manipulować ich mężami przez bardzo dobre gotowanie. I sposób w jaki one gotują dla nich, widzicie, mężczyźni muszą wracać do indyjskiego jedzenia. Nawet jeśli podróżują po całym świecie, będą potrzebować indyjskiego jedzenia. Nie mogą przeboleć swoich języków. To jest tak duże uwarunkowanie w Indiach, że aż nie wiem jak z tego wyjdą, absolutnie, tak niskie rzeczy są ważne. Gandhi próbował tego bardzo w ashramie, miał zwyczaj dawania okropnego jedzenia, gotowane jedzenie z olejem musztardowym na wierzchu, nikt nie chciał tego jeść.
Cierpkie! Ale sprawiał, że każdy to jadł. I nie tylko, sprawiał również, że czyścili łazienki, toalety, tak że uwalniali się także od swoich nosów by potrzebować wszystkiego. Ponieważ tak wielu ludzi będzie w czasie jedzenia, także w Indiach, wkładać coś do nosów i wąchać wszystko.
Tak więc są nadwrażliwi w kwestii języków i nosów. Ale nie w kwestii oczu. Dla oczu nie są. W sprawie oczu najbardziej wrażliwymi ludźmi są Japończycy i Chińczycy, a także ludzie z zachodu są dużo bardziej wrażliwi, ponieważ nie lubią oglądać niczego co brudne, paskudne i brzydkie. Hindusi nie będą mieć nic przeciwko brudowi, paskudztwu, czemukolwiek, po prostu jak psy, jak to tam nazywacie, konie, bawoły! Mogą przechodzić przez brud, paskudztwo – cokolwiek! Nie ma to dla nich znaczenia, cokolwiek jest brzydkie, brzydki budynek, brzydkie ubranie, cokolwiek, to jest w porządku dla nich. o nie ma znaczenia dla ich oczu, to nie ma znaczenia! Tylko kuchnia musi być czysta i przez cały dzień siedzą w kuchni. Tak więc nie musimy uczyć się tych wszystkich złych rzeczy od Hindusów. Pewne rzeczy są dobre u nich,
ale pewne rzeczy są bardzo złymi uwarunkowaniami. Następni w tej kwestii są, myślę, Francuzi. Ale jeśli jecie angielskie jedzenie, możecie stać się dobrzy, ponieważ w angielskim jedzeniu nie ma smaku. (śmiech i aplauz)

Ale Ja nie mam nigdzie problemu, ponieważ, myślę, nie posiadam zmysłu smaku wcale i mogę jeść cokolwiek, w jakikolwiek sposób jest to przyrządzone jest w porządku. Nie martwię się tym co jest ugotowane lub nie jest ugotowane. Ale jeśli macie Francuzów na obiedzie w restauracji,
to oni spędzą czterdzieści pięć minut na decyzji co zjedzą, co za strata energii! Czterdzieści pięć minut na podjęcie decyzji co zjeść. Ostatecznie co w tym wielkiego, co macie zamiar zjeść? Wszystko tam jest. Tylko jedna rzecz, którą każdy powinien zjeść. Zatem dla Sahaja Yoginów jest ważne, aby porzucić ten pomysł: „Zjem to”. Przede wszystkim nikt nie powinien pytać: „Co chciałbyś zjeść?” Również Mnie. Nie lubię ludzi zadających mi pytanie: „Na co masz ochotę?”. Ponieważ muszę o tym myśleć, a ja chcę być w stanie Nirvichara. (śmiech i aplauz)

Rzeczywiście jest to jedna, ciężka próba, której nie rozumiemy, jak bardzo jesteśmy przywiązani do jedzenia. A jedzenie idzie do żołądka. Nie tylko, że to niszczy nasz system guru,
ale również uszkadza nasz fizyczny system. Powinnyśmy więc spróbować nie patrzeć tak na jedzenie. To dlatego o poszczeniu powiedziano wszystkim ludziom, którzy chcą rozwinąć ich Gurupada, że nie powinni pościć. Ale oni nie poszczą normalnie, ponieważ wciąż myślą o jedzeniu, a to nie jest post. Mam na myśli to, że poprzez post rozumiem wejście w stan Nirvichara, a nie myślenie o jedzeniu. Ale oni przez cały czas myślą o jedzeniu i to nie ma znaczenia, jesteście tacy sami, czy jecie, czy nie, wasz umysł wciąż je. I wtedy zaczynacie myślenie: „Kiedy wreszcie skończy się mój post i poznam dokąd pójdę coś zjeść?”

Tak więc bardzo podstawową sprawą jest to, że powinniśmy pozbyć się naszych zwyczajów, naszych uwarunkowań – co będziemy jeść i jakie jedzenie zamierzamy jeść. Nasze dzieci również powinny przejść przez odpowiednie szkolenie, że – to jest w porządku, że czasem brak soli, czasem cukru, to nie ma znaczenia. A czasem nie ma nic. To nie ma znaczenia.
Nic nie jest ważne dla Sahaja Yogina, możecie żyć razem dniami bez jedzenia, to nie problem.

Tak więc nie ma czegoś takiego dla Sahaja Yogina jak smak jedzenia i głód. Jest tylko jeden rodzaj głodu, żeby być oczyszczonym, być czystym. Jedną z rzeczy, która zanieczyszcza nasz umysł, powinniśmy powiedzieć, jest to, że myślimy o jedzeniu przez cały czas. Nawet w Rosji znalazłam ludzi, który przywieźli wszystkie te indyjskie rzeczy, gotowali wszystkie indyjskie rzeczy, a Ja jestem, biedactwa, Ja jem wszystko. A oni gotowali, przynieśli wszystko dla Mnie, myśląc, że jestem Hinduską, ale oni nie wiedzą, że ja jestem Zen – że Ja nie mogę, Ja nie mam zmysłu smaku.

Aby pozbyć się poczucia smaku, należy to wypracować. To jest eksperyment, jaki musicie wykonać na sobie. Dopóki nie przeprowadzimy introspekcji ani eksperymentu, nie wzrośniemy. Bo choć Kundalini próbuje robić wszystko co w jej mocy, to nie może przebić się przez wasze tak wielkie uwarunkowania, ani sprawić, że będziecie na poziomie guru.

Jeśli spojrzycie na życia tych wszystkich Guru: byli żonaci, mieli dzieci, wiedli normalne życie, ale w swoim osobistym życiu byli całkowicie odwiązani. Po pierwsze należy odwiązać się od jedzenia. Następnie nie jedzcie tego co lubicie. To jest najlepszy sposób. Ponieważ już z powodu lubienia czegoś… przypuśćmy, że ktoś lubi lody. Już musi mieć zepsutą wątrobę, więc powinien zaniechać tego. Jeśli lubicie makaron, nie jedzcie go. Jeśli lubicie coś innego, przestańcie to jeść. Nie proście o to i nie jedzcie tego wcale. Tak więc zobaczycie, wasz umysł odwiąże się trochę od tego. Osiągnięcie takiego odwiązania jest bardzo proste, tak myślę, jeśli wypracujecie to w rozsądny sposób. Po prostu spróbujcie ukarać swoje ciało. Jeśli jesteście swoimi Guru, lepiej zapanujcie najpierw nad swoim ciałem i uwarunkowaniami. Tak musicie traktować swoje ciało. Mówiłam to wielu dziewczynom, które wyszły za mąż za granicą i wciąż gotują i jedzą indyjskie jedzenie. To jest okropne! Powinny głodować. Gdyby głodowały, powiedzmy, pięć, sześć, może osiem dni, wtedy jadłyby każde jedzenie, w każdej sytuacji. Po to jest post.

Trzeba przystosować się do każdego jedzenia jakie macie. Gdy chcecie przeżyć, musicie zjeść cokolwiek, niech to sprawi, że pozbędziecie się tego prostego uwarunkowania jakie macie – jak lubienie jedzenie jakie chcecie jeść i nie chcenia niczego innego. Myślę, że gdy Sahaja Yogin lub Sahaja Yoginka nie mogą się tego pozbyć, jak można ich nazwać Sahaja Yoginami. Nie wiem. To jest bardzo przeciwko sahaja. Któregoś dnia spotkałam jedną panią i spytałam: „Co się stało, gdzie byłaś?” Odrzekła: „Szukałam pewnego indyjskiego składnika.” Powiedziałam: „Jak możesz znaleźć to tutaj, w Hiszpanii? Nie możesz.” „Dlaczego? Bo poprosili mnie o zrobienie indyjskiego jedzenia.” „W porządku, to bez tego nie możesz zrobić indyjskiego jedzenia? Co to za potrzeba biegać cały dzień aż do skutku za jedną małą asafetydą?” Tak duża nazwa dla takiej małej rzeczy. Żeby dostać ją, musiała biegać wszędzie. Dla ludzi, którzy są Sahaja Yoginami, jeśli są sahaja, cokolwiek jest dostępne, możecie przygotować z tego coś przyjemnego i zjeść. Co to pokazuje? To pokazuje mądrość, pokazuje „trupti” [hindi: zadowolenie], pokazuje waszą satysfakcję. I to jest jednym z przejawów guru, że jesteś usatysfakcjonowaną duszą. On jest po prostu samodzielny i nie przejmuje się.

Teraz, na przykład, niektórzy ludzie, szczególnie na zachodzie, dzięki Bogu, nie są tak bardzo zepsuci przez swoje żony. Nie mają tak silnego uwarunkowania, mogą jeść cokolwiek. Widziałam, gdy przyjechali do Indii na Tour, wszyscy Hindusi mówili: „Podano okropne jedzenie i jedzono złe rzeczy, że okropne jedzenie i to i tamto.” Spytałam ich: „Które miejsce podobało wam się najbardziej?” Odpowiedzieli: „Brahmapuri”. Rzekłam: „Co? Mówili, że Brahmapuri miało najgorsze jedzenie, i że każdy narzeka.” „Nie, nie, Brahmapuri było najlepsze, ponieważ mogliśmy kąpać się w rzece, mogliśmy śpiewać i cieszyć się tym”. Widzicie, to jest oznaka jednej rzeczy, pozbycie się waszych złych nawyków jedzeniowych.

Teraz, drugą sprawą jest to, że potrzebujecie komfortu dla waszego ciała. Muszę pogratulować zachodnim Sahaja Yoginom, że oni mogą pochodzić z jakiejkolwiek pozycji społecznej – muszę powiedzieć, że Hindusi muszą się uczyć od nich – mogą pochodzić z każdej pozycji lub statusu. Każdy z nich cieszy się komfortem Ducha kiedy podróżuje w Turze. Nie proszą: Nie mam krzesła, nie mam łóżka, nie mam tutaj odpowiednich rzeczy”. W ten sposób, widzicie, zdacie sobie sprawę, że komfort ciała nie jest istotny. To jest, my tylko rozpuściliśmy nasze ciała, nie ma potrzeby, nie trzeba. Połóżcie ciało gdziekolwiek, będzie spało tak czy siak. Jeżeli nie możecie spać przez dwie noce, w porządku, włączcie muzykę przez noc lub dwie, jak to mieliśmy tutaj, tak czy inaczej zaśniecie! [wszyscy zasnęli podczas występu Nishat Khana poprzedniej nocy]

Tak więc drugim punktem jest to, że musimy porzucić komfort ciała. Ale trzeci punkt, gdzie, jak sądzę, zachodni ludzie potykają się, to postawa materialistyczna. Nastawienie materialistyczne i pożądliwość oczu. Jedno z tego jest najgorszym ze wszystkiego. Mam na myśli, że najgorsze wśród najgorszego ze wszystkiego jest to, czego nigdy nie powinniście mieć, to jest taka skaza, gdy to macie, latanie za spódniczkami i tego typu rzeczy. To jest poza dyskusją. To jest wykluczone dla kobiet i mężczyzn. To nie są Sahaja Yogini w żadnym wypadku. Oni muszą mieć bardzo czyste oczy.

Ta część jest w porządku. Drugą częścią jest chciwość, pożądliwość i chciwość. Oczywiście z Sahaja Yogą być może strona pożądliwości jest skończona, ale chciwość wciąż ma miejsce u tych, którzy się zagubili.

Mogłabym powiedzieć, że Hindusi nie mają problemu pożądliwości, ale wciąż są zachłanni,
mam na myśli, że chcą kupić coś takiego jak radio lub elektryczny sprzęt, muszą to kupić.
Jeśli pojadą za granicę, muszą coś kupić. W porządku, jeśli to dostaniecie, świetnie, a jeśli nie, to też pięknie. Takie powinno być [nastawienie]. Ale dla ludzi z zachodu, widzicie, oni nie chcą pozbyć się mebli, które miała ich prababcia. Mimo że nie mogą na nich siedzieć, takie są stare.
Jeśli usiądą, to one się połamią. Ale muszą je trzymać, aby się nimi chwalić: „Miałam prababcię, która dała to unikatowe krzesło.” Zgodnie z indyjskimi standardami to jest rupieć. Absolutny rupieć. Jest to do niczego, stawiacie do salonu, nikt nie może na tym siedzieć i wygląda jak rupieć Ale zgodnie z umysłem zachodnim, im starsze, tym lepsze – czy to rupieć czy cokolwiek – będzie miał tyle rupieci w domu i będą sprzedawać się jak gorące ciasteczka. Bo to jest subtelne materialistyczne nastawienie do materii: „To się sprzeda jak ciepłe bułeczki, jeśli to sprzedam.” bo musi być inny szalony człowiek zachodu, który kupiłby ten rupieć. Widzicie?
Tak więc lepiej pozbądźcie się tego rupiecia, który macie w domu. Ponieważ Bóg wie ilu ludzi to używało. To jest jak grób w domu. To jest grób.

Weźmy również antyczną biżuterię. Antyczna biżuteria to kolejne szaleństwo. Antyk jest – można powiedzieć – jest dziwactwem lub uzależnieniem ludzi Zachodu – antyczny. Dla nas nic nie jest antyczne, bo my wciąż produkujemy zabytkowe rzeczy, piękne rzeczy, więc Hindusi nie rozumieją wartości antyku. Oni nie rozumieją jak ludzie mogą być tak szaleni na punkcie podartych, połamanych, brudnych i paskudnych rzeczy. Ale zachodni umysł został w ten sposób wychowany. Otóż w tych antycznych rzeczach widziałam to, gdy raz poszłam do czyjegoś domu, widzicie, i poproszono Mnie, z wielkim honorem, bym siadła na jego krześle. Jak tylko usiadłam, to zaraz pomyślałam sobie, że tam są węże i skorpiony i wszystkie Mnie gryzą. Przeraziłam się i wstałam. Zapytałam: „Co to jest?” Odpowiedział: „To jest po prapraprababci, widzisz, ona nam dała tą rzecz” Ja na to powiedziałam: „To się połamie, lepiej usiądę na zewnątrz.” (śmiech)

Tak więc szaleństwo związane z antykami jest tak duże, iż jest to niewyobrażalne, jak ludzie w to wchodzą. Jest taki dowcip w Indiach, jest tam bardzo wielki pisarz zwany Premchand, który napisał o dwóch Anglikach idących drogą w Benares, którzy zostali uderzeni lotą [lota – metalowe naczynie na wodę], jakiej używają w swoich łazienkach, spadła im na stopy. I ona spadła na ich stopy. I on mówi żartując: „Na stopy, gdzie wszyscy biurokraci upadają.” Znaczy, wszyscy hinduscy biurokraci padali wtedy do stóp Anglików! Więc obrócił to w żart. Ale to bez znaczenia. Wtedy Anglicy, widzicie, spojrzeli na tę rzecz, byli bardzo źli i natychmiast zwrócili się ku prawu: „Musicie pójść do sądu, musicie pójść na policję i zamierzamy zgłosić co tu spadło i nas uderzyło”, itd. Ale był tam mądry mężczyzna, znający angielski oraz zachodni umysł i tak powiedział: „Panie, czy wiecie, że ta lota jest bardzo cenna?” On na to: „Dlaczego?”
„Ponieważ była używana przez Akbara Wielkiego, taka jest starożytna.” Ten na to: „Naprawdę?”
„Tak, jest i lepiej nie kłóćcie się z nim tylko poproście ich o tę lotę.” Po czym powiedział w indyjskim języku: „Oszukałem tych ludzi. Powiedziałem im, że ta lota należała do Akbara, więc musicie wziąć tę lotę i użyć jej w celu okpienia tych ludzi.” A ci następnie poprosili:
„W porządku, wybaczymy wam, nie wezwiemy was do sądu ani nigdzie, tylko dajcie nam lotę.” Oni odpowiedzieli: „Nie, nie możemy” On na to: „Dlaczego?” „Ponieważ to jest antyk, widzicie”.
W Indiach nie znajdziecie nikogo szanującego antyki, a szczególnie w Benares Oni na to: „Naprawdę?” „Tak, należała do Akbara i wiecie, mój ojciec, moi przodkowie pracowali z nim, więc on dał nam ją, wybacz, ale nie możemy ci jej dać, widzicie.” „Nie, nie, nie, nie, prosimy dajcie nam, a my nie weźmiemy was na policję.” W porządku, oskarż nas, jakiekolwiek pieniądze, oskarż nas,” itd. Wtedy zapłacili tysiąc rupii, co jest dziś równe jednemu koti [10 mln], myślę. Dali, a ci Anglicy zapłacili im i kupili tę lotę, która nie miała nic wspólnego z Akbarem ani z nikim.

Tak więc to szaleństwo antyków powinno odejść z naszych umysłów. To jest tak w nas wbudowane, że zawsze mówimy o antykach. Być może z powodu wojny, kiedy wszystko zostało zniszczone i cokolwiek było w tych starych czasach, było bardzo piękne i dobre. A teraz nie robimy bardzo dobrych rzeczy, może to jest powód. Ale robimy teraz niezłe rzeczy, potrafimy robić. Teraz, byłam zaskoczona, gdyż w Anglii powracają stare rzemiosła, wszędzie gdzie chodzę, pojawiają się stare rzemiosła. Zatem szanowanie antyków oznacza hamowanie odnowy starego rzemiosła. Ponieważ płacicie tak dużo za antyki, a taka sama rzecz zrobiona dzisiaj nie osiągnie takiej wartości. Otóż to zrujnowało naszą kreatywność, zrujnowało naszą ręczną robotę i myślę, że zrujnowało całą jakość naszego życia, z powodu tego szaleństwa na punkcie antyków.

Tak więc to także powinno odejść z waszych głów, że coś antycznego jest czymś dobrym. To jest bardzo powierzchowna wartość – jeśli widzicie to. Ponieważ ludzie myślą, że antyk jest czymś drogim. Po prostu za sprawą marketingu ludzie uważają, że to jest drogie, to jest drogie, więc jest wielką rzeczą nosić coś głupiego i mówić, że to jest „antyczna biżuteria” i chodzić w niej wokół. Mam na myśli, że Bóg wie ilu ludzi to używało i nosiło i jakie muszą być uczucia tych osób.

Musimy więc zrozumieć, że to jest uwarunkowanie, jakie mamy w naszych głowach, że musimy mieć coś antycznego, trzymać coś o takiej wartości. Mam na myśli, że takie kwestie nigdy nie pojawiały się wcześniej, nie pisano o tym w żadnej książce. Żaden Guru nigdy nie napisał w książce : „Nie troszczcie się o antyki.” Pisali: „Nie pijcie, nie palcie”, wszystkie inne rzeczy niszczące wasze Nabhi. Pisali te wszystkie rzeczy. Ale nie napisali „Nie troszczcie się o antyki tak bardzo.” Widzicie, uważam, że to jest szalone w obecnych czasach, a więc musimy powiedzieć ludziom, żeby byli ostrożni. Co więcej, czuję, że ludzie weszli w narkotyki i tamto, bo używali za dużo antyków i złapały ich buce z tych antyków. Nie mogę pojąć dlaczego ludzie są tak melancholiczni, cały czas płaczą, szlochają i tym podobne.

Tak więc uwarunkowania tego typu, jak nam się wydaje, powinny być absolutnie usunięte. Oczywiście, myślę, że w pewnych krajach, powinniśmy powiedzieć, antyki zostały zrobione bardzo dobrze i przyzwoicie. Ale nie dlatego coś ma być poważane, że jest antyczne lecz z powodu tkwiącej w tym wartości estetycznej, to jest w porządku. Ale przede wszystkim trzeba widzieć wibracje wszystkiego. Jeśli wibracje są dobre, wtedy powinniście zaakceptować, w innym wypadku nie, ponieważ mamy język wibracji i powinniśmy używać języka wibracji. Kiedy zaczniecie używać języka wibracji, będziecie zaskoczeni jak uzyskacie pełny obraz tego co należy zrobić.

Tak więc, pozbycie się tych trzech uwarunkowań jest ważne dla naszego ciała. Ale najgorsze dla Sahaja Yogina jest myślenie, że jest chory. To jest rodzaj splamienia imienia Sahaja Yogina. Jeśli wciąż myślisz, że jesteś chory, lepiej odejdź z Sahaja Yogi! Ponieważ albo wracacie do zdrowia, albo nie jesteście Sahaja Yoginami, jedna z tych dwóch rzeczy. Jeśli jesteście Sahaja Yoginami, musicie widzieć, że zdrowiejecie, a jeśli są też pewne problemy – nie ma znaczenia. Teraz, na przykład, przypuśćmy, że mam pewne problemy, które znam, z powodu Sahaja Yogi, z powodu Mojej pozycji jako Matka, pozycji jako Adi Shakti: muszę zmierzyć się z pewnymi fizycznymi problemami, z działaniem przywspółczulnym, ale Ja przechodzę przez to! Akceptuję. Musicie akceptować swoje ciało takie jakie jest i nie ma mówienia tego typu: „Nie czuję się dobrze” lub „Coś dzieje się złego ze mną” lub żalenia się jak stare baby! Po pierwsze, nigdy nie myślcie, że jesteście starzy. Nigdy nie myślcie, że starzejecie się i nie jesteście dobrzy. Spójrzcie na waszą Matkę. Ja nigdy nie myślę w ten sposób. Wczoraj połowa z was spała, a ja wciąż czuwałam i słuchałam muzyki, a dzisiaj znowu jestem czujna.

Tak więc, gdy macie Guru, taki obraz powinien być z wami: „Spójrz na naszą Matkę, Ona jest taka stara, a tyle podróżuje, tyle robi!” W porządku, moglibyście powiedzieć: Ona jest Adi Shakti! Ale wy także macie odrobinę shakti. I ta shakti musi być pokazana jako wasz pełny dynamizm. Jeśli nie macie dynamizmu i wciąż czujecie się bardzo słabi, wówczas oznacza to, że nie jesteście Sahaja Yoginami. Tak więc proście, proście o każdą ilość energii – to może przyjść do was. Ten dynamizm, powinien tu być.

Teraz, chciałabym powiedzieć, że dla fizycznego „ja”, trzeba wiedzieć, wszyscy stajecie się coraz młodsi i młodsi, ale nie mam na myśli głupoty młodości, ale powagę, powagę wieku. Naprawdę widziałam dzieci, urodzone zrealizowane, które są bardzo poważne, które nie chcą robić niczego co nie jest godne. I one nigdy nie będą, nigdy nie słyszałam ich mówiących czegoś takiego jak Sahaja Yoginki mają zły nawyk gadania jak nakręcone: „tuk, tuk, tuk, tuk, tuk,” ze sobą. To bardzo zły zwyczaj. To pokazuje, że wciąż im czegoś brakuje. Przez samo noszenie sari czy bindi nie staniecie się Sahaja Yoginkami. Przede wszystkim, co to jest powaga? Powinniście mówić tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Widziałam tych Sahaja Yoginów, którzy urodzili się jako zrealizowane dzieci, stali w ten sposób przede Mną. Mówili bardzo mało słów i były to tylko piękne słowa. Mówili rzeczy, która można pamiętać cały czas. Oni niczego nie marnują. I są nadzwyczaj posłuszni. Zatem od nich, urodzonych zrealizowanych, można się uczyć sposobu działania zasady Guru, czy my również działamy w ten sposób? Lub czy robimy coś co nie jest dobre dla naszego wzrostu? Nawet po przyjściu do Sahaja Yogi, jeśli nie próbujecie usilnie dokonywać introspekcji, to pominęliście punkt porównywania siebie z guru – przez cały czas.

Zatem wszystko musi zostać zrozumiane w odpowiedniej perspektywie to, iż jesteśmy Sahaja Yoginami. Dla Sahaja Yogina pierwszą i najważniejszą rzeczą jest to, że musi mieć miłość. Wpierw. Dla innych, nie dla siebie. Jeśli wciąż martwicie się o siebie: „Moje ciało jest takie, moja rzecz jest taka, muszę zrobić to i tamto,” wtedy nie kochacie innych. Ale czy dostrzegacie komfort innych? Czy czujecie wyrozumiałość dla innych Sahaja Yoginów? Czujecie: „Co mógłbym im przynieść? Czego im brakuje?” Czy wypracowujecie to? Czy staracie się im pomóc? Przede wszystkim Sahaja Yoginom.

Otóż Sahaja Yogini są zupełnie inną sprawą. Widziałam wielu Sahaja Yoginów, którzy będą brali stronę nie Sahaja Yoginów i będą próbowali upokarzać Sahaja Yoginów. To jest bardzo złe. Należycie do tej nowej rasy i ludzie którzy nie należą do tej nowej rasy, a atakują kogoś: to są twoje ręce, twoje stopy, twoja głowa, i jeśli ludzie to atakują, to waszym obowiązkiem jest pomóc im, a nie innym. Może jest coś nie tak z tą osobą, to nie ma znaczenia. Nie musicie pokazywać tu całej gry fair play. Zamiast tego, macie wspierać Sahaja Yoginów całkowicie. Później możecie skorygować tę osobę i powiedzieć: Nie powinieneś był tak postąpić, to było złe.

Ta dostojność i zrozumienie przychodzi tylko poprzez ciszę. Ale jeśli przez cały czas świergoczecie, gadając: tuk, tuk, tuk, tuk, tuk, tuk, tuk, tuk, to nigdy, przenigdy nie zrobi z was głębszej osoby. Będziecie po prostu fruwać z tym w powietrzu. Teraz najlepszym dla kobiet jest zapaść w mauna [hindi: cisza], milczeć, po prostu być cicho. One chcą mówić cały czas. Słyszałam od wszystkich liderów, że z kobietami jest duży problem. One tylko ciągle gadają, opowiadają historie. Ale jeśli poprosicie je, żeby wyszły i przemówiły, to zaczną drżeć. Jak wiele potrafi przemawiać? Kobiet? Jeśli rozumiecie, że nie możecie przemawiać, to również lepiej nie mówcie. Powinnyście być w stanie przemawiać, ponieważ wasza Matka jest kobietą, Ona przemawia. Dlaczego wy nie możecie? Nie potraficie. Jeśli sprawię, że staniecie tutaj, zaczniecie drżeć. Wiem to. Ale jeśli przychodzi do szemrających dusz, to tam jesteście. To jest rzecz, na którą musicie bardzo uważać. A że dziś jest Guru Puja, muszę wam powiedzieć te rzeczy, nie jako Matka lecz jako Guru. Jeśli chcecie wzrosnąć, to najlepszą rzeczą jest zaprzestanie gadania. „Maunam sarvatha sadhanam.” [Cisza ma moc przekazania wszelkich znaczeń] „Maun” znaczy być cicho. Milczenie daje wam wszelkiego rodzaju udogodnienia, tylko bądźcie cicho. Jeśli ktoś mówi za dużo, bądźcie po prostu cicho. Jeśli ktoś próbuje krytykować, wy bądźcie cicho. To jest wasza cisza, to jest wasze prawo, to jest wasza domena, że wy jesteście cicho. Po prostu obserwujcie tę osobę. Jeśli przychodzi do odpowiedzi, możecie odpowiedzieć lepiej. Lecz jeśli ktoś próbuje atakować, wtedy bądźcie cicho. Ale ta cisza musi być ustabilizowana i powinno się ją ustabilizować jedynie poprzez nie mówienie za dużo. Widziałam także, gdy siedziałam tutaj, widziałam kobiety rozmawiające między sobą, i to jest bardzo złe. Musicie nauczyć się ciszy. Tak jak wczoraj, widziałam tyle kobiet wychodzących, wchodzących. Czy w kościele też tak zrobicie? Nie, nie zrobicie. W kościele nie ma Chrystusa,
jest okropny ksiądz siedzący tam, ale wy tam tego nie zrobicie. Wszyscy jesteście cicho, ładnie siedzicie. Nigdy nie widziałam, żeby ktoś chodził tu i tam, i robił wszystkie te rzeczy, kładł dzieci z przodu, usypiał je. Nigdy! Możecie to robić w kościele? Co za zdyscyplinowanych ludzi obserwuję w kościele, który jest sztucznym miejscem. I tu gdzie jesteście teraz, tu powinien być ten rodzaj ciszy, tego zrozumienia, tej głębi i respektu. Ale my nie rozwinęliśmy jeszcze tego aspektu Guru w nas, gdybyśmy go rozwinęli, to by się natychmiast wypracowało. Zobaczycie, wasza powaga ukaże się w waszym zachowaniu.

Tak więc, nasza uwaga nie może być marnowana. Ażeby rozprawiać o kimś, dyskutować o czyichś charakterach, nie mamy żadnego interesu. Czy omawiamy charakter jednej ręki z drugą ręką? Dyskutować o tym co wydarzyło się w małżeństwie, takie rzeczy. Również małżeństwo właściwie jest… w Sahaja Yodze małżeństwo nie jest tak ważną rzeczą. Niektórzy przykładają zbyt dużo uwagi małżeństwu, widzicie, i małżeństwo staje się bólem głowy. Wtedy też:, „Co z moim małżeństwem?” Znów dziesięć minut patrzycie na tę osobę, „Co z moim małżeństwem?” Dziesięć minut później: „Co z moim małżeństwem? Chcecie już uciec. Chodzi o to, że to staje się jakby manią dla ludzi, „Co powinniśmy zrobić?” Cała rzecz w tym, że wszystko zależy, całe programowanie zależy od tego, jak zamierzacie się pobrać? Więc przyszliście do Sahaja Yogi, jesteście sannjasinami. Wy nie jesteście w małżeństwie w pewnym sensie. Jesteście w małżeństwie tylko dla Sahaja Yogi, to jest twój mąż, to jest twoja żona. I tak zwany mąż i żona są tam. Ale jeśli oni nie są Sahaja Yoginami, wtedy nie jesteście w małżeństwie, definitywnie. Za dużo uwagi kładzie się w Sahaja Yodze na małżeństwo. Widziałam to wcześniej, małżeństwo, przed Sahaja Yogą, małżeństwo było żartem; co trzeci dzień rozwód, ludzie uciekali i robili różnego rodzaju rzeczy. Później kiedy wzięli ślub po przyjściu do Sahaja Yogi,
stawali się najromantyczniejszymi ludźmi na świecie, mam na myśli, wszyscy Romea i Julie, ja po prostu tego nie rozumiem. Nawet we wsiach indyjskich ludzie się żalą: „Co to za ludzie?” Mam na myśli, że oni nie mają rozumu w ogóle, sposób w jaki chodzą, czy oni są świętymi? Więc ta świętość, ta sanyasta [hindi: skupienie w siebie], ta asceza, musi być wyrażona w naszym małżeńskim życiu. Nie mam na myśli, tego, że nie macie mieć relacji z waszym mężem, jednak w bardzo prywatny sposób. To musi być nadzwyczaj prywatne. I to nie musi być aż tak wielka rzecz, żeby iść w romantyzm. Zrujnujecie całą Sahaja Yogę na zachodzie, jeśli pójdziecie w taki nonsens. Bo istnieje też wyobrażenie o tym że, widzicie, zakochujecie się. Ale wtedy upadniecie! To jest pierwszy punkt. Upadacie, a chcecie wzrastać. Zatem to przywiązanie i martwienie się o męża i to i tamto, mam na myśli, że możecie współżyć z każdym rodzajem męża lub żony, jeśli jesteście Sahaja Yoginami, powinniście potrafić. To znaczy wiem, że to jest bardzo proste. To… mąż jest studium, żona jest studium, to wszystko. Studiujecie osobę, jakiego typu osobą ona jest. Ale do tego musicie mieć stan świadka i musicie widzieć, musicie być odwiązani. Więc w małżeństwie należy być odwiązanym.

Ale, przeciwnie, widzę, że tuż po ślubie oni chcą zorganizować dla siebie coś szczególnego pojechać na pewien rodzaj miesiąca miodowego lub coś w ten deseń! Ja nie wiem jak takie idee przypełzają. One przychodzą ze starych uwarunkowań od rzeczy, a po miesiącu miodowym przychodzą i mówią: „Matko, to małżeństwo się nie uda.” Więc lepiej robić to powoli i wytrwale a potem zdecydować. Dopiero co weszliście w nastrój miodowego miesiąca, wracacie i mówicie: „Matko, zaczęłam myśleć i, nie sądzę.” Znam taką panią, która skoczyła z pewnym hinduskim dżentelmenem i była w drodze do Australii. W Singapurze zadzwoniła: „Matko, nie sądzę, aby to małżeństwo się udało.” A tutaj każdy mi się skarżył: „Matko, Ci dwoje zachowują się w taki sposób, że Hindusi są całkiem zażenowani.” Tak więc sensu zawstydzenia powinniście uczyć się od Hindusów. Oni nigdy… w Indiach mężowie nigdy nie siedzą razem z żonami, jest to uważane za złe maniery i tak powinno być również z wami. Żeby nawet na pujy, nawet na czymkolwiek, gdzie siedzą publicznie, jaka jest potrzeba pokazywania waszego związku publicznie? To jest prywatna sprawa. To jest jedna z rzeczy, a gdy zaczniecie ją rozumieć, wtedy będzie właściwe nastawienie. Publicznie mężczyźni powinni być z mężczyznami, a kobiety razem z kobietami.

Ale kobiety czy mężczyźni, czymkolwiek są, jakiekolwiek są ich złe strony, słabe punkty nie powinny być przypominane. Tak jak, mogę powiedzieć, mężczyźni są zazdrośni i ukierunkowani na władzę, i dyskutują o przywództwie, i oni, wszyscy, doznają szoku, jeśli powie się im, że nie zostaną liderem, jakby myśleli, że liderowanie jest czymś bardzo konkretnym. Największym mitem do tej pory jest przywództwo! Nie ma czegoś takiego jak liderzy w Sahaja Yodze,
to jest tylko żart. A wasza Matka jest bardzo dobra w robieniu poważnych żartów. Więc bądźcie ostrożni! Nie bądźcie dziecinni w tej sprawie. Musicie zrozumieć, że to trwa wielki żart
i to jest tylko testowanie, a jeśli źle was sprawdzam, możecie Mi powiedzieć, ale myślę, że to działa dobrze, gdyż umiem oceniać ludzi bardzo dobrze na tym poziomie i wiem natychmiast kiedy osoba dosiada konia ego.

Tak więc, dla waszej postawy mentalnej, musi się różnić i nasze priorytety muszą się zmienić. Nasze priorytety muszą się zmienić. Jakie są nasze priorytety? Najważniejszą sprawą jest nasz rozwój, to jest pierwszy priorytet. Cokolwiek jest potrzebne dla naszego wzrostu, musi zostać zrobione. Jeśli musicie ukarać wasze ciało, w porządku. Jeśli musicie ukarać siebie, w porządku. Jeśli macie uwarunkowania, pozbądźcie się ich. Tylko stosujcie introspekcję, Samorealizacja jest po to, aby poznać siebie. Jeśli znacie siebie i wiecie co trzyma się was uparcie, po prostu usuńcie to całkowicie. Wypracujcie to w sposób, jaki chcecie. Wypracujcie to tak jak chcecie. Widzicie, to jest bardzo ważne, że wasze ciało, umysł, wszystko, powinny być waszymi niewolnikami. Nic nie może was zdominować. Wy macie być na wierzchu wszystkiego. Jak wasze ciało ośmiela się żądać czegokolwiek? Jakim prawem wasz umysł mówi wam cokolwiek? Jak to uwarunkowanie działa na was? „Jestem Sahaja Yoginem, jestem ponad wszystkim.” Tak jak lotosy wydostały się ze stawu, tak wy musicie się z tego wydostać.

Mamy tak wiele dowodów pokazujących, że jesteście zrealizowanymi duszami. Pokażę wam parę fotografii, które muszę pokazać, że tutaj jest światło. Mogę włożyć w was światło, oni wszyscy są oświeconymi ludźmi. Ale jeśli w Mojej obecności stajecie się światłem, musicie nieść to światło także na zewnątrz. Nie tylko w Mojej obecności, ale gdy wychodzicie. Ale jednym z powodów jest to, myślę, gdy mówię coś, ludzie zaraz zaczynają myślenie: „O kim Matka mówi?” ale nigdy nie myślą: „Ona mówi o mnie.” Jest to jedyny sposób w jaki możecie wniknąć w siebie, kiedy widzicie, że: „Matka mówi o mnie, Ona koryguje mnie samiuteńkiego i mówi do mnie.” Tylko wtedy to przeniknie i wypracuje się. Priorytety muszą zostać zmienione.
Pierwszym i najważniejszym jest wasz wzrost, wasz Duch i Sahaja Yoga. Reszta jest nieistotna i nieważna.

Następnie wiara, że istnieje Wszechogarniająca Moc, która się o nas troszczy, jest bardzo ważna. Tym razem muzycy przybyli wszelkimi sposobami. Muszę wam opowiedzieć historię ich podróży. Przyszli i powiedzieli, że jest pociąg z Kijowa i kupili również bilety, dostali się do pociągu, ale przed granicą węgierską zostali wysadzeni. Nie wiedzieli co robić, nie posiadali wiz, niczego, a także nie za dużo pieniędzy. Myśleli: „Jedziemy pociągiem.” Rzekli im: „Nie, musicie przekroczyć i jechać do Budapesztu.” Ale nie wiedzieli dokąd, stali na drodze. Ale wszyscy śmiali się i żartowali: „musi być coś dla nas w rezerwie.” Nikt nie czuł, że mają problem lub coś takiego. Tacy oddani. „Wtem” – opowiadali – „przyszli celnicy i otoczyli ich” i spytali: „Co się dzieje, co wy tu robicie z tymi wszystkimi torbami i bagażami?” Pytali: „Dlaczego tutaj jesteście?” Oni na to: „Przybyliśmy na koncert, jesteśmy muzykami” I któryś zaczął mięknąć.
A wtedy dali im Realizację! Sześciu z nich dostało Realizację. Teraz możecie uwierzyć: potęga miłości. I ci celnicy ofiarowali im swoje własne samochody i przewieźli ich na drugą stronę. To nigdy nie zdarzyło się z celnikami! Wyobraźcie sobie! To tak nierealne jakby wygolić im zęby, mówię wam, sposób, jeśli potraficie to zrobić celnikom! Ale to się zdarzyło. Przejechali na drugą stronę i tam ich zostawili. Teraz nie wiedzieli co robić. Chcieli pojechać do Budapesztu, musieli przejść około dwóch mil czy coś koło tego, aby dojść do stacji. Czekali więc tam dobrze, powiedzieli to: „Matko, pewnie Ty przysłałaś, dwóch Jugosłowian przyjechało w dużym autobusie na 49 osób – cały pusty.” Zatrzymali autobus i spytali: „Co jest, dlaczego jesteście tutaj?” Oni na to: „Taki mamy problem, a musimy jechać.” Tak więc wsiedli do autobusu. W czasie jazdy, przyszło im na myśl, by spytać: „Czemu nie weźmiecie nas do Mediolanu?” I to się udało! I byli w Mediolanie. To jest tak niezwykłe.

Tak więc miejcie tę wiarę całkowicie w siebie, i w tę Potęgę, która nas otacza. A kiedy już będziecie mieć tę wiarę, zdacie sobie sprawę, że choć jest tak pomocna, jest tak dobra dla was, na tym samym poziomie, jeśli tak myślicie, może być krzywdząca.

Nigdy więc nie słuchajcie Guru ninda [hindi: krytykowanie, obraza Guru], co oznacza, że ktoś mówi coś niedobrego o Guru, natychmiast zasłońcie uszy rękami, absolutnie natychmiast.
Znałam osobę, która tak zrobiła i dostała raka, inna teraz w więzieniu, kolejna też tam. Zatem jeśli ktokolwiek mówi coś takiego, zaraz połóżcie dłonie na uszy. Ponieważ teraz wiecie to – czym jest wasz Guru. Nie powinniście więc nigdy słuchać niczego przeciwko waszemu Guru od kogokolwiek.

Kiedyś pewien dżentelmen zadał Mi pytanie, reporter. Rzekł: „Powiedziałem, że zbudowałaś Sobie zamek.” Odparłam: „Zapłaciłam za to, Ja go też zrobiłam. To było okropne miejsce, bez wątpienia. A teraz goszczą tam jedynie Sahaja Yogini, Ja tam nie przebywam. To najlepszy zakątek.” To wszystko, co powiedziałam. Ale oni nigdy nie pójdą i nie zadadzą takich pytań innym guru. Bo ich uczniowie powiedzą: „Tak, i co z tego? Chcemy dać naszemu guru pieniądze, i to i tamto.” Oni nigdy nie pytają. A za pomocą Sahaja Yogi lub przeze Mnie, wyleczyłam tylu ludzi z nieuleczalnych chorób – mogłabym mieć fortunę. Za wyleczenie jednego pacjenta z rakiem mogłabym zbudować zamek, dla Siebie. Więc kiedy ludzie tak mówią, powiedzcie: „Czy wiesz, ilu ludzi Ona wyleczyła?” „Czy wiesz ile mogłaby za to wziąć pieniędzy, gdyby była lekarzem lub fałszywym Guru?” „Ile pieniędzy mogłaby zarobić na nich wszystkich?”
Wtedy zrozumieją. Widzicie, mówią tak bo są materialistyczni. Ich nastawienie jest bardzo odmienne, najlepszym sposobem jest upomnienie ich. Bo widziałam, że ci ludzie prasy
są absolutnie udręczeni przez uczniów fałszywych guru. W ogóle nie mogą krytykować, nie mogą powiedzieć słowa przeciwko takim fałszywym guru. Podczas gdy widzę, że Sahaja Yoginom wciąż brakuje tej całkowitej wiary w nich i całkowitej pewności. Gdzie jesteście zmuszeni zapewniać, tam musicie dowodzić. Na przykład jeśli ktoś mówi coś złego przeciwko Mnie, musicie ostro się sprzeciwić, musicie mówić: „Nie, niemożliwe. Tak nie jest!” Ale Ja widziałam ludzi zadających Mi zabawne pytania, którzy też są Sahaja Yoginami!

Tak więc pierwsza część dotyczy tego, żeby ujrzeć jak jesteśmy wrażliwi w duchowości. Widziałam Sahaja Yoginów wspierających kogoś, kto był tak negatywny, że nawet nie można było znieść tej osoby, a dla nich ta osoba była kimś wielkim, podczas gdy ktoś kto jest bardzo dobry, nie jest przez nich dostrzegany Jaki jest tego sens? Wasz komputer jest tak wadliwy, będziecie robić… znaczy, że samoloty latałyby w górę i w dół, mając komputery jakimi są Sahaja Yogini. Ponieważ oni osądzają na odwrót. Osoba, która jest dobra w Sahaja Yodze, ma dobre wibracje, może być prosta, bezpretensjonalna, może nie być tak bogata, tak wyedukowana, może nie być z dobrego uniwersytetu lub czegokolwiek, ale musicie widzieć wibracje tej osoby! Jaki rodzaj wibracji ta osoba ma i wtedy powinniście osądzać. Ale jeśli zamiast tego, osądzacie osobę na podstawie tego jak bardzo dobra jest w mówieniu, jak naukowo mówi, czy cokolwiek takiego, to nie tak powinno być. Ważne jest to, jakie ta osoba ma wibracje! A kiedy widzicie wibracje i osądzacie na ich podstawie, wtedy jesteście Sahaja Yoginami, inaczej nie nazwałabym was Sahaja Yoginami wcale. Ale dla Guru to jest bardzo ważne. Widuję nawet liderów, wspierających kogoś, kto jest tak okropny! Ja nie mogę znieść tej osoby nawet przez pięć minut. Ale Guru wysyła go nawet do Mnie: „Matko, on jest taki dobry, wiesz, on ofiarowuje tak dużo pieniędzy.” To nie ma znaczenia. Ofiarowuje pieniądze i co z tego? Kto go prosił o darowanie pieniędzy? Nie powinien nam dawać swoich buców nigdy więcej! Nie chcemy jego buców. Tak to jest.

Osądzanie osób powinno być więc poprawne, kiedy mówicie, że ten człowiek nie jest dobry lub tamten nie jest dobry Ale większość guru sama ma blokady i wtedy mają ambicje i gdy ktoś ich nie słucha, gdy ktoś chce wykładać w nieodpowiednim czasie lub gdy ktoś powie: „Nie powinieneś mówić w ten sposób” lub cokolwiek, wtedy się złoszczą. Mają bardzo gorący temperament i prowokują ludzi by rzekli coś czasami. A gdy ludzie zareagują, mówią: „Jesteś złym Sahaja Yoginem”. Nie tędy droga.

Przede wszystkim guru lub lider sam powinien być bardzo łagodny, delikatny i być dobrą osobą. Musi być, taki, aby niczego nie żądać, o nic nie prosić. Nigdy niczego nie żądać! Ktoś kto żąda, nie może być guru. Na szacunek zasługuje ten kto przewodzi, ale nie żąda. I tak, wszystko się dobrze wypracuje jeśli to zrozumiecie – kiedy wzrośniecie w swoim rozwoju, w swojej mądrości, w swojej świadomości i w swoim Duchu – te wszystkie rzeczy będą się dziać automatycznie! Nie musicie o nic prosić. Nie musicie o nic błagać, ani na nic się skarżyć. Wszystko się wypracuje. Wami opiekują się wszystkie Gany, wszystkie anioły. One są tutaj. Jesteście na scenie. Ale jeśli jesteście w pół drogi, one płatają wam figle. Stosują triki, sprawiają, że słabniecie, macie problemy, chodzicie tu, chodzicie tam, wszystkie te rzeczy się zdarzają, a wtedy wy mówicie: „Matko, jak to się wydarzyło?” Bo one są także figlarzami i robią wam żarty oraz sprawiają problemy, po to, żebyście zrozumieli, że czynicie źle.

Tak więc jesteśmy na scenie, gdzie jest piękna ochrona, gdzie jest wszystko, a my musimy dać światu tę wspaniałą rzecz jaką jest Sahaja Yoga, która jest dla wyzwolenia całego świata, jeśli sobie to uświadomicie i mam też taką nadzieję, że zdacie sobie sprawę z waszej odpowiedzialności. Jest tak dużo rzeczy, które trzeba zrozumieć, jakim należy być jako guru, jak działać i jak trzeba to wypracować. Dałam tyle wykładów na temat guru, ale na dzisiejszym wykładzie, muszę powiedzieć tylko to, że pierwszą rzeczą, aby być guru jest to, że musicie mieć pełną pokorę. Teraz, ze Mną, mogłabym powiedzieć, że jestem zbyt prosta i jestem Mahamają, więc bądźcie bardzo ostrożni. Nie możecie sobie ze mną za dużo pozwalać. Nie możecie. Jeśli próbujecie pozwalać sobie zbyt dużo, oznacza to, że nie jesteście uczniami. Uczeń musi trzymać dystans w stosunku do guru. Nie możecie sobie ot tak pozwalać, wchodzić do Mojego pokoju o każdej porze, siedzieć w nim godzinami, gawędzić ze Mną – nic! Nie macie prawa. Tylko jeśli was wołam, kiedy proszę was, powinniście przyjść.

Następnie, nie możecie wymuszać rzeczy na Guru: „Prosimy przyjdź i wysłuchaj tego” lub „Zrób to!”, nie powinno to zostać wypowiedziane. Na przykład, wczoraj nikt Mi nie powiedział, że mają być te programy muzyczny lub, że wszystko jest ułożone. Musimy zgłaszać wszystko, liderowi, lub Mnie, wszystkie rzeczy jakie chcecie zrobić. To ma być naprawdę jawne. Jak tamta ręka wie wszystko, co robi ta ręka, a ta ręka wie wszystko co tamta ręka robi. W ten sposób wszyscy powinni znać siebie nawzajem.

Następnie guru nie powinni być zazdrośni o siebie nawzajem Mówię to wam, gdyż dowiedziałam się, że są tutaj pewne zazdrości. A kiedy oni mówią, że jest tu odrobinę tego:
„Ha, on jest dobry, ale to i to i to”. Kiedy cieszą się wzajemnym towarzystwem, bo osiągnęli pewien poziom i zrozumieją, że: „To jest poziom, na którym jesteśmy.” Kiedy cieszą się w pełni swoim towarzystwem i doceniają siebie nawzajem bardziej niż kogokolwiek innego – wtedy to jest brać guru. Cała ta brać liderów, jeśli cieszą się sobą wzajemnie, bez zazdrości, bez walki, bez żadnych problemów tylko cieszą się towarzystwem, wtedy powinni wiedzieć, że stali się guru.

Otóż oni wszyscy nigdy nie walczyli ze sobą. Wspierali się. Naprawdę jest to jedyna Zasada, rodząca się znowu i znowu. Tylko sataniczni ludzie – będą walczyli ze sobą – nie boscy. I także oni będą mówić przeciwko osobie, która jest zrealizowaną duszą lub jest Inkarnacją, ale nigdy nie przeciw sobie. To wielce zaskakujące, że sataniczni ludzie, chociaż walczą pomiędzy sobą, są zazdrośni, ale nigdy nie mówią przeciwko sobie. Ale widzę, że tutaj, w Sahaja Yodze, mamy wolność. Ale wolność to nie brak pohamowania jest to wolność z kompletnymi zasadami i uregulowaniami Boskości w nas i musimy wiedzieć, że to jest Prawo Boskie.

Zatem wszyscy siedzimy teraz jak w dużym vimana [hindi: samolot], jak w samolocie i wszyscy musimy wylądować na pięknej krainie. Ale przede wszystkim musimy rozwinąć tę pokorę w waszych sercach; całkowitą pokorę i oddanie, to jest bardzo ważne. Dopóki nie macie tej pokory i oddania w waszych sercach, Zasada Guru nie zostanie w was obudzona. Najpierw musicie być uczniem, a potem guru. Tak więc musicie rozwinąć tę pokorę. A ta pokora przyjdzie bardzo łatwo, jeśli Mnie kochacie i szanujecie. To nie tylko miłość, ale i szacunek.

Ten szacunek, musi być obecny, a wtedy ludzie będą szanować was.
Niech was Bóg błogosławi!

[godz. 2:55:11 w pliku wideo:]
(Po wyjaśnieniach pujy Sahaja Jogini pokazują cudowne zdjęcia i Shri Mataji wyjaśnia je)

Gdy następują zmiany, w rzeczywistości jest to moje imię po arabsku, zmiany odgrywają się teraz. To jest jeszcze jedno. To jest moje imię, na tym jest moje imię po arabsku w drugim, w innym kierunku. Potem staje się, dalej to staje się Omkarą w innym kierunku i Omkara staje się jak serce i z tak wieloma liniami, tam nie było linii, nic. Światła stały się Omkarą. Teraz, to jest przed pują, oni zaczęli tą fotografią. To jest kolejna seria. Więc zaczęła się muzyka, a fotografia zaczęła się zmieniać. Zaczęła przechodzić w odmienne kształty. To jest przed tamtym. Te światła przechodzą w kształty. To jest wcześniej. Teraz piszą moje imię, te światła piszą Moje imię, zaczęły pisać, ho, ho. Teraz to jest następne. Jak zmieniają się formy. Teraz zobaczcie, jak formy się zmieniły. Tutaj tańczą wibracje. Wibracje tańczą, tylko popatrzcie tam. Następnie Sahasrara. Potem znikam w świetle. Jeden, dwa trzy a potem wszyscy oni stają się światłami, które pokazują jeden po drugim. Te są wibracjami.

[nie ma w pliku wideo:]
(Później po pujy, Shri Mataji mówi o muzycznym koncercie poprzedniej nocy)

To jest bardzo, widzicie, czysta raga, a czystość tego, aby była utrzymana, jest to bardzo trudne, jak muzyk pokazał tutaj trochę tu i tam, aby ślizgać się w graniu nut. Tworzy inną ragę, widzicie, to bardzo delikatna raga. Jak ktoś mówi, że droga Boga jest bardzo, bardzo wąską drogą. Z jednej strony jest duża, ogromna góra, z drugiej strony jest wielka dolina. W ten sam sposób jest to raga – raga, którą może uczyć tylko bardzo dobry guru, i również może się nauczyć bardzo dobrze tylko bardzo dobry uczeń. Ponieważ jest tak delikatna, że poślizgnięcie po tej stronie lub po tamtej stronie po prostu prowadzi do innej ragi jak muzyk pokazał wam właśnie teraz. Więc czystość tego i to jest prawdziwym pięknem tej ragi.

Słyszałam tę ragę dawno temu śpiewaną przez bardzo wielką śpiewaczkę, zwaną Roshan Ara Begum [1917 – 1982], a kiedy on śpiewał – po prostu zapytałam moją siostrę, „Co to jest bondage [niewola]?”, Bo pamiętam piosenkę, ale nie pamiętałam dokładne słów, widzicie. Właśnie teraz powiedziała mi. A ona jest kolejną wielką, wielką śpiewaczką, Roshan Ara Begum, i sposób w jaki śpiewała, wiecie, jakby cała Puriya [durowa raga heksatoniczna z klasyki muzyki hindustańskiej] – zamanifestowała się cała budowa ragi Puriya – naprawdę. Spowodowała, że się zamanifestowała – cała raga Puriya. Powiedzcie, taka piękna rzecz i to jest to, tutaj jest oznaką osoby, która zrobiła to tak bardzo z tą czystością ragi, to jest to – czystość ragi.

I to jest bardzo dobre dla Sahaja Joginów znać tą czystość zrozumienia tego, że jeśli się pójdzie trochę po tej stronie, trochę po tamtej stronie można wypaść z Suszumny.